Pozycja materiału w rankingach:
Jak zwykle przed wyborami parlamentarnymi, do debaty publicznej powróciła kwestia udziału kobiet w polityce. Czy jednak jak najwiekszy udział kobiet w życiu publicznym stanowi cel sam w sobie?
Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Przemysław Leniak 05.10.2011 01:03
A kobiałki to już całkiem na bieżąco potraktowałeś...
hmm dawniej też były wesołe Panie...
jednak taka Premier nasza była co jakby wrobiła nas w umowę międzynarodową podstępem jakże jej tam było? Suchocka... została potem ambasadorem w kraju którego była agentką ;-)
"Kluska" (HGW) widywała Ducha Świętego w okresie przedwyborczym co było zabawne...
Renata B. z kurwikami nie zasłużyła sobie na miejsce na liście...
przekonasz się jeszcze Tomaszu do kurwików albo zgorzkniejesz i uschniesz nie zaznawszy życia ;-)
przemyśl lepiej ostatnie z cytowanych zdań Nelly ;-) bo nie jest głupie wcale...
pozdrowki i druga 5 ;-)
Tomasz Osuch 22.09.2011 10:52
Pani Magdo, ja wierzę, że prywatnie, wszystkie wyżej wymienione Panie są fajnymi ludźmi. "Znałem" to może za dużo powiedziane, ale poznałem osobiście Panią Beger i wywarła na mnie naprawdę bardzo miłe wrażenie. Co do określenia "rottweiler", to pierwszy raz użyli go partyjni koledzy Pani Wróbel i się tak przyjęło :)
Prof. Niesiołowski to świetny pomysł na otwarcie pocztu sztandarowego męskiej części politycznego bagienka :) Dziękuję za podpowiedź!
Magda Wieczorek 21.09.2011 22:04
Tomku świetnie. Tylko dlaczego tak "brzydko" piszesz o pani Wróbel? Prywatnie nie tylko dobra nauczycielka polskiego, ale fajny człowiek. Przynajmniej tak o niej mówią jej znajomi.
Poczet politycznych dżentelmenów proponuje rozpocząć od prof. Niesiołowskiego.
Tomasz Osuch 21.09.2011 08:50
:) Nie wiedziałbym od kogo zacząć, ale coś się wymyśli ;)
Stefania Najsarek 21.09.2011 08:11
Tak, tak... ten poczet "dam" dałoby się wydłużyć! :-))
Jednak poczet "dżentemenów" w polityce byłby znacznie, znacznie dłuższy
i nie mniej atrakcyjny... spróbujesz Tomku? :-)))
Dorota Walkowiak 20.09.2011 22:12
Panie Tomaszu, rozumiem, że artykuł pt. >Huzary polskiej polityki < pana autorstwa ukaże się niebawem. Bo przecież: nie dyskryminujmy mężczyzn. Też im się należy kilka pochwał - co najmniej niektórym.
Jadwiga Kowalczyk 20.09.2011 20:03
Dama - to godność i umiejętność panowania nad sobą w każdej sytuacji - to dwie najwazniejsze cechy z "przepisu na damę" Marty Mielczarek:
http://kobieta.dlastudenta.pl/artykul/Dama_byc,7252.html
W związku z powyższym, drogi Autorze - zaliczenie do "dam" pani Kempy,Rokity czy pani Kruk (nie wymieniam Begerowej, bo ta czyniła rozpaczliwe wysiłki)- to obelga dla pozostałych, a również tych spoza polityki: pani Tyszkiewicz, Torbickiej, Kwaśniewskiej i wielu, wielu innych.
Łukasz Brzezicki 20.09.2011 18:01
Bardzo fajne podsumowanie! :) Dodałbym jeszcze Annę Sikorę
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,8582318,Policjanci__powiedziala_pocalujcie_mnie_w_d____Poslanka_.html
Klocki 20.09.2011 01:43
Odsetek kobiet-polityków nieuczciwych bądź niekompetentnych jest stosunkowo dużo wyższy od liczby mężczyzn-polityków. Beger, Sawicka, czy nie wspomniana przez autora Aleksandra Jakubowska - trzy wielkie afery, trzy kobiety.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)