Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19930 miejsce

"Dąbek” książkę pisze

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-05-18 08:24

Ma 35 lat na karku i nadal zawodowo gra w tenisa. Dzięki "dzikiej karcie" mógł stawić się na kortach PRO-TEN w Katowicach Janowie, aby zagrać w turnieju PKO BP Katowice Open. Okazuje się jednak, że wielokrotny mistrz Polski Bartłomiej Dąbrowski, czasami wypuszcza rakietę i do ręki bierze długopis. Wtedy popada w zadumę i tworzy... Napisał już 250 stron swej książki, pisze odpowiadania i wiersze. Tak od dwóch lat.

- Sam nie wiem skąd to się wzięło. Po prostu odczułem taką potrzebę, można powiedzieć, że wenę - śmieje się "Dąbek", który wychował się na kortach Baildonu i Budowlanych Katowice. - Mój młodszy brat pisze już od dwunastego roku życia, wiersze pisała też babcia. Może to rodzinne?Tenis to żywioł Bartka. Drugą pasją stało się pisanie. / Fot. Fot. Dziennik Zachodni

Dąbrowski postanowił napisać książkę o chłopaku, który wpadł pod samochód i stracił pamięć. - Napisałem kilka zdań i dalej samo poszło. Było to dwa lata temu - mówi Dąbrowski. - Z czasem stał się to pamiętnik tego chłopaka. Doszedłem do 250 strony i od pewnego czasu mocno improwizuję. Przy okazji zacząłem pisać opowiadania i wiersze. To łatwiejsze niż książka, bo szybko widać efekty. O czym są? To efekt moich codziennych obserwacji, zawsze coś w ciągu dnia się wydarzy, co można opisać. W wierszach jest sporo smutku, ale to wcale nie wynika z mojego stanu psychiki. Taka melancholia mi pasuje. Poruszam tematy życia i śmierci, naszej egzystencji. Piszę wtedy, gdy dopadnie natchnienie, nie ma znaczenia jaka to pora dnia lub nocy.

Jak na razie żadne z dzieł Bartka nie zostało wydane, bo autor nie nabrał jeszcze odwagi, aby pokazać swą twórczość fachowcom. Słucha opinii najbliższych przyjaciół, którzy pozytywnie oceniają "pisaninę" Dąbrowskiego. Niektórzy mówią, że tenisista odkrył swój pisarski talent po rozstaniu z żoną.

- Niesamowicie jest odkryć coś innego, zajmować się czymś innym niż przez całe życie. Przecież ja przez tyle lat tylko machałem rakietą - mówi ze śmiechem. - Oprócz pisania bardzo polubiłem czytanie. Czytam wiersze Andrzeja Bursy i Rafała Wojaczka, lubię twórczość Marka Hłaski. W ten sposób poprawiam też swoje pisanie. Co ciekawe, nie jestem w stanie używać komputera, to jest jakieś takie mechaniczne, pozbawione duszy. Najlepiej skupić się z długopisem w ręku...

Dąbrowski mieszka w Gdańsku, ale lubi odwiedzać Śląsk. Ma tu wielu przyjaciół, których spotkał w tym tygodniu na kortach klubu PRO-TEN. "Dąbek" żałuje jednak, że tylko w Janowie odbywają się międzynarodowe imprezy.

W Katowicach są fajnie położone korty jak Budowlani, dawny Baildon, czy obiekt na Giszowcu. Wielka szkoda że nie są wykorzystywane na takie turnieje. Skoro turniej futures można zrobić z powodzeniem na tak małym obiekcie, jak korty w Janowie, to dlaczego nie tam, gdzie przez lata coś się działo? Dla mnie to skandal, że Baildon podupada, a Budowlani to już tylko wielka wypożyczalnia kortów - martwi się Dąbrowski.

Z wielokrotnym mistrzem kraju i zawodnikiem, który wygrał najwięcej meczów w barwach Polski w Pucharze Davisa łączy się teraz nazwisko Grzegorza Panfila. Młody tenisista Górnika Bytom trenuje pod okiem "Dąbka". Dąbrowski nie rezygnuje też z występów ligowych w Arce Gdynia oraz z gry w lidze niemieckiej zawodników liczących powyżej 30 lat. Jego klub z Moenchengladbach zdobył już dwa tytuły mistrzowskie Niemiec.

Facetom w moim wieku rosną już brzuchy? Ja też ma brzuch! - dodaje z uśmiechem Bartek. - Granie sprawia mi radość, można też jeszcze trochę zarobić. Później będzie pora na odpoczynek i trenowanie innych. No i na dokończenie książki...
Tomasz Kuczyński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.