Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20761 miejsce

Dary anioła. Miasto Kości (recenzja filmu)

Ponoć w Polsce książka, na podstawie której powstał ten film, sprzedała się w ponad stu tysiącach egzemplarzy. To dużo jak na kraj, gdzie statystyczny obywatel wydaje średnio na zakup literatury 16 zł w roku. Ale teraz idziemy do kina.

Pomysł filmu nie jest raczej odkrywczy. Nastolatka ni stąd ni zowąd uświadamia sobie, że posiada niezwykły dar. Jest pół aniołem. Ale okazuje się, że wokół niej są również podobni. Clary Fray, bo tak nazywaPlakat filmu / Fot. Dystrybutor się bohaterka filmu, wstępuje do tej grupy, choć nie bez oporów ze strony ich członków, z wyjątkiem jednego przystojniaka o blond włosach. Odtąd wszyscy razem tworzą wspólnotę Nocnych Łowców. I oczywiście, jak na prawie aniołów przystało, rozpoczynają walkę ze złem. No bo przecież anioł musi być tym dobrym. Choć może raczej lepiej nazwać ich antydemonami, bo nie są związani z żadną religią, ale religie świata im sprzyjają. A wszystko to dzieje się w Ukrytym Świecie, niewidocznym dla zwyczajnych ludzi, na ziemi, ale jakby w jej czeluściach, gdzie od wampirów, wiedźm i demonów aż się roi. Przyjmują one różne postacie i dlatego nikomu nie możesz ufać. Już Jan Sebastian Bach za pomocą specjalnego układu nut demaskował demony. Pamiętaj, te „bajki”, które opowiadano przy ognisku gdy byłeś dzieckiem, to wszystko prawda.

Tak współcześnie wygląda najbardziej chyba znane miasto świata – Nowy Jork. Walka nie idzie tylko o bezpieczeństwo, ale i przetrwanie rasy ludzkiej, nieświadomej tlącego się dla niej zagrożenia. Ludzkość może zostać wytępiona przez demony. Takie są plany. Demony nie giną i trzeba z nimi prowadzić nieustanną walkę. I do tego są powołani Nocni Łowcy. Choć i wśród nich może się znaleźć czarna owca, która chce mieć władzę absolutną i oczyścić rasę. A oczyszczanie rasy, jak mówi Clary, źle się współcześnie kojarzy. Mamy tutaj dodatkowo motyw osobisty, wręcz rodzinny. Matka naszej bohaterki zostaje porwana i to nie przypadkowo i nie bez przyczyny. Jest także i wątek romantyczny, z pocałunkiem w deszczu, w scenerii jakby z baśni Andersena, lub jak mogą to widzieć inni, z kiepskiej telenoweli. No i oczywiście krwawe walki z demonami, wampirami, a i wilkołaki również pojawiają się od czasu do czasu.

Na uwagę zasługuje muzyka w tym filmie, momentami demoniczna, a piosenka w wykonaniu Demi Lovato pt. „Heart by heart”, która towarzyszy pocałunkowi, moim zdaniem może stać się przebojem.

Film znajdzie uznanie raczej u ludzi młodych, np. miłośników sagi „Zmierzch”. Trwa on ponad dwie godziny, ale myślę, że da się na nim wysiedzieć wszystkim bez ziewania, choć migotania komór serca ze wzruszenia u części widzów zapewne nie wywoła.

Dary anioła. Miasto Kości

Reżyseria: Harald Zwart,
Scenariusz: Jessica Postigo,
Muzyka: Atli Örvarsson
Produkcja: Niemcy, USA
Rok produkcji: 2013, premiera w Polsce 21 sierpnia,
Czas trwania: 130 min.

Chcesz obejrzeć dobry film wieczorem w telewizji? Dowiedz się, co jest emitowane! Sprawdź program tv!


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij