Justyna Borowiecka: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z piłką? Kto zaprowadził Cię na pierwszy trening? Dawid Polak:-W wieku 11 lat zapisałem się do klubu w którym teraz gram (Uśmiech!) Sam wyruszyłem na boisko, oczywiście za drobną namową kolegów. Przygoda z piłką rozpoczęła się dużo wcześniej. Już jako kilkuletnie dziecko często grałem z kolegami w piłkę obok domu. Pamiętam, że moją pierwszą koszulką piłkarską była czerwona koszulka reprezentacji Polski z nr 11 zawodnika Olisadebe. Zawsze miałem ją na sobie, gdy szedłem grać.
Dlaczego wybrałeś piłkę nożną a nie inną dyscyplinę?-Dlaczego piłka? To dzięki piłce potrafię zapomnieć o problemach czy drobnych niepowodzeniach. Na boisku czuję się wolny, tak jakbym był w innym miejscu. To wszystko daje mi dużo radości i szczęścia. Mogłem zostać biegaczem (uśmiech!), ale to nie dla mnie.
Powiedziałeś mi kiedyś, że trenowali Cię trenerzy, którzy nie posiadają trenerskiego wykształcenia ale wiele się od nich nauczyłeś, możesz powiedzieć czego dokładnie Cie nauczyli? -Tak, to były początki w klubie. Mimo, że to nie byli formalnie trenerzy. Bardzo ich cenie za zaangażowanie i pomoc innym, młodym piłkarzom. Mogę śmiało powiedzieć, że oni wpoili we mnie wolę walki i determinację, bo to dzięki temu głównie wygrywaliśmy mecze (uśmiech!)
Czyli to oni wpłynęli na Ciebie i Twoje sportowe wykształcenie najbardziej?-Myślę, że po części można tak powiedzieć, ale nie mogę pominąć mojej rodziny, bo to dzięki jej wsparciu i pomocy mogę śmiało iść na boisko czy trenować w szkole sportowej. Wiem, że zawsze mi kibicują mimo że czasem mają dość moich pomeczowych wrażeń (uśmiech!).
Grasz obecnie w klubie LKS Jałowiec Stryszawa, Twoim zdaniem ten klub posiada dobre warunki na kształtowanie młodych talentów piłkarskich? -W Stryszawie wszystko zmienia się na lepsze, a talentów nie brakuje (uśmiech!). Kadra trenerska jest bardzo dobra wystarczy tylko chcieć trenować i efekty będą widoczne. Myślę że wyniki mówią same za siebie.
W obecnym klubie trenują Cię Bogusław Jamróz w kadrze seniorskiej i Damian Pawlikowski w juniorach. Według Ciebie jakimi są trenerami?-Są to bardzo dobrzy trenerzy z wielką wiedzą, a co najważniejsze potrafią ją przekazać. Współpraca jest bardzo dobra cenne uwagi i motywacja to dla każdego zawodnika dużo znaczy.
Czy masz jakieś osiągnięcia sportowe?-Owszem kilka medali i pucharów zdobyłem. Są one nie tylko zdobyte podczas gry w piłkę, ale i m.in w lekkoatletyce, a dokładniej w biegach. W powiecie stawałem kilkakrotnie na podium, także w województwie miałem wysokie miejsca m.in dwukrotne mistrzostwo małopolski w sztafecie przełajowej gimnazjów, vice mistrzostwo w LA drużynowej oraz indywidualnie 3 miejsce w mistrzostwach Małopolski w biegach przełajowych (uśmiech!) Trochę tego było, a z każdych zawodów wynosiłem wiele dobrego (uśmiech!)
Pamiętasz swój dobry mecz? - Jest kilka takich meczy z których jestem bardzo zadowolony, nie potrafię wybrać tego jedynego. Mogę powiedzieć, że mecze derbowe z Suchą Beskidzką, Lachowicami i Krzeszowem były zawsze ważne i wszyscy pozostawialiśmy całe serce na boisku.