Facebook Google+ Twitter

Danielu, co Ty naprawdę kombinujesz?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-03-30 23:03

30 lat temu Daniel Ortega kierował rewolucją, która obaliła autokratyczną dynastię Somozy. Dzisiaj, będąc drugi raz prezydentem Nikaragui, zaczyna zachowywać się jak ludzie, przeciwko którym kiedyś walczył. Przynajmniej według Amerykanów.

 / Fot. wikimedia commonsTa historia zaczyna się niczym filmy Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie. W 1972 roku Managua, stolica Nikaragui, została niemal kompletnie zniszczona przez takie właśnie terromoto. Był to ogromny cios dla wspomaganego przez USA, autorytarnie panującego od lat 30. reżimu dynastii Somoza. Rządzący, którzy od kilkunastu lat stopniowo tracili popularność, okazali się zupełnie niezdolni do przeprowadzenia skutecznej odbudowy miasta. Na jaw wyszły informacje, że familia inkasuje na swoje konta znaczną część pieniędzy z pomocy międzynarodowej. Odpowiedzią na zarzuty było wprowadzenie jeszcze silniejszych represji wobec dziennikarzy, przeciwników politycznych, jak i zwykłych obywateli. Wywołało to ogromną falę gniewu w społeczeństwie.

Sytuacja została wykorzystana przez lewicowy Sandinistowski Front Wyzwolenia Narodowego (Frente Sandinista de Liberación Nacional, FSLN), który walczył z somozowską Strażą Narodową już od 1961 roku. Również poparcie USA dla autorytarnego rządu zaczęło słabnąć. W 1979 roku FSLN opanował Managuę, zmuszając Anastazio Somozę do ucieczki. Walki o miasto były bardzo brutalne – w pewnym momencie zdesperowany dyktator nakazał bombardować napalmem całe dzielnice, w których schronienie mogli znaleźć bojownicy. Zwycięstwo Sandinistów nie oznaczało jednak końca problemów Nikaragui.

Nikaraguo, powstań
Kraj znajdował się w opłakanym stanie. Gospodarka praktycznie nie istniała, dług zagraniczny wynosił około 1,5 miliarda dolarów, a setki tysięcy ludzi straciło dach nad głową. W ciągu kilku lat walk zginęło 50 tysięcy osób, głównie cywili. W ludzkich sercach ciągle tliła się jednak nadzieja. Nikaraguańczycy pierwszy raz od kilkudziesięciu lat poczuli, że są prawdziwym narodem, a nie tylko tanią siłą roboczą, dzięki której obóz Somozy i USA mogą pomnażać swoje zyski. Po zwycięstwie FSLN powołano Rząd Obudowy Narodowej, który składał się z przedstawicieli różnych orientacji politycznych. Jedną z jego najważniejszych postaci był Daniel Ortega, który w trakcie walk stał się jednym z dziewięciu najważniejszych partyzanckich dowódców.

Celem nowego rządu była rekonstrukcja państwa, w dużej mierze poprzez odwrócenie polityki z czasów Somozy. Wobec tego, pomimo bazowania na marksistowskiej ideologii, Sandiniści optowali za wprowadzeniem wielopartyjności, gospodarki mieszanej, politycznej mobilizacji społeczeństwa i zasady międzynarodowej neutralności. Zreformowano szkolnictwo, opiekę zdrowotną, wprowadzono wolność poglądów, zrzeszenia, wyznania, prawa równości dla płci i ras. Ambitne działania zostały docenione przez obywateli, którzy w wyborach powszechnych w 1984 roku oddali 69 proc. głosów na Daniela Ortegę. Trzeba zaznaczyć, iż w Nikaragui głowa państwa jest także szefem rządu. Ludzie, głosując na poszczególnych kandydatów oddają tym samym głosy na ich partie, których deputowani zajmują potem odpowiednią ilość miejsc w 92-osobowym parlamencie. Elekcje, według ONZ i międzynarodowych obserwatorów, były uczciwe. Rząd USA nigdy jednak ich nie uznał.
M.S.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.