Facebook Google+ Twitter

Dariusz Kubicki: Na boisku musi być równowaga

  • Źródło: Nasze Miasto
  • Data dodania: 2007-09-06 13:37

Rozmowa z Dariuszem Kubickim, trenerem piłkarzy drugoligowej Lechii Gdańsk.

- Jakie wrażenia po pierwszych treningach?
- Na razie minęło kilka dni. Wszyscy zawodnicy jednak ochoczo trenują. To zespół o naprawdę dużym potencjale.

- Słynie pan z twardej ręki, a więc i treningi zapewne lekkie nie są?
- Wie pan, zawód piłkarza nie jest łatwy. A treningi nie mają być bardzo ciężkie, a przede wszystkim atrakcyjne dla piłkarzy i urozmaicone. I widzę, że zawodnicy chętnie wykonują poszczególne ćwiczenia.

- Na co kładzie pan największy nacisk, bo na pewno wie pan, jak poprzednio wyglądały treningi?
- Oczywiście. Jestem po rozmowie z Tomaszem Borkowskim i znam cały mikrocykl. Każdy trener ma jednak swój warsztat i swoje zasady pracy. Na pewno cały czas poznajemy się z zawodnikami, bo to jest bardzo istotne. Atmosfera w drużynie poprawiła się już po ostatnim zwycięstwie nad Motorem w Lublinie. A poza tym to pracujemy nad taktyką, wytrzymałością i w zasadzie nad wszystkim po trochu. Pracujemy też nad skutecznością, bo sytuacje są, ale pada z nich za mało goli.

- Jako piłkarz grał pan w obronie, czy zatem największą wagę będzie pan przykładał do gry defensywnej Lechii?
- Pozycja na jakiej grałem nie ma żadnego znaczenia. Musi być równowaga pomiędzy defensywą i ofensywą. Nie można jednak tracić aż tyle goli, jak to miało miejsce ostatnio w przypadku gdańskiego zespołu.

- Co zmieni się w grze Lechii?
- Trudno powiedzieć. Na razie jestem w Gdańsku zbyt krótko, żeby cokolwiek mogło się znacząco zmienić. Potrzebujemy trochę czasu. Poza tym już w Lublinie postawa zespołu była lepsza.

- Przewiduje pan rewolucję kadrową w podstawowej "11"?
- Za wcześnie, żeby o tym mówić. Cały czas obserwuję piłkarzy podczas treningów i z każdymi kolejnymi zajęciami mam coraz większą wiedzę. Mam też jeszcze kilka dni, żeby podjąć decyzję o składzie zespołu na najbliższy mecz z ŁKS Łomża.

- Sztab szkoleniowy pozostaje bez zmian?
- Tak.

- Czy Lechia jeszcze w tym sezonie może włączyć się do walki o Orange Ekstraklasę?
- To będzie uzależnione od wyników. W najbliższych meczach musimy zdobyć komplet punktów. Za dużo ich zostało straconych i teraz trzeba to nadrobić. Każdy mecz jest teraz dla Lechii meczem o wszystko.

- Jest pan pazerny na zwycięstwa. Jak chce pan to zaszczepić zawodnikom?
- Swoją osobowością, stylem bycia, moim dążeniem do wygrywania kolejnych meczów. Zawodnicy muszą zrozumieć, że dzięki zwycięstwom mogą tylko zyskać. Oczekuję od wszystkich piłkarzy w każdym meczu walki na całym boisku o trzy punkty.

- Czeka pan na mecze Lechii z Arką?
- Na razie to koncentruję się na spotkaniu niedzielnym z ŁKS Łomża. To nasz najbliższy mecz, a więc w chwili obecnej najważniejszy. Oczywiście słyszałem, jak prestiżowe są spotkania Lechii z Arką, tym bardziej że takich meczów w Trójmieście dawno już nie było. Zawodnicy po to trenują, żeby zagrać właśnie w takich spotkaniach. Na nie przyjdzie jednak czas, a na razie trzeba skoncentrować się na najbliższym przeciwniku.

- Piłkarze Lechii łapią sporo kartek. Już pauzował Artur Andruszczak, a teraz to samo czeka Pawła Pęczaka. Co zamierza pan z tym zrobić?
- Już jestem po indywidualnych rozmowach z zawodnikami. Ta sytuacja musi się poprawić. Nie można dostawać tyle kartek, żeby w połowie rundy już pauzować.

- Jak pan ocenia poziom rozgrywek w drugiej lidze?
- Przede wszystkim jest bardzo wyrównany. Stąd było tyle zaskakujących wyników i sporo takich jeszcze padnie. W drugiej lidze liczy się głównie walka, chociaż nie brakuje zawodników dobrze wyszkolonych technicznie. Na pewno jednak gra jest bardziej chaotyczna niż w Orange Ekstraklasie.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.