Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176782 miejsce

"Daemonica" z Olsztyna - nadzieja polskiego blackmetalu

Rozmowa z Piotrem Stępińskim, kompozytorem i tekściarzem grupy "Daemonica" z Olsztyna, która nagrywa właśnie materiał na debiutancką płytę.

Logo zespołu. / Fot. Aleksandra Onyszk- "Daemonica" to nie jest Twoja pierwsza kapela. Poprzednia "Nigror Funestus" rozpadła się 2 lata temu...
- Zgadza się. Próbowałem zakładać wcześniej różne projekty. "Nigror Funestus" był którymś z kolei, ale ta kapela nie miała przed sobą obiecującej przyszłości. Ważni są ludzie, z którymi się gra i ich umiejętności muzyczne. Jeżeli to zawodzi, nie ma sensu ciągną tego dalej.

- Na jakim etapie jesteście? Tworzenia materiału, nagrywania?
- Właśnie zaczynamy nagrywać materiał, który stworzyliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie stać nas jeszcze na profesjonalne studio nagraniowe, więc robimy to w naszej sali prób. Mamy dobry sprzęt, człowieka, który zajmie się inżynierią dźwięku oraz sporo czasu, bo całe wakacje. Chcemy zrobić to solidnie, tak aby efekt był zadowalający w stosunku do warunków jakie mamy. Mam zamiar nagrać 10 numerów, a potem zaczniemy się rozglądać za jakimś wydawcą.

- Wspomniałeś o sali prób. Czy to prawda, że znajduje się ona w Twoim pokoju?
- (śmiech) Oczywiście, że nie. Byłoby to niewykonalne z przyczyn technicznych. Nasza własna sala prób, która znajduje się, jak wiele podobnych tego typu salek, w piwnicy pod budynkiem jest zrobiona praktycznie od zera i jesteśmy z niej zadowoleni. Zwłaszcza, że w Olsztynie bardzo trudno jest znaleźć miejsce na próby. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja w przyszłości ulegnie zmianie.

- Po co w ogóle zakłada się zespół?
- To kwestia indywidualnego podejścia. Dla mnie jest to spełnianie się jako muzyk, jako artysta, który chce stworzyć dzieło. Jest to w pewnym sensie sztuka, przez którą chcesz przekazać jakieś uczucia. Wszak muzyka to uczucia, ich przekazywanie. Poza tym granie w zespole to wielka frajda. Kiedy przychodzisz na próbę z zarysem utworu w głowie i kilkoma ułożonymi partiami gitar, kiedy cały zespół bierze udział w procesie tworzenia i wszystkim nam podoba się efekt. Potem grasz koncert i widzisz, że twoja muzyka podoba się jeszcze innym ludziom. To daje wiele satysfakcji.

- Co jest najtrudniejsze dla początkującego zespołu?
- To zależy od celów, jakie przed sobą stawiasz. Jeżeli chcesz się zaistnieć na międzynarodowej scenie muzycznej, to najtrudniejsze jest wybicie się spośród ogromnej liczby kapel. Godzenie obowiązków również czasem przysparza problemów. Zwłaszcza jeśli grasz w kilku zespołach naraz, a do tego studiujesz i pracujesz. Z tego powodu czasem trzeba przekładać próby. Ale staramy się spotykać tak często jak możemy.

- Czego uczy granie w kapeli?
- Na pewno zgrania. Zarówno muzycznego, jak i międzyludzkiego. Jeżeli skład jest odpowiednio dobrany, tworzy się maszyna funkcjonująca solidnie i sprawnie. Granie w kapeli pomaga też rozwijać umiejętności muzyczne, zwłaszcza jeśli u wszystkich członków stoją one na przyzwoitym poziomie. Wtedy rozwija się i ewoluuje cały zespół.

- Ile jest w graniu radości, a ile ciężkiej pracy?
- Myślę, że te dwa pojęcia istnieją ze sobą nierozłącznie. Im więcej pracy włożysz w proces tworzenia, w jakość swojej muzyki, tym większa będzie radość płynąca z efektów twoich działań. Nie ukrywam, że jest przy tym sporo pracy, zwłaszcza kiedy szlifujesz dany kawałek z zegarmistrzowską precyzją i dbasz o to, by każdy dźwięk i uderzenie było nieprzypadkowo na swoim miejscu, by nie było niedociągnięć. Ale jest to ciężka praca w pozytywnym znaczeniu. Sprawia nam wiele przyjemności. Inaczej byśmy tego nie robili.

- Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Czy muzyka "Daemoniki" potrafi ukoić?
- To również kwestia gustu. Wiadomo, że nie wszystkim się ona spodoba. Na pewno jednak znajdzie się spora grupa osób, które zechcą nas słuchać - na których prezentowane przez nas dźwięki będą działać kojąco (śmiech). Świadczą o tym chociażby optymistyczne głosy naszych znajomych.

- Jakie macie marzenia jako zespół?
- Przede wszystkim spełniać się jako muzycy i tworzyć dobry materiał. Materiał, który przede wszystkim będzie solidny, dobrej jakości i będzie się nam podobał. Jeżeli spodoba się też innym, będziemy zadowoleni. Chcielibyśmy zagrać kilka koncertów w naszym kraju, by pokazać swoją muzykę szerzej. Nie ukrywam, że marzą mi się międzynarodowe trasy koncertowe u boku wielkich zespołów muzyki metalowej. Ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać, uzbroić się w cierpliwość i sporo popracować. Bez pracy nie ma kołaczy, może kiedyś się uda.
- Uda się na pewno. Dzięki za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ważna wiadomość
  • Ważna wiadomość
  • 22.01.2011 13:48

Ważna wiadomość dla zespołu - zabijcie się i nie ośmieszajcie więcej siebie, ani muzyki o której nie macie zielonego pojęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm, a ja mam inny sposób robienia wywiadów. Ja lubię bardziej rozbudowane pytania i czepianie się tekstów, bo w nich moim zdaniem jest dusza danego zespołu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie moja muzyka, o nie. Ale dobry wywiad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.