Facebook Google+ Twitter

Dajcie biedakowi spokój

Taki człowiek, jak Marcin Dubieniecki, powinien sam decydować o swojej przyszłości w zawodzie, a nie zdawać się na decyzję Okręgowej Rady Adwokackiej, czyli ludzi, którzy zapewne nawet nie są z jego rodziny.

Uwzięli się wszyscy na biednego Marcina Dubienieckiego. Dziennikarze, policja, sąd, Okręgowa Rada Adwokacka i, co najgorsze, portale plotkarskie. I to za co!? Dlaczego wini się kogoś za to, że prawo źle funkcjonuje? Że miał na koncie 33 punkty karne na 24 możliwe? Przecież sam powiedział, że dobrym samochodem ciężko jest w Polsce nie uzbierać 24 punktów. A adwokat słabym jeździć nie będzie, to po prostu nie wypada. Ja oczywiście jestem za nim.

Że zbył dziennikarza niekulturalnymi słowami? A po co wtrąca się w nie swoje sprawy? Fakt, że osoba wykonująca zawód zaufania publicznego prowadzi interesy z ludźmi związanymi ze światem przestępczym, o niczym nie świadczy. Jego interesy - jego sprawa, nie musi się przed nikim tłumaczyć.

A może dlatego jest taki zły, że bezpośrednio żądał wysokiego miejsca na liście PiS i w nieładny sposób skrytykował posłankę Jolantę Szczypińską? Skoro
powiedział, że nie ma pojęcia o jakiejś kwestii, to widocznie było to poparte odpowiednimi faktami. A Jarosław Kaczyński zrobił ogromny błąd, że nie wpuścił go na listy swojej partii. Sądząc po obecnym składzie Sejmu, "gwiazdy" mają dziś u społeczeństwa wzięcie.

Marcin Dubieniecki, jak wiadomo lub nie, po zatrzymaniu przez policję sopocką (po raz pierwszy) jechał swoim samochodem bez zapiętych pasów, a do tego rozmawiał przez telefon komórkowy. Tego samego dnia, także w Sopocie, policja chciała go zatrzymać po raz drugi. To już gruba przesada. Zrobiłbym więc na jego miejscu to samo, co on - podczas ucieczki przed policją pojechałbym na komisariat i złożył skargę za prześladowanie.

Jak skończy się zawrotna kariera utalentowanego adwokata? To ma rozstrzygnąć Okręgowa Rada Adwokacka. Najgorsze, co może go spotkać, to usunięcie z palestry (pozbawienie prawa do wykonywania zawodu). I tu mamy kolejny absurd. Taki człowiek, jak Marcin Dubieniecki powinien sam decydować o swojej przyszłości w zawodzie, a nie zdawać się na decyzję Okręgowej Rady Adwokackiej. Ludzi, którzy zapewne nawet nie są z jego rodziny. Morał tej historii może być tylko jeden: trzeba zmienić prawo, i to szybko.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.