Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71953 miejsce

Deathcamp Project "Well-Known Pleasures" - recenzja

„Well-Known Pleasures” to długo wyczekiwany, debiutancki album formacji Deathcamp Project z Kluczborka. Betrayal (bas, programowanie, klawisze) i Void (wokal, gitara,teksty) swą działalność rozpoczęli w październiku 2001 roku.

Deathcamp project "Well-Known Pleasures" - okładka płyty / Fot. Materiały promocyjne zespołuPrzez ten czas, dzięki licznym koncertom (m.in support Christian Death, Clan Of Xymox czy występ na festiwalu Castle Party w Bolkowie w 2006), zdobyli sobie spore grono zagorzałych fanów. Wielbiciele brzmień spod znaku Dark-Independent dobrze znają zawarte na płycie kawałki, z wcześniejszych ep-ek, demo i singli: End - demo (2001), Wired - demo (2002), Away From You SP (2003) i Laxa(c)tivE EP (2004).
Materiał został ponownie zaaranżowany i nagrany w latach 2005-2007. Grupa, odwołując się do klasyków gotyckiego brzmienia jak: Christian Death, Fields Of The Nephilim, Joy Division, Dreadfull Shadows, Clan Of Xymox, stworzyła własną jakość, wzbogaconą dawką elektronicznego brzmienia, tworząc intrygującą mieszankę. Sam tytuł krążka „Well-Known Pleasures” to wyraz hołdu i nawiązanie do jednego z najważniejszych dla Voida i Betrayala albumów.

Na debiucie Deathcamp Project prezentuje niezłe spektrum swych możliwości brzmieniowo - wokalnych. Duet nie tylko sięga do swych muzycznych korzeni, ale też umiejętnie łączy momentami taneczne bity z gotyckimi brzmieniami, elektroniką, tworząc doskonałą mieszankę i zarazem swój znak rozpoznawczy.

Płytę otwiera „Another”, wpadający w ucho numer, który z pewnością może przypaść do gustu wielbicielom dźwięków spod znaku bat-cave. Następny kawałek to „Rule and Control” - sztandarowy numer grupy, doskonale znany bywalcom gotyckich imprez klubowych, (przyprawiony delikatną dawką klubowych sampli), ze sporym potencjałem tanecznym. Motoryczny bit i wokal Voida, świetnie współgrają z syntezatorami. „Mirrors of Pain” to z kolei dość prosta, ale bardzo chwytliwa aranżacja; w drugiej minucie odzywają się wyraźniej gitary, a Void raczy słuchaczy na przemian swym grobowym i czystej barwy wokalem.
„Away From You” - jeden z najcięższych momentów na płycie - od samego początku partia gitary nadaje ton utworowi - dla mnie jest to jeden z faworytów „Well-Known Pleasures”.
„Behind” - syntetyczny, taneczny beat to chyba najbardziej elektroniczna odsłona płyty. „Fuckin’ Deathrock” - mocno postpunkowy, z linią melodyczną, opartą na zazębiających się partiach gitary i klawiszy, ironiczny w warstwie tekstowej, jako wyraz sprzeciwu wobec usilnych prób szufladkowania twórczości grupy oraz spory dystans do scenicznej działalności: „I'm not a living dead, I'll not a dance on your grave, I am not a psycho rock star, I'm just a sad old goth”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.