Facebook Google+ Twitter

Dancing Poznań 2011. "Tańcząc, wyrażam siebie". Wywiad z uczestniczką

Rozmowa z uczestniczką warsztatów tanecznych Dancing Poznań 2011, Justyną Dudą.

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z tańcem?Warsztaty "Modal Underground" Thierry'ego Vergera, Dancing Poznań 2011 / Fot. Andrzej Hajdasz
- Wszystko zaczęło się od tańca towarzyskiego - było to w roku 2001. Wspólnie ze znajomymi mieliśmy pomysł, aby założyć grupę taneczną "Twister". A tak naprawdę szukałam czegoś z ruchem, w czym będę mogła wyrazić siebie, swoje przemyślenia, emocje i to było powodem, dla którego zainteresował mnie taniec.
Bardzo mi to pomaga w sytuacjach, kiedy nie wszystko da się powiedzieć, a wszystko można pokazać dzięki językowi pozawerbalnemu (dzięki gestom).

Czyli szukasz własnego języka, czy dobrze zrozumiałem? / Fot. w24
- Tak to można podsumować, ruch daje taką możliwość poznania siebie od środka. Dzięki temu mam inny kontakt z ludźmi, wiele się od nich dowiaduję. Stworzyć atmosferę, zlikwidować dystans i przełamać bariery międzyludzkie - tego wszystkiego mogę dokonać przez taniec. Niektórzy boją się kontaktu i izolują się, a ja wychodzę z założenia, że warto spróbować wszystkiego i z każdym.

Warsztaty "Modal Underground" Thierry'ego Vergera, Dancing Poznań 2011 / Fot. Andrzej HajdaszCzym jest dla Ciebie taniec?
- Przede wszystkim przedstawieniem emocji, pokazaniem, jakim jestem człowiekiem, a także możliwością poznania innych ludzi. Ruch i taniec daje większe możliwości niż przykładowo sama rozmowa. Nawet w sobie jesteśmy w stanie odkryć coś nowego, choć wydaje nam się, że siebie przecież znamy. Uczestnicząc co roku w Dancing Poznań i tańcząc, odkrywam w sobie ciągle coś nowego. Jest to też czas na szukanie nowych form, aby móc się pełniej realizować. Bo przecież o to chodzi w tańcu, aby pokazać siebie w autentycznej odsłonie, a nie w sztucznej.

Czyli znaleźć własną drogę życiową?
- Tak, ja mam to szczęście, że mam wokół siebie wspaniałych ludzi, z którymi się spotykam i mogę się podzielić swoimi uwagami, nie tylko dotyczącymi tańca. Trzeba umieć być z ludźmi i czerpać z doświadczenia życiowego każdego z nich. Odnajdywanie czegoś nowego, nowych kontaktów, nowych form tańca, które dają mi nowe pola do twórczych poszukiwań.

Każda forma tańca jest czymś takim, co mnie W oczekiwaniu na występ finałowy podczas Dancing Poznań 2011 / Fot. Andrzej Hajdaszurzeka. Podziwiam ludzi, którzy potrafią wyrazić siebie poprzez ruch. Dla mnie świat to fotograficzne kadry. A kadr, można powiedzieć, że jest zaprzeczeniem ruchu. Na nim widzimy świat zatrzymany.
- Każdy z nas świat widzi inaczej, a poprzez to, co robi, stara się pokazać innym, kim jest. Kiedyś interesowałam się fotografią, ale wygrał ruch i muzyka.

Wymieniłaś muzykę. Czy można tańczyć bez niej?
- Można tańczyć bez muzyki, choć ona dużo ułatwia. Są takie spektakle, które są częściowo przygotowane z muzyką, a częściowo środkiem wyrazu jest po prostu cisza. To też jest forma przekazu. Muzyka bardzo często jest tłem dla tancerza, który chce widzowi przekazać swoje przesłanie, swoją historię, swoje uczucia.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.