Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141130 miejsce

Dalekie problemy ludzi wokół nas - "Serce narodu koło przystanku"

Gdy ujrzałem książkę pomyślałem, że znajdę w niej całą masę bluzgów, opowieści o grypsowaniu w więzieniach oraz historie życia bandziorów. Myliłem się. To chyba dlatego, że wcześniej nie znałem autora.

okładka książki / Fot. Paweł DudekNiestandardowo zacznę od najbardziej przyziemnej i widocznej kwestii - okładki książki. Przyznam, że okładka przedstawiająca mężczyznę z ogoloną głową i tatuażem pokazującym kod kreskowy nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Z pewnością ogranicza to grupę docelową, bo pewnie spora liczba osób właśnie na podstawie takiego obrazka do książki nie zajrzy. Nie mówiąc już o włożeniu jej do zakupowego koszyka w księgarni bądź wypożyczenia z biblioteki.

Przejdźmy do zawartości. Najbardziej podobał mi się reportaż pod tytułem "Dzikie, łaciate, rogate". Krowy pasące się samowolnie na łąkach, polach i torfowiskach we wsi niedaleko Słubic. Napisany zrozumiałym językiem, z licznymi wypowiedziami okolicznych rolników, którzy stanęli oko w oko z zagrożeniem ze strony bydła. Wydawać by się mogło, że to jakiś paradoks - krowy biegają po polach? A jednak. Pewnego razu melioratorzy w obawie o swoje życie poprosili "właściciela" stada, aby przypilnował bydło na czas koszenia rowu odprowadzającego wodę. Nawet miejscowa spółdzielnia rolnicza zaaresztowała niesforne łaciate, ale udało im się zbiec taranując wyjście. Oto Polska właśnie.

Zaciekawił mnie także reportaż pod tytułem "Źrebak na okresie próbnym". Opisuje on tragiczną historię śmierci młodego mężczyzny. Rodzina nie mogąc się pogodzić ze śmiercią postanowiła przeprowadzić własne śledztwo. Okazuje się, że prokuratura, policja oraz właściciele firmy, w której doszło do wypadku próbują tuszować sprawę. Nie przymierzając - przecież z podobnymi sytuacjami mamy do czynienia w ostatnim czasie, pisze się o tym na pierwszych stronach ogólnopolskich gazet. Nie napiszę tutaj w jakiej firmie i w jakich okolicznościach doszło do wypadku 20-letniego Krzysztofa Pruszewicza. Ale od tej pory wiem jakie cukierki będą mi mniej smakowały...

Książka jest przeznaczona dla ludzi z określoną wiedzą na temat przemian gospodarczych, politycznych, historii naszego kraju. W kilku reportażach przewija się motyw popegeerowskiej rzeczywistości - aby lepiej sobie uzmysłowić opisywane wydarzenia warto co nieco wiedzieć o tym systemie. Znajomość wspomnianych zagadnień sprawia, że książkę czyta się z zaciekawieniem i bez zastanawiania się, co może oznaczać na przykład pojęcie "wałęsowski ołówek".

Zniechęcać może język niektórych reportaży. Co za szczęście, że nie zacząłem czytać książki od pierwszego z nich, bo na tym mogłoby się skończyć. W "Mistrzu rozkroku i przykucania" zawarto wiele wyrażeń ze slangu osób uczęszczających na siłownię, jak dla mnie kilkunastostronicowy tekst z użyciem takich słów jest męczący. Może dlatego, że nigdy nie chodziłem na siłownię?

Wszystkie reportaże mają jedną cechę wspólną. Pokazują, że mimo beznadziejności sytuacji, w jakiej żyje wielu Polaków, warto starać się o lepsze jutro. I tak, rolnik, który uważa się za właściciela dzikich krów za nic w świecie nie odda ich na rzeź. Na terenach, gdzie upadły PGR-y młodzi ludzie znajdują motywację, aby za ostatnie pieniądze się kształcić. A niektórzy "pakerzy" z siłowni wbrew pozorom potrafią ćwiczyć swoje ciało bez wspomagaczy. Istotne jest również to, że opisywane sprawy dotyczą naszego bliskiego otoczenia - z pewnością znaleźlibyśmy w swoim miejscu zamieszkania osoby pasujące do opisywanych sytuacji. 17 reportaży czyta się szybko i z zaciekawieniem. Słowa uznania należą się również autorowi za poruszenie tych tematów, które wydają się być już przez wszystkich zapomniane albo niezauważane. To taka Polska kategorii "B"...

Włodzimierz Nowak
Serce narodu koło przystanku
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2009, wydanie I
256 stron, kilka czarno-białych fotografii, notka o autorze na wewnętrznych stronach okładki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Poprawione już :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie żebym się czepiała, ale może wypadałoby poprawić? :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuszna uwaga :) Są to reportaże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, to w końcu to są opowiadania czy reportaże? Tych terminów nie należy stosować wymiennie. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.