Facebook Google+ Twitter

Daltonizm prezesa czy zaklinanie rzeczywistości

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-11-23 11:44

Poznaliśmy już fragmenty snu o potędze prezesa PiS. Wmawia się nam, że zdarzył się kolejny cud nad Wisłą. Przyszedł czas na spełnianie testamentu ukochanego Leszka.

 / Fot. Wiadomości24Poznaliśmy już fragmenty snu o potędze prezesa PiS. Wmawia się nam, że zdarzył się kolejny cud nad Wisłą. Przyszedł czas na spełnianie testamentu ukochanego Leszka.

Zastanawiam się, czym zaskoczy nas prezes PiS. Przemiana, jaka nastąpiła w nim po przegranych wyborach prezydenckich, zaskakuje nie tylko jego sympatyków. Trudno przewidzieć kolejny ruch Jarosława Kaczyńskiego, jeszcze trudniej to, co powie w publicznym wystąpieniu. Bardzo je lubi, widać to na jego cierpiącej twarzy. Przemawiając zdaje się, że może mówić bez końca. Mówi z głowy, co raz rzadziej korzysta ze ściągi. Za to co raz częściej zdarza mu się mówić od rzeczy.

Ledwo zdążyliśmy przyzwyczaić się do "zbrodni smoleńskiej" (tak mówił o katastrofie samolotu pod Smoleńskiem), dowiedzieliśmy się na początku lipca o wybranym przez przypadek prezydencie Komorowskim.
Jakby tego było mało - wkrótce usłyszeliśmy, że mieszkamy w kondominium rosyjsko-niemieckim, by po jakimś czasie zadziwiło nas stwierdzenie, że jego kampania prezydencka prowadzona była wbrew woli samego kandydata. Porażka w wyborach uznana wpierw jako Podpis / Fot. sxc - shhowielkie zwycięstwo ogłoszona została na koniec jako klęska. Klęska głównie z winy szefowej jego sztabu wyborczego, która wkrótce straciła zaufanie prezesa i została wyrzucona z partii. Nie tylko ona. Najbliższa współpracownica brata prezesa również. Najpierw została zawieszona - bez podania przyczyny, by wkrótce podzielić los Joanny Kluzik - Rostkowskiej.
Widoczny gołym okiem rozłam w PiS nie może nie robić wrażenia na jego przywódcy. Wymyśla teorię o perfidnym spisku wewnątrz partii. A tak naprawdę nic nowego się nie stało. Od początku bowiem było jasne, że z prezesem się nie dyskutuje; tym bardziej nie można mieć innego zdania. To musi być okupione odejściem z partii.

Głosujący / Fot. sxc - ProLifeNiedawno prezes ogłosił, że realizuje testament ukochanego brata Leszka. Nie znamy treści testamentu, ale możemy się domyślać, że chodzi o kontynuację "dzieła Lecha Kaczyńskiego", który zapewne chciał, by następna kadencja prezydencka należała do brata Jarosława. To pierwsze życzenie Lecha. Drugim zdaje się być zniszczenie Platformy Obywatelskiej. Wszelkimi możliwymi sposobami odsunięcie jej od władzy po wsze czasy. Bo tylko PiS wie, czego oczekuje naród i zna drogę do jego szczęśliwości.

dollar liberty 3 / Fot. SXC - svilen001Pierwszy etap niszczenia PO się nie powiódł. Kolejna przegrana PiS w wyborach samorządowych jednak nie załamała zahartowanego w bojach prezesa. Tuż po ich zakończeniu ogłosił narodowi niezwykłą wieść, niemal graniczącą z kolejnym cudem nad Wisłą. Okazuje się bowiem, że Jarosław Kaczyński traktuje porażkę swojej partii jako zwycięstwo wyborcze i obwieszcza początek końca partii rządzącej. Objawił nam się współczesny prorok.

Czy spełni się sen o potędze Jarosława Kaczyńskiego?

Zapatrzenie na naszego amerykańskiego sojusznika, wyraźna nie od dziś rusofobia oraz przekonanie o swojej głębokiej wiedzy ekonomicznej i roli mesjasza narodu nie pozwolą szybko i skutecznie zatrzymać prezesa w jego bezwzględnym marszu po władzę. Najlepiej absolutną.







Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

PISIOR
  • PISIOR
  • 24.11.2010 00:13

Panie Kolebuk opozycja istnieje, tylko nie prowadzi już głupawych dysput. Pana i Kowalczyk już zupełnie zignorowali.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.11.2010 16:11

Praktycznie w tym roku po katastrofie smoleńskiej opozycja przestała funkcjonować. Oczywiście ze szkodą dla demokracji i naszego życia publicznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, jak się nam Jarosław zapędzi w oskarżeniach i szukaniu winnych, to jeszcze sam siebie zawiesi a potem wyrzuci z PiS-u. Ale to akurat rozwiązanie, jakoś mnie nie martwi. Powiem więcej, cieszy. Wprowadziło by to trochę stabilizacji w i tak słabej już opozycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.11.2010 13:56

Jest tez inna mądrość: kto sieje wiatr, zbiera burze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest takie przysłowie ( mądrość ludu ): " Ten kto bredzi,nie otrzymuje odpowiedzi" Szkoda, że nie ma ono zastosowania do bredni PiS - w całości i w szczególności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.