Facebook Google+ Twitter

Debata nad reformą Wall Street wkracza w decydującą fazę

Po miesiącach prac w komisji projekt reformy amerykańskiego systemu finansowego ma trafić na forum Senatu. Nadal nie wiadomo, czy uda się osiągnąć międzypartyjne porozumienie i czy w przeciwnym razie republikanie nie zablokują ustawy.

Od początku obecnej kadencji Kongresu jednym z najczęściej przewijających się tematów była reforma systemu regulacji rynku finansowego. Panuje przekonanie, że obecnie istniejące rozwiązania nie sprawdziły się, gdyż nie zdołały ochronić kraju przed kolejnym kryzysem finansowym. Na Kapitolu trwa jednak spór nie tylko o to, jakie zmiany pozwolą zapobiec takim kryzysom na przyszłość, ale też fundamentalna debata nad rolą rządowej regulacji w branży finansowej.

Senator Christopher Dodd (D-CN), przewodniczący senackiej Komisji ds. Bankowości i główny autor projektu reformy systemu finansowego / Fot. Senate of the United States - Office of Senator DoddW obu izbach Kongresu powstały liczne warianty reformy systemu finansowego, a swój plan ogłosił także pod koniec stycznia prezydent Obama. Od lutego w senackiej Komisji ds. Bankowości toczyły się negocjacje między demokratami a republikanami dotyczące kształtu finalnego projektu, które jednak w marcu załamały się, gdyż przewodniczącemu komisji senatorowi Chrisowi Doddowi (D-CN) nie udało się znaleźć wersji akceptowanej zarówno przez republikanów, popieranych przez część umiarkowanych doradców ekonomicznych prezydenta, jak i lewicowe skrzydło demokratów, które w tym sporze wsparł sam Obama. Ostatecznie więc Dodd przedstawił 15 marca finalny projekt bardzo zbliżony do planu Obamy, ale nie uwzględniający głównych postulatów republikańskich.

Co zmieni się w amerykańskich finansach?

Projekt, formalnie zgłoszony w Senacie 15 kwietnia, jest najdalej idącą reformą systemu finansowego od czasu wielkiego kryzysu. Ma on być odpowiedzią na wszystkie większe niedociągnięcia istniejącego systemu, które ujawniły się podczas kryzysu finansowego jesienią 2008 i wiosną 2009 r.

Tim Geithner, Sekretarz Skarbu / Fot. Department of the TreasuryNajważniejszym z nich jest problem instytucji finansowych, które są "zbyt duże, aby upaść." W czasie kryzysu okazało się, że niektóre firmy w branży finansowej mają tak duże znaczenie dla całego systemu, że gdy popadły w tarapaty, to rząd musiał udzielić im wsparcia (tzw. bailoutu), aby uniknąć "efektu domina" i całkowitego załamania rynku. Taka sytuacja jest oczywiście bardzo szkodliwa, gdyż dla działania mechanizmów rynkowych konieczny jest element ryzyka - firma, która może być pewna wsparcia rządu w krytycznym momencie, ma gwarantowane bezpieczeństwo, co pozwala jej funkcjonować mniej efektywnie czy też podejmować zbyt duże ryzyko na koszt podatników. Poza tym firmy "zbyt duże, aby upaść" zdobywają w ten sposób przewagę nad konkurencją, gdyż inwestorzy w naturalny sposób będą lokować swoje kapitały w takich instytucjach - mając praktycznie gwarancje odzyskania swoich funduszy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.