Facebook Google+ Twitter

Czyżby analogia do 1939 r?

Dlaczego to Unia Europejska tak skwapliwie przyjmuje i odwzajemnia uścisk rosyjskiej ręki wyciąganej do niej, ponad głowami nowo przyjętych członków?

Historia się powtarza, albo jak kto woli – kołem się toczy. Niemiecko-rosyjskie przymierze, tym razem – być może – bezkrwawo i także bez użycia komór gazowych, lecz gazowym interesem zadusi Polskę. Niemcy coś mają słabość do gazu – jak nie komory, to rura, ale gazowa.

Czy znowu Polska, jak w 1939 zostanie poświęcona w imię „świętego spokoju”, przez swoich – niby – sojuszników? Choć tak na dobrą sprawę, czy my obecnie mamy, jakichkolwiek sojuszników? Na co nam sojusznicy, jak przynależymy do paktu NATO – uświadamia mnie „ten z tyłu”. A przecież każdy z członków paktu, też chce mieć święty spokój, jak najdłużej i nawet nosa nie wychyli z szeregu, dopóki jego spokój nie zostanie zakłócony – odpowiadam. A niby czemu to Ruscy punkty odbioru gazu montują u Niemców?

Przecież granice Unii Europejskiej są znacznie dalej, na wschód położone. Jeśli więc Unijna Wspólnota ma stanowić jedno, to dostawy strategicznych surowców powinny docierać do granic unijnych, a dalsze ich rozprowadzenie powinno, już leżeć w gestii Parlamentu Europejskiego. – Dobrze rozumuję, czy nie? Tymczasem – tak Północny, jak i Południowy „Stream” docierają do państw położonych wewnątrz Unii – tzw. „Starounijnych”. Wikipedia przyczyn takiego postępowania Rosji upatruje się w zwiększeniu asertywności jej polityki wobec państw regionu. A ja bym powiedział, że to jest postponowanie wyemancypowanych spod wpływów, dawnego Związku Rad, byłych jego republik.

Dlaczego to Unia Europejska tak skwapliwie przyjmuje i odwzajemnia uścisk rosyjskiej ręki wyciąganej do niej
ponad głowami nowo przyjętych członków? Spolegliwość unijna wobec Rosji – wydaje mi się - jest odrobinę, za bardzo „wydajna” i też – jak mi się wydaje – mogąca wywoływać wewnątrzunijne zadrażnienia i „boczenie” się jednych członków, na drugich. Co bym jeszcze dodał? To, że my Polacy, których „kumanie” się Rosji – na przykład z Niemcami – bezpośrednio dotyczy siedzimy cicho, jakbyśmy nie czuli, żadnego przykrego zapachu, na który – jakby nie było – powinniśmy kręcić nosem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Nawet gdybyśmy pominęli wszystkie inne względy - tak gospodarcze, jak i ekologiczne. Spójrzcie na to wszystko pod kątem rozbieżności interesów poszczególnych zainteresowanych i zadajcie sobie pytanie: Jeśli ta rozbieżność interesów występuje, nie tylko w naszym przypadku, to uczestniczący w tym interesie są wszyscy wobec siebie uczciwi i praworządni? Czy wszyscy grają fair pley? Nie wybielajcie, tak Niemców, jak i Rosjan i nie plećcie o ich uczciwości i uwzględnianiu w swoich działaniach interesu Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeciętny gazowiec ma zanurzenie do 13 metrów. Czyli spokojnie nad rurę przepłyną.

Co do rozwoju portu w Świnoujściu: kanał portu jest stosunkowo wąski. Duże statki towarowe tam nigdy nie będą wpływały. Taki okręt nie będzie miał miejsca aby bezpiecznie zawrócić. Obecnie jak prom pasażersko-samochodowy obraca się, to zajmuje większość szerokości kanału. A taki prom ma pędniki, dzięki którym może obrócić się w miejscu. Statki towarowe tego nie mają. Potrzeba holowników. Zatem z tego powodu statki o zanurzeniu ponad 10 m nie wejdą do samego portu. A kanału nie ma gdzie poszerzyć. Jak ktoś ma wątpliwości, zapraszam do Świnoujścia (ładne miasto i przepiękne okolice). Zapraszam też na AIS, gdzie w czasie rzeczywistym można zobaczyć statki na morzach świata. Samemu można się przekonać co wpływa do Świnoujścia a dalej do Szczecina.

A terminale dla największych statków znajdują się w Gdyni i Gdańsku (tam przypływa najdłuższy statek świata) i to wystarczy dla Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co do gazociągu, to po kolei:
Do portu mogą być wprowadzane statki o maksymalnej długości 260,0 m, szerokości 42,0 m i zanurzeniu 12,8 m
W przyszłości być może port będzie pogłębiany. Jeśli Polska faktycznie zechce przystosować port w Świnoujściu do przyjmowania statków o zanurzeniu głębszym niż 13,5 metra to gazociąg zostanie umieszczony głębiej. Czyli podkopią go i rura usiądzie niżej. Mówiła o tym Merkel jak była u nas w maju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie kozminski - niech Pan sobie poczyta o tym co działające bez kontroli amerykańskie koncerny zafundowały Nigerii, a dopiero potem pisze głodne kawałki o lobby prorosyjskim.
Amerykanom jest absolutnie WSZYSTKO JEDNO czy u nas po ich eksploatacji coś się zawali, czy dojdzie do skażenia wody pitnej, czy czegokolwiek innego.
Nie możemy sobie pozwolić na rujnację Polski tylko dlatego żeby wydobyć gaz i uniezależnić się od Rosji, bo co nam po niezależności jak przyszłe pokolenia nie będą miały gdzie mieszkać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakty są takie:
1. północnym torem (przez niemieckie wody ekonomiczne) do Świnoujścia nie będą mogły wchodzić statki o zanurzeniu powyżej 15 metrów co w praktyce uniemożliwi w przyszłości rozwój portów w Świnoujściu i Szczecinie.
2. tym samym rura położona na dnie Bałtyku osłabi pozycję zespołu portów Szczecin-Świnoujście w stosunku do niemieckiego Rostocku.
Na zasadzie paraleli jeśli np. w kawiarni wyjście ewakuacyjne nie będzie spełniało przepisów wymogów to straż pożarna zamknie lokal. Tak samo przy porcie - jeśli zapasowy tor podejścia będzie ograniczony to...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W uwagach do "Pani Basieńki" pisze Pan tak jakby kompletnie nie zrozumiał mojej krytyki artykułu a szczególnie pańskich 'porównań'. Ale to może taka metoda odwrócenia uwagi od krytyki.

Teraz pisze Pan "Wy wiecie lepiej od fachowców". Otóż. tak. Wiem wprost od fachowców. a nie z internetu czy też od lobbystów.

Czy słyszał Pan od fachowców o technologi wydobywania gazu łupkowego ? jaka jest i jakie skutki wywołuje? Jakie zanieczyszczenie wód gruntowych? Jakie są koszty wydobycia? enregochłonność? Film jest amerykański. nie rosyjski. Gasland.

Odpowie mi Pan, że gdy zaczęto wydobywać węgiel nikt nie liczył zawalonych domów, obniżeń terenu, ba! całej niecki. Chorych na pylicę, śmiertertelnych wypadków czy inwaldzkich. Zanieczyszczeń i zawałów. Zgadza się, ale dziś węgiel kosztował nas dużo więcej i kosztuje więcej niż za niego płacimy. Szkód z klimatcznych katastrof nikt nie wlicza jako następstwo emisji dwutlenku węgla. chorób także nie. itd itp.

Enrgia jest nam potrzebna, bez niej juz nie potrafimy się obejść. Problem w tym by ją pozyskać jak najmniejszym nakładem i szkodami. jak naj efektywniej. -ergo> najtaniej. Nie zapominajmy, że oddychać musimy, bez powietrza i bez wody nie możemy egzystować. zatruwając jedno i drugie robimy samobójstwo.
To temat rzeka.
Poświęciłam mu już kilka artykułów i przygotowuję następny.
bo żyjemy w wieku pod znakiem energetyki i klimatu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To by znaczyło, że Wy lepiej wiecie od fachowców. Jeśli tak jest "faktycznie" - to przepraszam. Niestety, sam nie byłem w stanie zmierzyć głębokości zanurzenia rury. Wiadomości o niej zaczerpnąłem z prasy i internetu. Wychodzi na to, że od dzisiaj nie będę musiał czytać żadnych wydawnictw, ani artykułów w internecie. Jak czegoś nie będę wiedział zapytam, któregoś z Was. A przecież przysłowie mówi: nie szukaj daleko.
Podpowiedzcie mi, czy ten wicepremier Pawlak podpisał korzystną dla Polski umowę na dostawy gazu z Rosji, czy też nie korzystną. Można było pozyskać gaz za mniejsze pieniądze, czy nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 14.10.2011 19:47

Czy ktoś zadał sobie pytanie, jak rura może stać się zaporą dla statków, skoro te, które mogłyby o nią ''zahaczyć'' nie wpłyną na Bałtyk przez Cieśniny Duńskie, bo są za płytkie.
Bicie piany to narodowy sport polskich malkontentów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aktualnie ta rura nie blokuje nam portu, bo statki o tak wielkim zanurzeniu do niego nie zawijają. Z tego co słyszałem w przyszłości Niemcy mają ją podkopać co sprawi, że osiądzie głębiej i nie będzie przeszkadzała w przepływaniu bardziej zanurzonym.
Niestety ponieważ nie leży ona na naszych wodach terytorialnych to głębokość jej zakopania zależy wyłącznie od dobrej woli Niemiec.
A co do zagrożeń, to zapomniał Pan niestety o współczesnej technologii. Aktualnie KAŻDY może nam wypowiedzieć wojnę i próbować zająć nasze państwo, bo samoloty wojskowe przelatują 2000 km w godzinę, samoloty transportowe z wojskiem i sprzętem 900 km, a rakiety balistyczne można odpalić na Polskę w zasadzie z każdego państwa.
Aktualnie nie Rosja czy Niemcy nam najbardziej zagrażają. Największymi zagrożeniami są fundamentalistyczny islam i Chiny. Ten pierwszy ponieważ jego ideologia wyklucza istnienie innych ludzi niż muzułmanie, a Chiny ponieważ coraz bardziej rosną w siłę i tylko patrzeć jak jego pozbawionym wszelkich skrupułów "komunistycznym" władzom zamarzy się jakiś podbój...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rysiu! Powiedz, czy rura została faktycznie zakopana pod torem wodnym, czy nie? Z tego, co wiem, to faktycznie nie została zakopana. Więc jak to jest - faktycznie? Zainteresowani portami Szczecina i Świnoujścia, też powiadaj, że gazociąg będzie szkodził rozwojowi portów. Tymczasem Ty Rysiu zalecasz mi więcej optymizmu. Pawlak podpisał niekorzystną umowę na dostawy gazu z Rosją. Zadłużenie Polski rośnie. Rzeczywiście! Jest się z czego cieszyć. Maleńki skrawek Rosji - od północy. Tyle, że uzbrojony w wyrzutnie rakietowe i flotę wojenną. Ale to Wy - młodzi - będziecie ponosić skutki zaniedbań i indolencji rządzących Polską dzisiaj. Wystarczy wykupić koncesję na łupkowy gaz, przez Rosjan i Niemcy, albo wmówić - mądrym i przedsiębiorczym - Polakom nieopłacalność jego wydobycia i będzie "git". Cieszcie się - macie z czego. Ja i tak, po ostatnich wyborach, nie mogę dojść do siebie.
http://kampanianazywo.pl/relacja/rura-nord-stream-juz-lezy-czy-bedzie-blokowac-polski-port/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.