Facebook Google+ Twitter

Darwin a Giertych - o co tak naprawdę chodzi

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-26 09:30

Profesor Maciej Giertych rozpoczął w Parlamencie Europejskim kampanię na rzecz zniesienia obowiązkowego nauczania w szkołach teorii ewolucji Darwina. Giertych to profesor biologii, były kierownik Zakładu Genetyki Polskiej Akademii Nauk.

Jego zdaniem teoria ewolucji nie znajduje poparcia w obserwacji, a biblijny potop to fakt historyczny. Profesor powołuje się m. in. na wyliczenia, z których wynika, że arka Noego miała wyporność 14 tys. ton. W myśl wyznawanej przez niego teorii kreacjonistycznej, wszystkie organizmy żywe zostały jednorazowo stworzone przez Boga, tak jak to fot. Dziennik Zachodniopisuje Biblia. W tych samych czasach co ludzie żyły też dinozaury. - Przecież Polacy zapamiętali Smoka Wawelskiego - stwierdził prof. Giertych kilka dni temu podczas wykładu dla Młodzieży Wszechpolskiej.

Polscy uczeni zaprotestowali. - Teoria ewolucji należy do teorii z dziedziny nauk empirycznych takich, jak teoria grawitacji, teoria heliocentryczna Kopernika i inne teorie w dziedzinie fizyki, chemii i biologii, bez których nie jest możliwe rozumienie otaczającego nas świata - stwierdzili przedstawiciele Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN. Katoliccy wykładowcy filozofii przyrody przypomnieli z kolei słowa Jana Pawła II, że teoria ewolucji nie kłóci się z chrześcijańską koncepcją stworzenia.

Dlaczego mam wątpliwości?

Profesor Maciej Giertych , były kierownik Zakładu Genetyki PAN: Media zrobiły ze mnie kreacjonistę, a ja przede wszystkim wypowiadam się jako genetyk. O tym, w jaki sposób uczy się o powstawaniu życia na Ziemi, dowiedziałem się przeglądając podręczniki do biologii własnych dzieci. To był dla mnie szok. Moje wątpliwości budzą nie tylko brakujące ogniwa, ale też m. in. szkodliwość mutacji genów. Jako genetyk nie godzę się z powszechnym przekonaniem, że nowe gatunki powstają w procesie ewolucji na skutek zmian w genach, czyli mutacji. Uważam, że mutacje są destrukcyjnym czynnikiem i mogą prowadzić do degeneracji gatunku, ale nie do jego rozwoju i powstania nowego. Ludzkość nie ewoluuje, tylko sukcesywnie degeneruje się. Obserwujemy wymieranie gatunków, natomiast nie obserwujemy powstawania nowych. Istnieje wzrost obciążenia genetycznego, co prowadzi do ogólnopopulacyjnego defektu genów. Mutacje są zawsze szkodliwe, więc nie mogą prowadzić do wykształcenia cech przydatnych dla organizmów. Każda rasa jest genetycznie uboższa od populacji, z której się wywodzi, tworzenie się ras jest procesem redukcji informacji danej populacji. Ewolucja jest więc procesem wstecznym a nie rozwojowym. Odrzucam twierdzenie, że mikroewolucja jest przykładem małego kroku w makroewolucji. Dinozaury i inne zwierzęta mogły mieć styczność z ludźmi, większość z nich wyginęła jednak w następstwie ogólnoświatowego potopu.

Co do odkrytych szczątków australopiteków czy neandertalczyków, w teorii ewolucji funkcjonujących jako przodkowie człowieka, uważam, że neandertalczycy należą do rzadkiej rasy ludzi, których potomkowie żyją także współcześnie. Australopiteki zaliczam natomiast do wymarłego gatunku małp. Podobnie błędne jest twierdzenie, że warstwy w geologii są odzwierciedleniem teorii ewolucji Ziemi. W badaniach doświadczalnych udowodniono, że możliwe jest stworzenie wszystkich warstw jednocześnie. To tylko kwestie przepływów wody.

Ewolucja to oczywistość

prof. Jerzy Dzik, fot. Dziennik Zachodni Profesor Jerzy Dzik , członek Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN: Mutacje genowe jako czynnik destrukcyjny, prowadzący do degeneracji gatunku, a nie do rozwoju i powstania nowego, to oczywiście prawda. Losowo powstające mutacje są w ogromnej większości szkodliwe i kumulując się prowadzą do degeneracji. Ale to teoria Darwina w dzisiejszym ujęciu głosi przecież, że jeśli na losowo powstającą i ściśle dziedziczoną zmienność (m. in rezultat mutacji) działa selekcja (np. w hodowli), to w kolejnych pokoleniach częstość właściwości dziedzicznych preferowanych przez selekcję będzie się zwiększać. Jeśli selekcji zabraknie a przypadkowa zmienność stale się powiększa, skutek będzie oczywiście zły. Obserwujemy to na przykładzie naszego własnego gatunku. Ograniczenie śmiertelności uniemożliwia eliminację szkodliwych mutacji i prawdopodobnie (w bardzo długiej perspektywie) doprowadzi to do problemów. Tak więc to selekcja (dobór naturalny) a nie mutacje są najistotniejszym czynnikiem ukierunkowującym ewolucję. Wymieranie gatunków jest natomiast dość oczywistym zjawiskiem, które ma stałe miejsce w historii życia na Ziemi. Powstawanie gatunków to bardziej złożona sprawa. W istocie ewolucja niezupełnie na tym polega. Gatunek, w dzisiejszym biologicznym ujęciu, to grupa populacji organizmów płciowych zdolnych do krzyżowania się między sobą ale odizolowanych rozrodczo od innych. Odmienność gatunkowa jest skutkiem (a nie przyczyną) ewolucji izolowanych od siebie populacji. W miarę upływu czasu stają się od siebie coraz bardziej odmienne. Nie ma jednak momentu, od którego można by uznać, że gatunki są odmienne. Gatunek ma więc obiektywne granice w danym momencie czasu, ale nie ma obiektywnego początku. Używa się co prawda nazw gatunkowych do stadiów ewolucji (Homo habilis, erectus, sapiens), ale to tylko arbitralne wydzielenia, a nie obiektywne byty.

Wszechświat od Boga

Kreacjonizm zakłada, że Wszechświat oraz wszystkie organizmy i człowiek zostały stworzone poprzez nadnaturalne interwencje Boga. Nie istnieją niewątpliwe ogniwa pośrednie, a stopniowa ewolucja wymaga tysięcy takich ogniw. Gatunki postulowane jako przejściowe są nieadekwatne do przewidywań darwinizmu. Odmiennie od ewolucjonistów też je interpretują. Jako przykład podają archeopteryksa - wysuwanego przez ewolucjonistów jako "brakujące ogniwo" między gadami i ptakami - który wprawdzie był ptakiem o cechach gadzich, ale żadna z jego cech nie jest "przejściowa". Jeżeli posiadał on pióra, to były one w pełni ukształtowane, a nie pośrednie między piórami ptaków a łuskami gadów. Współcześnie również występują gatunki będące mozaiką cech z różnych gromad. Dziobak posiada futro jak ssak, dziób jak kaczka, ogon jak bóbr, gruczoły jadowe niczym wąż, nie jest jednak "w połowie drogi" pomiędzy nimi. Według kreacjonistów teoria ewolucji jest przedstawiana społeczeństwu jako udowodniona ponad wszelką wątpliwość, co nie odpowiada prawdzie.

Świat wciąż się zmienia

Gdy naukowcy mówią o teorii ewolucji, mają na myśli proces biologiczny polegający na zmianie dziedzicznych cech w populacji organizmów. Ewolucja odpowiedzialna jest za różnorodność form biologicznych, ich rozmieszczenie geograficzne oraz ich przystosowanie (adaptację) do środowiska. U podłoża ewolucji znajdują się geny, czyli fragmenty DNA kodujące informację dotyczącą produkcji białek. Determinują w dużym stopniu cechy indywidualne osobnika, takie jak: kolor oczu, masa mięśni, odporność na choroby, kształt nosa, i niezliczone setki tysięcy innych cech. Geny są podstawą dziedziczności. Zasadniczymi założeniami. współczesnej teorii ewolucji są: dziedziczność, zmienność, ograniczone zasoby, dostosowanie, różnicowa przeżywalność.
Maria Zawała

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Należało wspomnieć że sam kreacjonizm dzieli się na trzy odłamy młodoziemski, staroziemski i progresywny a co za tym idzie u kreacjonistów występują równie duże rozbieżności jak u ich adwersarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.10.2006 10:52

pięknie - ilu genetyków tyle teorii ewolucji :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.