Pozycja materiału w rankingach:
Tysiące Tybetańczyków na uchodźstwie wybierają nowego przywódcę politycznego, po rezygnacji z pełnienia z funkcji politycznych przez Dalajlamę XIV.
Co roku 10 marca, w rocznicę powstania tybetańskiego z 1959 r. Dalajlama XIV wygłaszał orędzie. Dziesięć dni temu wyraził wolę zrzeczenia się władzy politycznej.Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Diakini 21.03.2011 10:04
Tybetańczycy zapewne najlepiej wiedzą jak należy postąpić w tym wypadku, ich tradycja religijna i duchowa najwłaściwiej poprowadzi ten Naród do najlepszej decyzji. Nigdy nic dobrego nie wynikało z faktu wtrącania się okupanta w życie okupowanego narodu. To naród Tybetu musi postanowić, czy chce podziału władzy politycznej od religijnej. A czy chce? To ważne pytanie zapewne nie tylko dla Tybetu. Wielu z nas, poza Tybetem mieszkających trudno się będzie pogodzić, gdy na czele Tybetańczyków, nie będzie stał Dalajlama, wybrany w sposób tradycyjny. Ale życie to nie tylko przemijanie. To także rodzenie się nowego - zwyczajów, tradycji, przekonań. Oby tylko to nowe, nie zatarło wartości, jakie niosła na cały świat tradycja duchowa Tybetu. Należy pamiętać, że Dalajlama, to nie tylko przywódca Tybetańczyków, ale autorytet dla wszystkich Buddystów na całym świecie. Zresztą, wielu nie-buddystów także czytuje dzieła Dalajlamy, medytuje, modli się i stara się w codziennym życiu naśladować autorytety duchowe świata. Niech się zatem dzieje "wola nieba" poparta mądrością narodu Tybetańskiego, Dalajlamy i Jego świty. Jestem przekonana, że Świat Ducha czuwa nad tymi zmianami, by szły we właściwym kierunku!
Kamiński 21.03.2011 09:14
Podział na bogata północ i ubogie południe zaostrza się.
Chiny reprezentują stronę południa.
Może nie ma to związku z artykułem o Dalajlamie.
Jednak cieszy się on wielkim autorytetem
w państwach bogatych.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3053)