Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3042 miejsce

Damacha. Smaki dzieciństwa

Współautorzy: Barbara Podgórska

Entuzjastką damachy jest Barbara Kapusta, przesympatyczna właścicielka hotelu i restauracji „Mateo” w Stopnicy. Przedstawia się per: „Basia Damaszka”.

Przed hotelem posadziła, a jakże! trzy drzewka damaszki. Opowiada, pięknie, po staropolsku, że wyhodowała je z maleńkich chabinek.

Basia "Damaszka i Basia Podgóska / Fot. Adam K. PodgórskiPrzyjęła nas również ze staropolską gościnnością, serwując potrawy z… damachy. Przepyszny drożdżowy placek z powidłami, rogaliczki z nadzieniem damaszkowym, schab pieczony w sosie damaszkowym, osobno powidła damaszkowe do kosztowania i śliwowica damaszkowa do trunkowania. Jedliśmy też najsmakowitszy na świecie smalec z damaszkami.

O damaszce, Basia Damaszka potrafi opowiadać godzinami. - To śliwka mojego dzieciństwa. Jej walory smakowe są wspaniałe. Konsumując, delektujesz się jej smakiem długi czas, ponieważ miąższ uporczywie nie odchodzi od pestki. Uważam, że to wielka zaleta tego owocu. Najmilej wspominam długie wieczory spędzane z moją Babcią Wandą, podczas których suszyłyśmy śliwki na laskach drewnianych. Zapach dymu tworzył otoczkę wspaniałego smaku "prażuchy", czyli nie do końca wysuszonych śliwek. Delektowałyśmy się nimi w oczekiwaniu na wspaniały susz.

Suszoną damachę wykorzystywano do mięsiwa, wypieków i wielu potraw wigilijnych. Gotowano garus z kaszą, kompot z suszu, klejono pierogi, długo by można ciągnąć listę potraw. Wykorzystywaną ją również do smażenia powideł - i tu kolejna zaleta – bez dodatku nawet grama cukru.

Smakowite powidła z damaszki / Fot. Adam K. Podgórski- Zbiory damachy na powidła czy susz, odbywały się późną jesienią, gdy śliwka marszczyła się przy ogonku i miała największą zawartość słodyczy. Często podjadałam damaszkę w babcinym sadzie, gdy była jeszcze mało dojrzała i "strzelała" pod zębami. Była pyszna, i w moim dzieciństwie smakowała niczym najlepszy cukierek. Dlatego uważam, że powinna królować na stołach, jako oryginalna tradycja kulinarna naszego Ponidzia - dodaje Basia.

Barbara Kapusta czyni wszystko, by potrawy z damachy uzyskały certyfikat potrawy regionalnej. Znając jej zapał i kulinarny kunszt, nie wątpimy nawet przez sekundę, że zamierzenie się uda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ryszard
  • Ryszard
  • 18.11.2010 13:21

Basia potrafi chyba wszystkich oczarować swoją osobowością.Juz po pierwszym spotkaniu i rozmowie stwierdzam, że jest osobą z którą można rozmawiać bez końca.
Co do jedzenia w Restauracji Hotelu MATEO to po prostu PYCHOTA.
Polecam wszystkim.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Artur Turyna
  • Artur Turyna
  • 18.10.2010 10:44

Tak to prawda, miałem przyjemność poznać p. Basię i nocować w jej hotelu. Bez wątpienia ta przemiła osoba, wie co znaczy ugościć klienta w iście staropolskim stylu. Dlatego polecam "Hotel Mateo" Oprócz oczywiście wspaniałych wyrobów z "Damachy" goście mają okazję spróbować dań które z pewnością zadowolą nawet najbardziej wykwintnych smakoszy. A wszystko to podkreślone elegancją stylu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basia, którą mielismy okazje poznać na study tour "Królewskie Ponidzie"
oczarowała nas nie tylko potrawami ze śliwki damachy, ale i swoją osobowością, dltaego zachęcam do odwiedzenia regionu świętoktzyskiego
i zostać gościem hotelu MATEO -STopnica

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.