Facebook Google+ Twitter

Czyżby Gdańsk, był 180 stopni od niektórych miast?

Czytałem artykuł o obsłudze niepełnosprawnych, powiem szczerze że w Gdańsku też bywają takie urzędniczki "perełki" ale są to wyjątki w biurach, w sklepach. I panowie, i panie nie zawsze chcą pomóc. Opiszę kilka przykładów.

Kilka lat temu zmieniałem prawo jazdy na nowe. Podjechałem do Wydziału komunikacji, kierowca pomógł wejść mi do środka, a tam tłum petentów. Dostałem numerek 411, nie czekając wszedłem do biura i pytam czy jako niepełnosprawny muszę stać w kolejce? - Ależ skąd? - Odpowiada urzędniczka, podstawia krzesło i pyta czy mam zdjęcie.

Miałem zdjęcie i kasę na opłaty skarbowe, urzędniczka wzięła wszystko wróciła po kilku minutach z opłaconym rachunkiem. Na prawo jazdy chwilkę poczekałem, i tak nie jeżdżę, ale może trzeba będzie odwieźć kogoś do lekarza?

W jednej sieci komórkowej przedłużałem umowę za nowy telefon, miałem zapłacić 20 zł. pytam konsultanta czy poszedłby za mnie do kasy, bo kasa na piętrze. Odpowiedział - nawet bym panu nie zaproponował spacerku do kasy, proszę odliczone i pójdę zapłacić. Często się trafiają ludzie i ludziska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

to są piękne przykłady dla innych pracowników urzędów i sklepów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.