Pozycja materiału w rankingach:
Czasem zamykam oczy i marzę… Myślę wtedy, co bym ubrała, jak się uczesała i gdzie bym poszła… gdybym tylko mogła chodzić - mówi Agnieszka Podgórska.
Tego dnia Agnieszka Podgórska wstała wcześnie rano, chwilę później pojechała z mamą na zakupy, a potem do niej na śniadanie. Kiedy wróciła do domu, zaczęła sprzątać. Zrobiła pranie, obiad, powycierała kurze - zajęła się zwyczajnymi domowymi obowiązkami.
Agnieszka, zanim znalazła się na wózku inwalidzkim i zanim mogła walczyć o swoje w miarę sprawne życie w domu, najpierw musiała stoczy bój o to, żeby w ogóle dalej żyć.
Potrafisz czuć? Spróbuj poczuć ból młodej kobiety, której u progu życia odebrano plany, marzenia i to, czego człowiekowi najbardziej w życiu potrzeba – możliwości do działania. Nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć w stu procentach cierpiącej osoby, ale możemy próbować. Tylko od nas, ode mnie, od ciebie zależy, czy ten ból będzie mniejszy, a może nawet zniknie całkowicie. Agnieszka od wczesnej młodości pasjonuje się dietetyką i żywieniem człowieka. Swego czasu nawet prowadziła własne zajęcia odchudzające.
Największym marzeniem panny Agnieszki jest móc zatańczyć. Na razie to pozostaje wizją prawie nie do spełnienia. Bo jak tu liczyć na taki cud, skoro każdy kolejny dzień, to kombinowanie jak związać koniec z końcem? Ona nie wybrała sobie takiego losu. Pracowała, zarabiała i dzięki temu kupiła mieszkanie – niestety na kredyt. Banki to nie ludzie, nie wiedzą, co to znaczy nie móc chodzić, a co dopiero zarabiać pieniądze. Gdzieś pośród każdego dnia niekończącej się walki bliscy tej młodej kobiety i ona sama marzą o tym, że któregoś dnia Agnieszka wstanie z wózka i zatańczy z mężczyzną swojego życia. To marzenie kosztuje 300 tysięcy złotych i polega na bardzo trudnej operacji. Dokładnie chodzi o przeszczep komórek glejowych z nosa powyżej miejsca urazu. Po usunięciu blizny pourazowej one właśnie tworzą pomost, po którym „biegną” komórki nerwowe łącząc się z miejscem poniżej urazu. Ta operacja gwarantuje odzyskanie sprawności fizycznej w 90 proc. Czasem tylko częściowej. Wszystko zależy od indywidualnego przypadku, a Agnieszka ma szansę chodzić! Czym jest 300 tysięcy złotych w porównaniu z bezcennym istnieniem? Ile dałbyś za życie i zdrowie swojego dziecka, rodzica, bliskiego? Rodzice sparaliżowanej dziewczyny dają wszystko, co mają. Czy i Ty pomożesz? Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 26 | Miejscowość: Żarów | Kraj: Polska
O mnie: Nie potrafię napisać o sobie mając do dyspozycji ograniczoną ilość znaków:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krystyna Wierzbicka 26.03.2008 14:04
i dlatego warto przeczytać o strajku włoskim w skarbówce, bo mimo szczerych chęci wielu podatników może nie zdążyć z przekazaniem 1% swojego podatku.
link zie_wiecej_czasu_na_60732.html
Andrzej Pieczyrak 25.03.2008 23:22
Bardzo dobry i mądry tekst... i otwarte serce.Gratuluję dwóch dobrych tekstów (w tym debiutu) jednego dnia. Duży i zasłużony plus.
Ariel Pawelczyk 25.03.2008 19:44
Ale ważne, że walczysz. Gorsi są ci co nie robią nic.
Agnieszka Grochowska 25.03.2008 19:02
O to właśnie chodziło- o pomoc. Ale to uniwersalny temat i naprawdę szkoda, że uniwersalny bo to powoduje, że nie każda potrzebująca osoba otrzymuje pomoc jakiej naprawdę potrzebuje. Wciąż jednak walczę z wiatrakami...
Ariel Pawelczyk 25.03.2008 18:51
(+) za dobrey tekst..ale historia? jedna z kilkuset tysięcy...ale o tym trzeba mówic i jeżeli ten artykuł komuś pomoże to ja jestem z ciebie dumny... 1%..to tylko 1%..pamietrajmy że trzeba tak nie wiele by zrobić wiele
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)