Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5131 miejsce

"Czytanie plotek sprawia mi radość" - wywiad z Urszulą Chincz

Dziennikarka z wykształcenia, jednak w zawodzie pracuje od niedawna. Doskonale czuje się w roli prowadzącej "PnŚ". Nałogowo śledzi komentarze internautów na swój temat. Gościem W24 w ramach cyklu „Znani – nam nieznani” była Urszula Chincz.

Kolejnym gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" była Urszula Chincz / Fot. Justyna BendowskaMimo że jest dziennikarką z wykształcenia, przez wiele lat nie pracowała w zawodzie. Widzowie poznali ją dopiero niedawno. Najpierw jako Ulę Pedatulę - autorkę cyklu poradnikowego w porannym paśmie TVP2, a od nowego sezonu - jako prowadzącą "Pytania na śniadanie".

"Nikt w to nie wierzy, ale po prostu wygrałam casting" - wyjaśnia Urszula Chincz. Dziennikarka wspomina, że gdy przyszła na przesłuchania i zobaczyła mnóstwo znanych twarzy, zwątpiła. Postanowiła jednak, że da z siebie wszystko i zaprezentuje się z jak najlepszej strony. "Wyszłam stamtąd z migrenowym bólem głowy i nie umiałam dojść do siebie" - wspomina. Tym bardziej nie mogła uwierzyć, gdy okazało się, że to właśnie ona została nową prowadzącą porannego programu.

Dziennikarka Urszula Chincz gościła w redakcji W24 / Fot. Justyna BendowskaWcześniej przez wiele lat wzbraniała się przed pracą w mediach, gdyż nie chciała, by mówiono jej, że pracę zawdzięcza swojemu tacie Andrzejowi Turskiemu. Jeszcze w czasie studiów pochłonęły ją PR i marketing i to właśnie na tej płaszczyźnie się rozwijała przez wiele lat. "Myślę, że teraz już mam tyle własnych doświadczeń, które bardzo przydają się akurat w programie śniadaniowym" - tłumaczy Urszula Chincz.

W odróżnieniu od wielu osób, bez krępacji przyznaje się, że czyta codziennie portale plotkarskie. Sprawia jej to ogromną radość zwłaszcza, gdy wie, jak wszystko wygląda z drugiej strony i jaka jest prawda. Po tym, jak wyszło na jaw, że będzie prowadziła "Pytanie na śniadanie" sama stała się bohaterką plotek. Jak przyznaje, wylała się na nią fala nienawiści i przeczytała wówczas mnóstwo negatywnych komentarzy z oskarżeniami o nepotyzm w TVP. "Wiem, że nie powinnam tego czytać, ale nie potrafię się powstrzymać, może kiedyś ktoś napisze coś miłego" - wyjaśnia dziennikarka.

Obejrzy cały wywiad z Urszulą Chincz:



Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.