Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173522 miejsce

DBE: Prokom po raz pierwszy na deskach!

Obok tego nie można przejść obojętnie. Prokom Trefl Sopot, faworyt całych rozgrywek, uczestnik elitarnych spotkań Euroligi po raz pierwszy na deskach polskiej ligi.

Była gwiazda NBA, Travis Best w meczu z Polpakiem zdobył tylko 9 punktów. / Fot. Tomasz Bolt / DB Gdynia, PolskapreseKogo jeszcze oprócz gwiazdy NBA trzeba sprowadzić do Sopotu, żeby mieć pewne zwycięstwo? Okazuje się, że nie zawsze jest tak różowo. Prokom przegrał pierwsze dwa spotkania w Eurolidze i mecz z Polpakiem Świecie w ramach 5. kolejki Dominet Bank Ekstraligi miał być przetarciem oraz poprawieniem sobie humorów. Tymczasem niedzielne popołudnie było pechowe dla przyjezdnych.

Polpak Świecie od początku spotkania naciskał na Prokom, czego efektem była kilku punktowa przewaga. Tego dnia gospodarze oddawali sporo rzutów za trzy, lecz nic w tym dziwnego, bowiem po 12 minutach gry mieli na swoim koncie już siedem „trójek”. Prokom miał największe problemy z niskimi zawodnikami gospodarzy: Harrisem i Dixonem, którzy raz po raz dziurawili kosz mistrza Polski.

- To, co zagraliśmy w obronie, woła o pomstę do nieba. I można to określić tylko jednym słowem - tragedia! – powiedział po meczu Eugeniusz Kijewski, szkoleniowiec Prokomu.

Milan Gurović (z piłką), jeden z lepszych strzelców w Europie zagrał w niedzielę na przyzwoitym poziomie. / Fot. Tomasz Bolt / DB Gdynia PolskapresePo 20 minutach gry Polpak prowadził 39:30. Mocna obrona i skuteczna gra w ataku dawała gospodarzom ogromną szansę na niespodziankę tej kolejki spotkań.

- Na pewno mamy kilku zawodników, którzy potrafią rzucać z daleka. Ale ciągle chciałbym podkreślać, że to nasza obrona daje nam impuls do tego, by grać coraz lepiej. Umożliwia ona nawet wykonywanie rzutów z bardzo łatwych pozycji. Nie chciałbym powiedzieć, że grając dobrze w defensywie przestajemy się bać przeciwnika, ale na pewno grając przeciwko uznanym firmom nabieramy odwagi i pewności w grze - mówił po meczu zadowolony trener Polpaku Mihailo Uvalin.

Po wznowieni meczu sytuacja na boisku nie uległ znacznej zmianie. Prokom do walki indywidualnymi akcjami próbowali poderwać Gurović i Slanina. Na 15 minut przed końcem spotkania przewaga miejscowych wynosiła 15 punktów i nie zapowiadało się na szybkie odrobinie strat przez koszykarzy Prokomu. W ostatniej kwarcie Polpak ponownie trafiał za trzy, dzięki czemu nie dał się dogonić gościom, a tym bardziej wyprzedzić.

O świetnej dyspozycji rzutowej gości świadczy fakt, iż aż pięciu zawodników Polpaku zdobyło ponad 10 „oczek”. Polpak wygrał ostatecznie z Prokomem Trefl Sopot 79:68. - Niektórzy koszykarze, którzy po raz pierwszy przyjechali do Polski, myślą, że ligę można wygrać na stojąco. Są w błędzie – nie oszczędzał zawodników trener mistrza Polski.

W najbliższy czwartek sopocianie rozegrają trzecie spotkanie w Eurolidze. Tym razem przyjdzie im spotkać się z Tau Ceramika Vitoria. - Tau to jedna z najlepszych drużyn Europy, ale jeśli chcemy coś ugrać w Eurolidze, musimy z nimi wygrać. To ostatni dzwonek. W innym wypadku trzeba się będzie zastanowić nad zmianami w zespole, wzmocnieniem go, choć to zależy głównie od prezesa Ryszarda Krauzego - wyjaśnia Kijewski.

Czyżby już na początku sezonu miały nastąpić poważne zmiany w najlepszej Polskie drużynie? Całej sprawie przyglądać się będą Wiadomości24.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Sprawnie napisane, dobry język, plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i proszę. Travis chyba zmieni nazwisko z "Best" na "Worst" ;-) Brawo Świecie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.