Facebook Google+ Twitter

David Cameron zapowiada walkę z alkoholizmem na wyspach

Premier Wielkiej Brytanii chce uporać się z narastającym nałogiem wśród obywateli. Wzorując się na USA, zamierza wprowadzić m.in. specjalne cele dla nietrzeźwych, tzw. "drunk tanks''. Ma też podnieść minimalne ceny za alkohol.

We wczorajszym wystąpieniu, Cameron mówił o wzroście spożywania alkoholu w ostatniej dekadzie i o konsekwencjach, jakie z tego wynikają. Każdej nocy policja, lekarze i społeczeństwo, muszą zmagać się z alkoholikami. Wielu wśród nich to nieletni, którzy popadają w konflikt z prawem, siejąc przemoc i strach. "To jeden ze skandali w naszym społeczeństwie i jestem zdeterminowany, aby go rozwiązać" - podkreślił premier, cytowany przez dziennik "The Telegraph".

Pijaństwo na wyspach również daje "po kieszeni" podatnikom. Według dziennika, roczny koszt udzielania pomocy medycznej alkoholikom wynosi Narodową Służbę Zdrowia aż 2,7 biliona funtów. Składa się na to m.in. pomoc lekarska, detoksykacja, hospitalizacja, konsultacja ze specjalistami, czy wyjazdy ambulansów.

Rząd przygotowuje strategię antyalkoholową. Wiadomo, że ma zostać zaadaptowany z USA pomysł ''drunk tanks''. Są to specjalne cele, do których trafiają pijani. Zostają tam dopóki nie wytrzeźwieją, nie zapełniając przy tym aresztów i szpitali. Potem mogą być prowadzone przeciwko nim czynności policyjne, a jeśli są nieletni, to czekają na przyjazd prawnego opiekuna. Oprócz tego, w Wielkiej Brytanii ma być więcej patroli na ulicach i specjalnych ''booze buses'', czyli radiowozów do zatrzymywania nietrzeźwych, wyposażonych w środki medyczne do detoksykacji.

W przyszłym miesiącu, politycy rozważą wzrost minimalnych cen za alkohol oraz nałożenie innych obostrzeń w stosunku do producentów. Według wstępnych kalkulacji podwyżka cen może uchronić przed śmiercią nawet do 2000 osób rocznie. Rzecz jasna, nie są z tego zadowoleni producenci, a szczególnie ci od znanej na całym świecie, szkockiej whisky, która mogłaby zdrożeć o kilka funtów. W sukurs idzie im Liberalna Partia Demokratyczna, która sceptycznie odnosi się do tej reformy.

Ostatni raport rządu szacuje, że alkoholizm kosztuje społeczeństwo brytyjskie corocznie od 17 do 22 bilionów funtów. Na tę horrendalną kwotę składa się m.in. walka z przestępstwami i bezrobociem, wynikającymi z nałogu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

pinokio
  • pinokio
  • 16.02.2012 13:38

ale jaja ,a mysmy swioje izby wytrzezwien zlikwidowali.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jo
  • jo
  • 16.02.2012 12:31

wszyscy wroca do kraju. bedzie mial kto pracowac na emerytow

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.