Facebook Google+ Twitter

Dalsze losy kotki Ślepotki

Mijają cztery tygodnie od uratowania Ślepotki, czyli kociaka działkowego, odrzuconego przez matkę. W ciągu tych czterech tygodni właściwie cały czas toczę walkę o utrzymanie jej przy życiu i nie jest to wcale łatwe...

Zdj_cie003.jpg / Fot. mms O reanimowaniu trzytygodniowego kociaka, którego podstępna choroba zwana kocim katarem, pozbawiła wzroku, pisałam w jednym z artykułów. Wypada zatem napisać - jakie są dalsze losy Ślepotki. Kocina, mimo swojego kalectwa, wykazuje wielką wolę życia, choć jako kociak pozbawiony wzroku ma duże problemy z nauką poruszania się po mieszkaniu. Potrafi
już jednak sporo. Bezbłędnie trafia do miski z jedzeniem, bez problemów odnajduje swoje legowisko i reaguje na odgłos moich kroków. Potrafi też odnajdywać swoją maskotkę - pluszowego misia. Niestety, w poznawaniu świata nie pomagają Ślepotce moje trzy kocice. Najbardziej tolerancyjna wobec małej buraski jest Czarna Olka, choć i z tym bywa różnie. Kocice widocznie myślą, że Ślepotka jako kot niepełnosprawny nie ma prawa do egzystencji w świecie widzących.

Ślepotka jednak ma dużo szczęścia. Została... stypendystką. Fundatorką stałej zapomogi
jest pewna, uwielbiająca koty, pani z Warszawy. Warunek był tylko jeden. Ślepotka, a właściwie Nurka nie może być oddana do adopcji pod żadnym pozorem. Ma zostać pod moją opieką. Postawiony przez panią Jadwigę warunek zaakceptowałam i to z kilku powodów. Obserwacja rozwoju niewidomego kota to naprawdę fascynujące zajęcie. To po pierwsze. Po drugie zaś - moja nieustanna troska o to by Nurka rozwijała się w miarę prawidłowo, mimo kalectwa, przynosi konkretne i bardzo pozytywne rezultaty. Dalsze losy Nurki są także przedmiotem troski lekarzy weterynarii z zaprzyjaźnionej lecznicy. Teoretycznie bowiem, Nurka już dawno powinna przekroczyć Tęczowy Most. Dlaczego tak się jednak nie stało - pozostaje niezgłębioną zagadką kota zwanego Nurką.

"Tęczowy Most"
Koty się dziwią - Most Tęczowy?
To jakiś wynalazek nowy.
I po tym moście mamy iść
Na drugą, kocią życia stronę?
No chyba, że decyzje te
Zostaną z nami uzgodnione!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Beatko: To, że Nurka czasem spadnie z wysokości to jeszcze małe piwo. Cały czas szuka kontaktu ze mną i plącze mi się pod nogami a ja się boję, że ją rozdepczę. Właśnie przed chwilą nadepnęłam jej na łapkę. Chyba bardziej mnie bolało niż ją. Faktem jednak jest, że to bardzo dzielny kot. :) Pozdrowinka i mruczanki - także od Nurki czyli Ślepotki - Klopotki zwanej też Gremlinem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętasz o naszym kociaku, który wpadł w"sidła" i wrócił bez łapki? Spadał prosto na posadzkę..płakałam z bezradności, bo nie mogłam go wypuszczać na zewnątrz..Dał radę..i spłodził nie jedną rodzinkę..Kocie są odporne na wstrząsy, to wzmacnia nas..każdy taki wypadek, boli właściciela i malucha, ale jestem pewna, że Kłopotka nie podda sie w niczym..Jej zmysł się zaostrzy i będzie dobrze:) Tylko sie nie bój i pisz..zaradzmy:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, Beatko, że się nauczy i to pewnie jeszcze nie jednego - nie tylko sikać do kuwety. Dzisiaj w lecznicy miała robione USG aby wykluczyć jakieś obrażenia wewnętrzne. Kilka razy spadła ze stołu. Ładnie napisałaś: "a co parę głów to nie Ty jedna i masz nas...: Dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kłopotka, nauczy się, a co parę głów, to nie Ty jedna i masz nas..;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moi drodzy, Nurcia ma charakterek i z kuwetki zbiorowej za żadne skarby nie chce korzystać. Muszę jej przygotować osobną toaletę (Beatko - masz rację). Dziś byłam z nią w lecznicy. "Moi" weterynarze w ogóle jeszcze nie widzą problemu - bo ona jest malutka(20 cm od nosa do końca ogona oraz 25 dkg wagi) i ma jeszcze czas się nauczyć załatwiać do kuwetki.
Acha, Beatko: Ślepotka-Kłopotka - piękna ksywka. Pan Łukasz (nota bene świetny lek. weterynarii uważa, że ten "Gremlin" jest tak brzydki, że aż piękny. Teraz chodzi głównie o to by całkowicie wyleczyć ją z kociego kataru, bo wirus w dalszym ciągu w tym "Gremlinie" siedzi i jest dla małej groźny.
Dzięki, kochani, za podpowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

może przez pierwszy okres "wysadzać" gdy kocica będzie szukała miejsca. albo zostawić jej ślad moczu w odkrytej kuwecie bądź innych kotów..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś zaradzimy Ewa:) tu masz link:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=36497&view=next&sid=546f5ed759e5ee4cd8a5da7243b2de73
Myslę,ze zwirek( ale"miałki",żeby jej nie poranił) http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=36497&view=next&sid=546f5ed759e5ee4cd8a5da7243b2de73 zapachowy i jedynie dla Ślepotki-Kłopotki:-))...poszukam jeszcze "mądrości", to popołudniu podeślę:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może ktoś wie - jak nauczyć niewidzącego kotka korzystania z kuwetki? Ja akurat nie mam na ten temat zielonego pojęcia. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marysiu droga, myślę sobie, że wiele osób by tak postąpiło. I Ty z pewnością także. Dla mnie osobą wyjątkową w tym konkretnym przypadku jest Pani Jadwiga Ślawska-Szalewicz (komentarz powyżej) - ponieważ to ona jest fundatorką "stypendium" dla Nurki. Pozdrawiam Ciebie, Marysiu i Twoją Perełkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, Jesteś wspaniała 5* :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.