Jego zdaniem teoria ewolucji nie znajduje poparcia w obserwacji, a
biblijny potop to fakt historyczny. Profesor powołuje się m. in. na
wyliczenia, z których wynika, że arka Noego miała wyporność 14 tys.
ton. W myśl wyznawanej przez niego teorii kreacjonistycznej, wszystkie
organizmy żywe zostały jednorazowo stworzone przez Boga, tak jak to

opisuje Biblia. W tych samych czasach co ludzie żyły też dinozaury. -
Przecież Polacy zapamiętali Smoka Wawelskiego - stwierdził prof.
Giertych kilka dni temu podczas wykładu dla Młodzieży Wszechpolskiej.
Polscy
uczeni zaprotestowali. - Teoria ewolucji należy do teorii z dziedziny
nauk empirycznych takich, jak teoria grawitacji, teoria heliocentryczna
Kopernika i inne teorie w dziedzinie fizyki, chemii i biologii, bez
których nie jest możliwe rozumienie otaczającego nas świata -
stwierdzili przedstawiciele Komitetu Biologii Ewolucyjnej i
Teoretycznej PAN. Katoliccy wykładowcy filozofii przyrody przypomnieli
z kolei słowa Jana Pawła II, że teoria ewolucji nie kłóci się z
chrześcijańską koncepcją stworzenia.
Dlaczego mam wątpliwości?
Profesor
Maciej Giertych
, były kierownik Zakładu Genetyki PAN: Media zrobiły ze mnie kreacjonistę, a ja przede wszystkim wypowiadam
się jako genetyk. O tym, w jaki sposób uczy się o powstawaniu życia na
Ziemi, dowiedziałem się przeglądając podręczniki do biologii własnych
dzieci. To był dla mnie szok. Moje wątpliwości budzą nie tylko
brakujące ogniwa, ale też m. in. szkodliwość mutacji genów. Jako
genetyk nie godzę się z powszechnym przekonaniem, że nowe gatunki
powstają w procesie ewolucji na skutek zmian w genach, czyli mutacji.
Uważam, że mutacje są destrukcyjnym czynnikiem i mogą prowadzić do
degeneracji gatunku, ale nie do jego rozwoju i powstania nowego.
Ludzkość nie ewoluuje, tylko sukcesywnie degeneruje się. Obserwujemy
wymieranie gatunków, natomiast nie obserwujemy powstawania nowych.
Istnieje wzrost obciążenia genetycznego, co prowadzi do
ogólnopopulacyjnego defektu genów. Mutacje są zawsze szkodliwe, więc
nie mogą prowadzić do wykształcenia cech przydatnych dla organizmów.
Każda rasa jest genetycznie uboższa od populacji, z której się wywodzi,
tworzenie się ras jest procesem redukcji informacji danej populacji.
Ewolucja jest więc procesem wstecznym a nie rozwojowym. Odrzucam
twierdzenie, że mikroewolucja jest przykładem małego kroku w
makroewolucji. Dinozaury i inne zwierzęta mogły mieć styczność z
ludźmi, większość z nich wyginęła jednak w następstwie ogólnoświatowego
potopu.
Co do odkrytych szczątków australopiteków czy
neandertalczyków, w teorii ewolucji funkcjonujących jako przodkowie
człowieka, uważam, że neandertalczycy należą do rzadkiej rasy ludzi,
których potomkowie żyją także współcześnie. Australopiteki zaliczam
natomiast do wymarłego gatunku małp. Podobnie błędne jest twierdzenie,
że warstwy w geologii są odzwierciedleniem teorii ewolucji Ziemi. W
badaniach doświadczalnych udowodniono, że możliwe jest stworzenie
wszystkich warstw jednocześnie. To tylko kwestie przepływów wody.
Ewolucja to oczywistość

Profesor
Jerzy Dzik
, członek Komitetu Biologii Ewolucyjnej i
Teoretycznej PAN: Mutacje genowe jako czynnik destrukcyjny, prowadzący
do degeneracji gatunku, a nie do rozwoju i powstania nowego, to
oczywiście prawda. Losowo powstające mutacje są w ogromnej większości
szkodliwe i kumulując się prowadzą do degeneracji. Ale to teoria
Darwina w dzisiejszym ujęciu głosi przecież, że jeśli na losowo
powstającą i ściśle dziedziczoną zmienność (m. in rezultat mutacji)
działa selekcja (np. w hodowli), to w kolejnych pokoleniach częstość
właściwości dziedzicznych preferowanych przez selekcję będzie się
zwiększać. Jeśli selekcji zabraknie a przypadkowa zmienność stale się
powiększa, skutek będzie oczywiście zły. Obserwujemy to na przykładzie
naszego własnego gatunku. Ograniczenie śmiertelności uniemożliwia
eliminację szkodliwych mutacji i prawdopodobnie (w bardzo długiej
perspektywie) doprowadzi to do problemów. Tak więc to selekcja (dobór
naturalny) a nie mutacje są najistotniejszym czynnikiem
ukierunkowującym ewolucję. Wymieranie gatunków jest natomiast dość
oczywistym zjawiskiem, które ma stałe miejsce w historii życia na
Ziemi. Powstawanie gatunków to bardziej złożona sprawa. W istocie
ewolucja niezupełnie na tym polega. Gatunek, w dzisiejszym biologicznym
ujęciu, to grupa populacji organizmów płciowych zdolnych do krzyżowania
się między sobą ale odizolowanych rozrodczo od innych. Odmienność
gatunkowa jest skutkiem (a nie przyczyną) ewolucji izolowanych od
siebie populacji. W miarę upływu czasu stają się od siebie coraz
bardziej odmienne. Nie ma jednak momentu, od którego można by uznać, że
gatunki są odmienne. Gatunek ma więc obiektywne granice w danym
momencie czasu, ale nie ma obiektywnego początku. Używa się co prawda
nazw gatunkowych do stadiów ewolucji (Homo habilis, erectus, sapiens),
ale to tylko arbitralne wydzielenia, a nie obiektywne byty.
Wszechświat od Boga
Kreacjonizm zakłada, że Wszechświat oraz wszystkie organizmy i
człowiek zostały stworzone poprzez nadnaturalne interwencje Boga. Nie
istnieją niewątpliwe ogniwa pośrednie, a stopniowa ewolucja wymaga
tysięcy takich ogniw. Gatunki postulowane jako przejściowe są
nieadekwatne do przewidywań darwinizmu. Odmiennie od ewolucjonistów też
je interpretują. Jako przykład podają archeopteryksa - wysuwanego przez
ewolucjonistów jako "brakujące ogniwo" między gadami i ptakami - który
wprawdzie był ptakiem o cechach gadzich, ale żadna z jego cech nie jest
"przejściowa". Jeżeli posiadał on pióra, to były one w pełni
ukształtowane, a nie pośrednie między piórami ptaków a łuskami gadów.
Współcześnie również występują gatunki będące mozaiką cech z różnych
gromad. Dziobak posiada futro jak ssak, dziób jak kaczka, ogon jak
bóbr, gruczoły jadowe niczym wąż, nie jest jednak "w połowie drogi"
pomiędzy nimi. Według kreacjonistów teoria ewolucji jest przedstawiana
społeczeństwu jako udowodniona ponad wszelką wątpliwość, co nie
odpowiada prawdzie.
Świat wciąż się zmienia
Gdy naukowcy mówią o teorii ewolucji, mają na myśli proces
biologiczny polegający na zmianie dziedzicznych cech w populacji
organizmów. Ewolucja odpowiedzialna jest za różnorodność form
biologicznych, ich rozmieszczenie geograficzne oraz ich przystosowanie
(adaptację) do środowiska. U podłoża ewolucji znajdują się geny, czyli
fragmenty DNA kodujące informację dotyczącą produkcji białek.
Determinują w dużym stopniu cechy indywidualne osobnika, takie jak:
kolor oczu, masa mięśni, odporność na choroby, kształt nosa, i
niezliczone setki tysięcy innych cech. Geny są podstawą dziedziczności.
Zasadniczymi założeniami. współczesnej teorii ewolucji są:
dziedziczność, zmienność, ograniczone zasoby, dostosowanie, różnicowa
przeżywalność.
Maria Zawała