Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180569 miejsce

DBE: Popis gry Roberta Witki w Jarosławiu

Dziś rozegrano cztery spotkania w Dominet Bank Ekstralidze. Beniaminek z Gdyni uporał się na wyjeździe z Gipsarem 68:78. Polpak Świecie musiał uznać wyższość Polpharmy 56:61, a Anwil Włocławek łatwo ograł Unię Tarnów 73:95. W Jarosławiu spotkali się lider z beniaminkiem ligi.

Robert Witka - bohater meczu. Foto. Łukasz SolskiW ramach 11. kolejki Dominet Bank Ekstraligi do Jarosławia zawitał lider – BOT Turów Zgorzelec, pogromca Prokomu Trefl Sopot. Znicz ostatnie swoje spotkanie przegrał z Polpharmą po bardzo wyrównanej pierwszej połowie. Kibicie po cichu myśleli, że może dojść dziś do niespodzianki, lecz z drugiej strony Turów to dużo lepsza ekipa od Znicza Jarosław.

Stanisław Gierczak i jego podopieczni. Foto. Łukasz SolskiJuż w pierwszych akcjach Turów szybko wyszedł na prowadzenie. Od początku spotkania swoją obecność zaznaczył Robert Witka. Znicz, dzięki swojemu pierwszemu rozgrywającemu, którym był dziś Alvin Gruz, szybko odrobił straty. Obie drużyny grają podobnie w obronie, co było kolejnym problem w zdobywaniu punktów. Goście ze Zgorzelca bardzo dobrze czuli się w hali Znicza, trafiając co chwilę “za trzy”. Obok Witki dobrą skutecznością popisał się Amerykanin Thomas Kelait. Ostatecznie po bardzo wyrównanej pierwszej kwarcie Znicz prowadził 26:20.

Zawodnicy z Jarosławia przystąpili do spotkania bardzo skoncentrowani, grając dobrze w obronie oraz skutecznie w ataku. Jednak Turów z minuty na minutę nabierał tempa za sprawą Roberta Witki, który bardzo łatwo dochodził do czystych pozycji rzutowych. Drugą kwartę wygrali goście 12:15.

Zawsze gorąca publiczność w hali Znicza. Foto. Łukasz SolskiPo pierwszych 20 minutach gry zespół z Jarosławia prezentował się całkiem przyzwoicie. Jednak z reguły pierwsza połowa w wykonaniu Znicza zawsze wygląda optymistycznie, a w kolejnych kwartach zespół słabnie. W kolejnej, trzeciej kwarcie oba zespoły nadal dobrze grały w defensywie. Głupie błędy zdarzały się jednak po obu stronach. Całkiem przyzwoicie zaprezentował się nowy zawodnik Znicza – Deja Becin. Serba okazał się dobrym zmiennikiem dla Ime Oduoki, który w dzisiejszym meczu nie zdobył żadnego punktu. Dobrze pod deską rodzili sobie skrzydłowi Turowa – Stimac, Drobniak i Kelati. Na wyróżnienie zasługuje kolejny gracz gości – Portorykańczyk Andre Rodriguez, który swoimi szybkimi kontrami i celnymi podaniami z pod kosza rozbijał obronę gospodarzy. Po trzech kwartach Znicz nadal prowadził.

Czwarta i zarazem ostatnia kwarta spotkania, to odsłona, która okazała się najmniej przyjemną dla Znicza. Grający konsekwentnie Turów doszedł rywala, przejmując kontrolę na boisku. Mecz życia zagrał Robert Witka, który trafił pięć razy z sześciu prób rzutów “za trzy”. Pełne 40 minut spędził na parkiecie Dragisa Drobniak, zdobywca 14 punktów. Lider tabeli w końcówce spotkania wykazał się większym doświadczeniem wygrywając z beniaminkiem 74:82.

Najwięcej punktów dla Turowa zdobyli: Robert Witka (32), Stimac (15), Drobniak (14) i Kelati (11).
Dla gospodarzy najskuteczniej zagrali: Łuszczewski (14), Przewrocki (13), Kovalenko (12), Majewski (10) i Gruz (10).

Powiedzieli po meczu

Saso Filipovski, trener BOT: – Podejrzewałem, że tak właśnie mecz się potoczy, że będzie to dla nas trudne spotkanie. Druga rzecz, to długa podróż ze Zgorzelca do Jarosławia. Moi gracze musieli po wyjściu z autokaru od razu grać mecz. Przeciwnik zaskoczył nas skutecznością rzutów “za trzy” punkty. W drugiej części gry postawili nam dosyć ciężkie warunki, których się nie spodziewaliśmy. Muszę też przy okazji pogratulować moim zawodników, którzy zrobili bardzo dobrą robotę, w szczególności Robert Witka, który punktował bardzo dużo “za trzy”.

Stanisław Gierczak, trener Znicza: – Turów wygrał zasłużenie. Mój zespół był gorzej przygotowany atletycznie. Niestety pewne rotacje w zespole powodują, że gracze nie są w stanie zagrać na dużych obrotach więcej minut. Zmiany są podyktowane brakiem przygotowania motorycznego, ponieważ inny zespół był w okresie przygotowawczym. Uważam, że spotkały się zespoły grające podobnie w defensywie, grając agresywnie, opierające się na indywidualnej obronie, a zespół z Turowa robi to lepiej i wygrał.

Roberet Witka - Dzisiaj miałem swój dzień, wpadały rzuty – co mogę więcej powiedzieć. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Znicz, to drużyna bardzo ambitna, zaskoczyła nas ich skuteczność. Mieliśmy więcej szczęścia, byliśmy lepiej przygotowani fizycznie, dzięki czemu wygraliśmy. Przyznaję, że był to jak do tej pory mój najlepszy mecz w karierze.

Pozostałe wyniki dzisiejszych meczów, opublikowane przez oficjalną stronę ligi:
Kotwica Kołobrzeg - Śląsk Wrocław 67:84
Gipsar Stal Ostrów - Kager Gdynia 68:78
Polpak Świecie - Polpharma 56:61
Unia Tarnów - Anwil Włocławek 73:95

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.