Facebook Google+ Twitter

Daniel Martin wygrywa 67. Tour de Pologne! Polacy nie błysnęli

Irlandczyk Daniel Martin z grupy Garmin wygrał 67. wyścig Tour de Pologne. Ostatni, siódmy etap z Bukowiny do Krakowa zwyciężył Andre Greipel. Polakom nie udało się zdobyć koszulki lidera jakiekolwiek klasyfikacji.

Po wczorajszej, delikatnie mówiąc, "kapryśnej" pogodzie w Bukowinie Tatrzańskiej, Nowy Targ Zespół góralski w Nowym Targu / Fot. Paweł Kiliańskiprzywitał kolarzy pięknym słońcem. Temperatura na miejskich termometrach pokazywała 25 stopni, co oznaczało wręcz idealne warunki do ścigania się na ostatnim etapie 67. Tour de Pologne.

Jak przed każdym wyścigiem, mieszkańcy miasta wybornie się bawili na festynie, który został zorganizowany z okazji "turu". Tańcom, podskokom i śpiewom przy muzyce góralskiej nie było końca. Wkrótce wszyscy porzucili sielską zabawę i wrócili na start, gdzie można było podziwiać samochody ekip rowerowych, motocykle marshalli i oczywiście najlepszych Czesław Lang z liderem, Danielem Martinem / Fot. Paweł Kiliańskizawodników na świecie.

- Wczorajsza trasa nie należała do najłatwiejszych, co pokazał skurcz "Rutka" pod koniec wyścigu. Dzisiaj również będzie bardzo ciężko zaatakować, ale ja i moi koledzy spróbujemy pomóc Gregowi Bole zdobyć pierwszą pozycję, która obecnie piastuje Daniel Martin. Ja szans na zwycięstwo już nie mam, ale mogę już zadeklarować, że postaram się wygrać przyszłoroczny, 68. Tour de Pologne - powiedział z uśmiechem Marcin Sapa, czołowy kolarz grupy Lampre.

Zawodnicy po raz ostatni, po podpisaniu listy startowejStart w Nowym Targu / Fot. Paweł Kiliański oraz zaprezentowaniu się polskiej publiczności, stanęli na starcie wyścigu. Publiczność zgromadzona na rynku w Nowym Targu zgotowała im prawdziwie królewskie pożegnanie. Nawet zespół góralski włączył się w dopingowanie najlepszych zawodników na świecie. Kolarze po przejechaniu ulicami miasta, wyruszyli na górskie premie lotne.

Marek Rutkiewicz wygrywa premię specjalną Kingi Pienińskiej, natomiast Jacek Morajko zwyciężył w pierwszej górskiej premii Taurona przed Curversem, Madrazo i Marcato. Wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali jednak wielkiego finału w Krakowie, który przywitał kolarzy deszcze i burzą.

- Emocje trzymały nas końca. Walka o zwycięstwo toczyła się do ostatnich metrów i jeszcze naPeleton przejeżdżający przez Kraków. W tle Wawel / Fot. Paweł Kiliański finiszu tuż przed metą nie wiadome było, kto wygra 67. Tour de Pologne- powiedział dyrektor "turu", Czesław Lang

Kolarze i to wszyscy wygrali z pogodą,
ponieważ ledwie co pokazali się na rogatkach Krakowa, to deszcz i błyski piorunów ustały jak ręką odjął. To świadczy o tym, że najlepszym kolarzom na świecie nie straszna jest żadna burza. Wracając do wyścigu, przed wjazdem do miasta "Królów Polskich", Jacek Morajko wygrał finisz w Wieliczce, drugie miejsce zajął Madrazo, a trzeci był Curvers. Pasjonujące wydarzenia działy sie jednak pod koniec wyścigu. Żadnemu z zawodników nie udało się samotnie uciec na końcowych kilometrach i cała rozpędzona lokomotywa, łącznie ok. 110 kolarzy wparowała na metę. O Finisz zawodników. O wygranej musiał zadecydować fotokomórka. Podnoszący rękę to Andre Greipel / Fot. Paweł Kiliańskizwycięstwie musiała zadecydować fotokomórka, która wykazała, że zwycięzcą ostatniego etapu został Andre Greipel...

-Serdecznie dziękuję publiczności, która tak licznie dopingowała cały Tour de Pologne. Nie ważne, czy zawodnikiem był Niemiec, Włoch czy Polak, wszyscy mogli liczyć na wspaniały doping- pochwalił kibiców Lang.

Najlepszym kolarzem 67. Tour de Pologne okazał się zwycięzca z Równicy, Daniel Martin, który od tamtej pory zdołał obronić koszulkę lidera wyścigu. W zamian za wygranie naszego rodzimego "turu", otrzymał samochód Fiat Bravo. Drugim zawodnikiem w generalce okazał się Grega Bole, a Peleton w okolicach Limanowej / Fot. Paweł Kiliańskitrzeci Bauke Mollema. Najlepszy z Polaków, Sylwester Szmyd zajął szóste miejsce, a Marek Rutkiewicz był ósmy.

- Polacy mają jeszcze zaległości w porównaniu do najlepszych zawodników i zwycięzców tegorocznego Tour de Pologne. Z pewnością nie zabrakło im charakteru i walki, a świadczy o tym trzecie miejsce Sylwestra Szmyda na Równicy, czy wczorajsza ucieczka Marka Rutkowskiego. W przyszłym roku będzie już lepiej- podsumował Lang.

Buziak też się należy / Fot. Paweł KiliańskiZaraz po wyścigu odbyła sie huczna dekoracja zwycięzców poszczególnych premii oraz rund Tak się bawi zwycięzca 67. Tour de Pologne, Daniel Martin / Fot. Paweł Kiliańskibonusowych. Szampan lał się ze sceny strumieniami i muszę przyznać, ze sam zostałem porządnie opryskany złotym trunkiem. Następnie prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski podziękował samemu Czesławowi Langowi- To coś wspaniałego, że Czesławowi udało się zorganizować tak cudowny wyścig. To właśnie jemu należą się największe podziękowania, bo dzięki Czesławowi możemy przeżywać tak cudowne emocje- zakończył prezydent Krakowa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dobra relacja. Szczególnie podoba mi się 4 zdjęcie. Mam sentyment do Krakowa ....i ten Wawel - taki piękny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem coś o tym :) Słuchaj, Tour de France trwa trzy tygodnie, powinno wystarczyć ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż się mała łezka w oku kręci, że to już koniec.. Ja chcę przynajmniej jeszcze jeden tydzień "turu" :D.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.