Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3154 miejsce

DDA, czyli dorosłe dzieci alkoholików

Czym jest syndrom DDA? Jaką zastosować terapię w postępowaniu z pacjentami? Kto może udzielić im pomocy? Aby uzyskać odpowiedź na te i inne pytania dotyczące DDA, rozmawialiśmy ze specjalistką w tej dziedzinie.

Małgorzata Chlebicz-Cajdler. / Fot. Zbigniew NastarowiczRozmawiam z panią Małgorzatą Chlebicz-Cajdler, instruktorem terapii uzależnień posiadającym kwalifikacje do prowadzenia terapii DDA.

Co to jest DDA?
- DDA, czyli inaczej dorosłe dzieci alkoholików, to syndrom. Zaburzenie w sferze myślenia, przeżywania uczuć, zachowania i kontaktów społecznych. Krótko mówiąc, dorosłe dzieci alkoholików mają problemy w aktualnym dorosłym życiu, wynikające z tego, co przeżyli w dzieciństwie.

Jakie leczenie jest stosowane u osób, u których stwierdzono DDA ?
- W przypadku DDA w ogóle nie mówimy o leczeniu, mówimy o terapii. Z tego względu, że leczenie jak sama nazwa wskazuje, mówi o tym, że ktoś jest chory. Natomiast syndrom DDA nie jest chorobą, tak jak powiedziałam jest zaburzeniem, w związku z tym, podlega terapii, czyli ukierunkowaniu, przeformułowaniu pewnych doświadczeń i przekonań wyniesionych z dzieciństwa na pozytywne, budujące doświadczenia. Terapia polega na spotkaniach indywidualnych oraz grupowych. Przede wszystkim, człowieka zapoznaje się z tym, co to jest DDA oraz cechami, jakie DDA posiada. Jest to cały zbiór pewnych zachowań. Następnie pomaga się osobie zainteresowanej rozpoznawać u siebie te cechy oraz ich wpływ na aktualne życie, w zależności od tego, jakie doświadczenia z dzieciństwa wyniosła dana osoba.

Ile przeciętnie trwa taka terapia u jednego pacjenta?
- To jest trudne do sprecyzowania i przewidzenia. Wszystko zależy od tego, jaka dysfunkcja, jaka destrukcja nastąpiła w dzieciństwie. Czy występowała przemoc fizyczna, seksualna czy też jej nie było. Czyli w zależności od skutków problemu, taka terapia trwa dłużej lub krócej. Natomiast terapia grupowa DDA jest przewidziana na 21 sesji, po 2-3 godziny, średnio raz lub dwa razy w tygodniu. Cały program terapeutyczny trwa około 2 lat, a może ciągnąć
się dłużej.

Jakie są klasyczne cechy DDA?
- Może powiem jak można je rozpoznać u siebie, np. mam problemy i próbuje nad nimi zapanować, a jednak za każdym razem nie radzę sobie z nimi, pomimo moich wysiłków. Jeżeli te problemy się powtarzają i są podobne do tych, które przeżyłam lub miałam w dzieciństwie, oznacza to, że się ściśle łączą, a co za tym idzie są syndromem DDA. Powiedzmy np. mój ojciec pił, a ja wiążę się z podobnymi ludźmi, którzy mają tendencje do stosowania przemocy, do używania środków psychoaktywnych czy alkoholu. Innym objawem może być to, że
daję się wykorzystywać, biorę na siebie rzeczy, za które nie jestem odpowiedzialna. Do tego często odczuwam irracjonalne poczucie winy. Bardziej zależy mi i dbam o innych ludzi, lepiej ich traktuję niż siebie. Jeżeli oceniam siebie bezlitośnie, stosuję wobec siebie bardzo ostrą samokrytykę. Nie wierzę w dobre intencję ludzi wobec mnie. Jeżeli ciągle mam poczucie niskiej wartościowości i ciągle próbuję udowadniać, że na coś mnie stać, że coś w życiu osiągam i jestem wartościowym człowiekiem, to już mamy zbiór pewnych cech charakterystycznych dla DDA. Możemy posiadać mniej lub więcej cech z tego zbioru, które mogą być rozwinięte w różny sposób.

Jak może wyglądać przyszłość osoby, która ma syndrom DDA, ale nie korzysta z terapii?
- To jest trudne do przewidzenia. Są dorosłe dzieci alkoholików, które mimo doświadczeń radzą sobie świetnie w życiu. Natomiast są ludzie, którzy sobie z tymi problemami nie radzą.

Co może być przyczyną, że jedni radzą sobie bez specjalisty, a drudzy takiej pomocy potrzebują?
- To zależy od wielu spraw. Od typu osobowości, od skali zjawiska przemocy, od tego, jak ten rodzic pił, jak się zachowywał, czy dbał o rodzinę w kwestiach finansowych. Czyli jakie były warunki ekonomiczne i materialne. Ile alkoholu było spożywane i jak często. Jeśli zaniedbanie było duże, to takie osoby będą miały problem z poradzeniem sobie w życiu dorosłym. Tutaj również bardzo ważną rolę odgrywa matka. Jaka była jej postawa? Czy troszczyła się o dzieci, czy też bardziej o pijanego męża? To są wszystko elementy, które składają się na to, jak dzieci będą w dorosłym życiu funkcjonować.

Czy DDA może przechodzić z pokolenia na pokolenie?
- Oczywiście, ale nie przekazujemy DDA, tylko pewne systemy wychowawcze, wzorce, wartości. Jeżeli np. w mojej rodzinie ojciec pije i mama nie daje mi wsparcia, to powoduje, że ja wybieram sobie na męża osobę uzależnioną, a co za tym idzie, wychowuję dzieci w taki sposób, w jaki ja sama byłam wychowywana i przekazuję im pewien wzorzec. Przekazuję przekonania, sposób radzenia bądź nie radzenia sobie z życiem. Jeżeli te dzieci nie skorzystają z pomocy, nie będą miały innego wzorca, to będą powielały te, w których sami byli wychowywani.

W jaki sposób takie osoby mogą trafić na terapię ?
Jedyna przychodnia w mieście, w której osoby z syndromem DDA mogą uzyskać fachową pomoc. / Fot. Zbigniew Nastraowicz- Jeżeli ktoś dochodzi do wniosku, że ma z tym problem, że to go dotyczy i chciałby się temu przyjrzeć oraz o tym porozmawiać, to oczywiście może się udać do naszej placówki i porozmawiać z terapeutą od uzależnień, psychologiem lub lekarzem psychiatrą. My jesteśmy od tego, aby pomóc takiej osobie ustalić czy ma problem z DDA, czy też zupełnie inny. Jeżeli okaże się, że występuje syndrom DDA, to taka osoba sama, podkreślam sama, decyduje, czy chce przejść przez terapię, czy też nie.

Jak może Pani określić efekty terapii?
- Są bardzo duże. Jeżeli człowiek przechodzi przez program terapeutyczny to wynosi dla siebie wiele pozytywnych rzeczy. Jeszcze się nie spotkałam z czymś takim, aby człowiek, który korzystał z terapii DDA nic dla siebie nie wziął, nie wprowadził pewnych zmian i nie zmienił swojego życia. Na pewno jest to poprawa funkcjonowania w aktualnym dorosłym życiu.

Na rynku mamy łatwo dostępne poradniki psychologiczne o tej tematyce. Czy warto samemu robić coś w tym kierunku, przy użyciu książek?
- Oczywiście, że tak, gdyż możemy rozjaśnić sobie ten problem. Osoby, które czytają taką książkę bardzo często odnoszą wrażenie, że czytają o sobie. Poza tym, taki człowiek dowiaduje się wtedy, że nie jest sam, a osób z DDA jest mnóstwo nie tylko w Sieradzu czy w powiecie, ale na całym świecie.

W Polsce nadal funkcjonuje mit, że pójść do psychologa czy psychiatry to wstyd. Czy mogłaby Pani zachęcić naszych czytelników do skorzystania z fachowej pomocy?
- Nie oszukujmy się, człowiek jest istotą społeczną, potrzebującą kontaktu z drugim człowiekiem. Jeżeli my pójdziemy do sąsiadki, koleżanki czy przyjaciela wyżalić się – fajnie, ale nie będą umieli nam pomóc w sposób fachowy. Człowiek składa się nie tylko z ciała, ale również z ducha, emocji, uczuć. W związku z tym lekarz psychiatra czy psycholog pomaga na w sferze emocjonalnej tak, jak stomatolog lecząc zęba.

Z każdego uzależnienia można wyjść tylko trzeba chcieć. / Fot. Zbigniew NastarowiczWiem, że taki stereotyp istnieje, szczególnie w małych miejscowościach. Muszę jednak powiedzieć, że to się pomału zmienia i bardzo dobrze. Powiem tak: wszyscy ludzie są ludźmi i wszyscy ludzie maja problemy. Nie jest wstydem, a jest sztuką i odwagą iść i szukać pomocy. Jeżeli ktoś sobie zda sprawę i pozwoli na to, aby być człowiekiem w związku z ludzkimi ułomnościami, słabościami, problemami, to będzie mu łatwiej sięgnąć po pomoc i wybrać się do psychiatry lub psychologa

Bardzo dziękuję za rozmowę

***

W Sieradzu działa tylko jedna placówka medyczna, w której osoby z syndromem DDA mogą otrzymać fachową pomoc. Jest to przychodnia Mark-Med na ul. POW 19. W celu zapobiegnięcia występowania syndromu DDA u dzieci z rodzin, w których występuje choroba alkoholowa, zostały powołane inne placówki. Są to: Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sieradzu, którego pracownicy przeprowadzając wywiady środowiskowe i mogą stwierdzić, czy takim dzieciom potrzebna jest tego typu pomoc. Przy Urzędzie Miasta działa Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, której pani Małgorzata jest również członkiem. W TV osiedlowej są emitowane spoty informacyjne, dzięki którym dowiadujemy się, czym jest DDA i gdzie udać się po pomoc.

Syndrom DDA występuje na całym świecie i wszyscy, którzy wiedzą cokolwiek na ten temat i widzą u innych tego typu cechy, powinni pokierować taką osobą. Pomóc jej, doradzić, co ma zrobić i gdzie się udać. Nie zawsze potrafimy sami siebie dobrze zdiagnozować.


Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Madzia
  • Madzia
  • 31.08.2011 10:58

czesc wszystkim , pisze bo ostatnio perzeczytalam taki reportasz w ktorym pisane bylo o DDA ,zastanawialam sie nad soba chwile i stwierdzilam ze chyba naleze do tych samych ludzi. w dziecinstwie mailam ojca alkocholika nadluzywal przemocy wobec mojej mamy , od 11 lat nie zyje ale pamietam wszystko pamietam , rowniez probe gwaltu co teraz kiedu mam 22 lat bardzo mi z tym ciezki nie potrafie rozmawiac z ludzmi juz nie jestem tak otwarta jak kiedys duzo tlumie w sobie chciala bym sie z kims podzielic tym co mnie w zyciu spotkalo i miec w kims wsparcie na mame nie moge liczyc ma inne zdenie niz ja i czesto sie klucimy nie mowie jej o niczy bo kazda proba rozmowy konczy sie klutnia ,,, moze potzrebuje czyjegos wsparcia nie wiem jak mam dalej zyc nie potrafie podjac normalnej dezyzij ... jesli ktos moze mi pomoc prosze o kontakt na meila ... reporter9000@interia.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
maggie
  • maggie
  • 03.06.2011 14:35

Przede wszystkim DDA NIE JEST CHOROBĄ!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Radunia Górska 5662
  • Radunia Górska 5662
  • 04.05.2011 23:40

Czemu w Polsce nie mówi się głośno o DDA.W telewizji powinien być nagłośniony ten problem.Wiele dorosłych ludzi dotkniętych chorobą nie wie co znaczy DDA.Tatusiowie którzy chlali całe życie też nie zdają sobie sprawy że namieszali w życiu swoich bliskich,a jeżeli już słyszeli to uważają że ich to nie dotyczy.Powinny być programy o alkoholiżmie i skutkach,o DDA puszczane w godzinach największej oglądalności zamiast bzdurnych programów czy seriali.Ludzi należy uświadamiać.Bezradne dorosłe dzieci,często wykształcone nie potrafią sobie poradzić.Trzeba wyjść im naprzeciw,uświadomić i pokazać drogę wyjścia.Oni z reguły wstydzą się o tym mówić a ojcowie bezkarnie siedzą w ciepłych fotelach i nie czują się odpowiedzialni.Problem alkoholizmu istniał i dalej istnieje i dalej krzywdzone są dzieci a państwo nic nie robi w tym kierunku.A może przy sobocie w Dzień Dobry TVN powtórzyć kilkakrotnie........

Komentarz został ukrytyrozwiń
edyta
  • edyta
  • 01.05.2011 15:16

Jestem z rodziny patologicznej nbie uklada mi sie z mezem mieszkamy za granica jak tylko pojedziemy do Polski przy wodce musze sluchac kim naprawde jestem i ze maz sluguje na kogos lepszego a on poprostu nie reaguje....NIE WIEM CZY TO WSZYSTKO NAMNIE TAK ZLE WPLYNELO ALE OD JAKIEGOS CZASU NIE RADZE SOBIE Z PROBLEMANI I KONTAKTAMI Z INNYMI LUDZMI NIE WIEM CO JEST DOBRE A CO ZLE NIE WIEM KIEDY MAM RACJE A KIEDY NIE CZUJE ZE POTRZEBUJE WSPARCIA.kIEDYS JAK BYLAM MLODSZA ZAWSZE BYLAM DUMNA ZE MINO ZE PRZESZLAM TAK DUZO JESTEM TAK SZCZESLIWA A TERAZ NIE WIEM CO JEST ....MOJ e-majl edi801@hotmail.com

Komentarz został ukrytyrozwiń
PILUMNUS
  • PILUMNUS
  • 30.04.2011 08:54

PILUMNUS - Terapia dla DDA - Chcę uzdrowić swoje życie

Zapraszam do skorzystania z nowej formy terapii dla DDA opartej na jedynej tego typu platformie internetowej.

Terapia przeznaczona jest dla osób, które wychowały się w rodzinach, gdzie problemem był alkohol, emocjonalny rozpad małżeństwa rodziców, nadużycia seksualne, przemoc, nadmierna religijność, perfekcjonizm, czy zakaz wyrażania uczuć.

Terapia prowadzona jest za pomocą specjalnej, innowacyjnej platformy internetowej.

Wspólnie z uczestnikiem staramy się dociec, co było powodem zaburzonych relacji rodziynnych? Co sprawia, że nadal nasze życie nie przynosi nam radości? Dlaczego pozostajemy w krzywdzących dla nas relacjach?

W trakcie terapii poruszane są mi. zagadnienia dotyczące:

• lęku przed uczuciami i przed utratą kontroli nad własnym życiem
• obaw przed sytuacjami konfliktowymi
• biernego reagowania i widzenia świata w czarno - białych barwach
• doświadczanego poczucia winy i nadmiernego krytycyzmu wobec siebie
• poczucia bycia psychiczną ofiarą
• problemów z przeżywaniem intymności w bliskich relacjach
• nadmiernej odpowiedzialności oraz trudności z doświadczaniem spontanicznej radości i przyjemności

Szczegółowe informacje na stronie: terapiadda.dl.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof
  • Krzysztof
  • 21.03.2011 05:02

Byłem 2 lata na terapi grupowej i stwierdzam że nie do końca jestem usatysfakcjonowany. Forma która jest tam narzucona zupełnie mi nie pasowała wręcz byłem bardzo zestresowany szczególnie rundki na początek spotkania gdzie powinno się coś od siebie opowiadać były dla mnie stresujące nie potrafiłem się otworzyć nie bardzo chciało mi się opowiadać lub ściemniać co robiłem w tygodniu bo we mnie się ciągle gotowało chciałem opowiedzieć co przeżywałem w dzieciństwie jaki to był koszmar, a nie co robę teraz. Wiadomo to też ważne ale ta terapia jest oparta na dość sztywnym programie który moim zdaniem jest nie do końca przemyślany i powinien ktoś to zrewolucjonizować i zmienić, być może już tak jest.Z mojej terapi skorzystałem jedynie w taki sposób, że nabyłem sporo wiedzy teoretycznej o problemie i o sposobach radzenia sobie. Myślę że to i tak dużo, jednak nie oczekujcie po terapi cudów.
Chyba że traficie na wybitnych terapełtów których u nas niestety brakuje. Radzę się zastanowić zanim wpadnie się w programowy młyn niedoszkolonych specjalistów i chmarę innych pochemranyc dzieci alkocholików

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof K
  • Krzysztof K
  • 21.03.2011 05:01

Byłem 2 lata na terapi grupowej i stwierdzam że nie do końca jestem usatysfakcjonowany. Forma która jest tam narzucona zupełnie mi nie pasowała wręcz byłem bardzo zestresowany szczególnie rundki na początek spotkania gdzie powinno się coś od siebie opowiadać były dla mnie stresujące nie potrafiłem się otworzyć nie bardzo chciało mi się opowiadać lub ściemniać co robiłem w tygodniu bo we mnie się ciągle gotowało chciałem opowiedzieć co przeżywałem w dzieciństwie jaki to był koszmar, a nie co robę teraz. Wiadomo to też ważne ale ta terapia jest oparta na dość sztywnym programie który moim zdaniem jest nie do końca przemyślany i powinien ktoś to zrewolucjonizować i zmienić, być może już tak jest.Z mojej terapi skorzystałem jedynie w taki sposób, że nabyłem sporo wiedzy teoretycznej o problemie i o sposobach radzenia sobie. Myślę że to i tak dużo, jednak nie oczekujcie po terapi cudów.
Chyba że traficie na wybitnych terapełtów których u nas niestety brakuje. Radzę się zastanowić zanim wpadnie się w programowy młyn niedoszkolonych specjalistów i chmarę innych pochemranyc dzieci alkocholików

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotrek
  • Piotrek
  • 16.03.2011 10:54

Tez poszukuję takiej grupy wsparcia w Stalowej Woli. Hmm zostawiam email jeśli jesteś zainteresowana kontaktem, w grupie raźniej :) odkogos@gazeta.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paulina
  • Paulina
  • 14.03.2011 20:34

czy wiecie moze, gdzie w wojewodztwie podkarpackim odbywaja sie takie spotkania, dokladnie mam na mysli Stalowa Wole. Bede wdzieczna za odpowiedz

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Szymaniak
  • Joanna Szymaniak
  • 10.01.2011 14:15

"Tutaj również bardzo ważną rolę odgrywa matka. Jaka była jej postawa? Czy troszczyła się o dzieci, czy też bardziej o pijanego męża? To są wszystko elementy, które składają się na to, jak dzieci będą w dorosłym życiu funkcjonować."
Nie rozumiem dlaczego z założenia to ojciec jest osobą nadużywającą alkoholu i przemocy. Może warto byłoby przeredagować artykuł i nie generalizując dopuścić możliwość, że i matka może być powodem owych zaburzeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij