Facebook Google+ Twitter

Dąbrowej problemy ze szczurami. Każdy kot mile widziany

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-10 15:46

Kotom potrzebna jest natychmiastowa pomoc, one wymierają na postoczniowych terenach. Wyginięcie kotów spowoduje dalszy wzrost populacji szczurów. Należy temu zaradzić, epidemia zbliża się - informują przedstawiciele różnych środowisk.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Rat_agouti.jpgProblem z gryzoniami istnieje od wielu lat, jednak nasilił się jesienią 2007 roku. Mieszkańcy ul. Rdestowej 152 D otwierając piwnicę zobaczyli siedzące szczury, które na widok ludzi nie zamierzały uciekać. Zgłoszono ten fakt zarządcy, czyli Spółdzielni Młodych przy ul. Paprykowej 12. Niestety wszelkie podjęte próby pozbycia się gryzoni nie odniosły skutku. Szczury nadal biegały po klatkach schodowych z dołu do góry, spały na wycieraczkach, w dziecięcych wózkach.

Mieszkańcy informują w piśmie, że szczurów w budynku było kilkadziesiąt. Latem tego roku szczury biegały pomiędzy samochodami stojącymi przy budynkach, buszowały w pergolach śmietnikowych. Tej jesieni problem nasilił się, szczury wszędzie panoszą się. Trutki są wyłożone, wsypano je również do studzienek. Mieszkańcy osiedla Leśny Zakątek wskazują, że przyczyną tego stanu może być pobliska giełda warzywno-owocowa oraz las, który przypomina wysypisko śmieci. Ludzie czują się bezsilni, tym bardziej, że rozkładanie trutek niestety nie pomaga.

Nadmieniam, że szczury są widywane w różnych rejonach dzielnicy, nie tylko tuż przy giełdzie a więc sprawa dotyczy części dzielnicy Dąbrowa od giełdy do ul. Nowowiczlińskiej a być może i całej Dąbrowy, wszak prasa donosiła o pladze gryzoni już w poprzednich latach.

Prasa donosi

8.06.2005 r za "Dziennikiem Bałtyckim": "Mieszkanka ul. Śląskiej 44 przez ponad godzinę nie mogła wejść do własnego mieszkania. Tuż za drzwiami klatki schodowej stał ogromny szczur, który nie wpuszczał nikogo do budynku. Szczur rzucał się na ludzi".

26.06.2007 za "Faktem": "Atak szczurów w Gdyni-Orłowie. Szczury wychodziły z rzeki Kaczej na plażę." Rzecznik prasowy pani Grajter informowała, że magistrat nie dostał sygnałów, pracownicy Zakładu Dróg i Zieleni mieli zbadać sprawę i ewentualnie zarządzić deratyzację. Tu należy urzędnikom przypomnieć, że Kacza przepływa przez Dąbrowę.

Komentarze na forach internetowych, które zapewne czyta pani rzecznik i sztab jej ludzi widocznie są ignorowane lub uważane za błahe. Zacytuję jeden z komentarzy z 2005 roku.
"To wstydliwy temat, tym bardziej, że ktoś ważny nosi to nazwisko w Gdyni. Szczury od lat wałęsają się po Gdyni, nawet blisko Urzędu Miasta. No, ale czy ktoś ma odwagę poruszyć ten temat? Gryzonie rozmnożyły się dookoła w straszliwym tempie. Na domki dla kotów są pieniądze, na odszczurzanie niestety nie."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.