Facebook Google+ Twitter

Debata w Sejmie. Minister Rostowski w nerwach. Uderza w opozycję

"Żadnej propozycji z waszych ust nie słyszałem! Powinniście się wstydzić!" - powiedział zdenerwowany minister Jacek Rostowski, w wystąpieniu podczas debaty sejmowej na temat budżetu. Odniósł się w ten sposób do ostrych zarzutów opozycji.

 / Fot. Wikimedia CommonsW sali plenarnej Sejmu posłowie debatują nad nowelizacją budżetu na 2013 rok i ustawą okołobudżetową. Chwilami atmosfera przybiera nerwowe rozmiary, zwłaszcza podczas krytycznych wystąpień opozycji, pod adresem rządu.

Zobacz zdjęcie - Jacek Rostowski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta) - gazeta.pl.

"Żadnej propozycji z waszych ust nie słyszałem! I powinniście się wstydzić!" - powiedział zdenerwowany minister Jacek Rostowski, w wystąpieniu podczas debaty na temat budżetu. Odniósł się w ten sposób do ostrych zarzutów opozycji. - Co Polaków obchodzi to, że inni też się pomylili? - mówiła posłanka Beata Szydło z PiS. - To, co Gierek zrobił przez dekadę, Tusk zrobił przez rok - powiedział poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny.

Zobacz zdjęcia (2) - premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta, miniatura) - gazeta.pl.

Wicepremier Minister Rostowski wyszedł na mównicę kolejny raz, aby odnieść się do wypowiedzi posłów opozycji. - To, co w tych wystąpieniach było najbardziej uderzające to fakt, że normalnie przy debacie budżetowej opozycja występuje z alternatywnymi propozycjami, odnośnie do polityki gospodarczej, które mają rozwiązać dylematy państwa.

"Powinniście się wstydzić!"

Nie słyszałem z waszych ust żadnej propozycji na ten temat! Ani jednej! Ani jednej! I powinniście się wstydzić! – grzmiał minister. - Bo nie nadajecie się nie tylko do rządzenia, ale nawet do bycia w opozycji. Co można innego zrobić w tej sytuacji i co można było zrobić pod koniec 2012 roku? Członkowie opozycji nie mogą się podać do dymisji, ale w zasadzie powinniście - mówił podniesionym głosem Jacek Rostowski.

Jak podkreślił - w Polsce mieliśmy już dotychczas dość eksperymentów ekonomicznych - i sugeruję, żeby pozwolić krajom Europy Zachodniej, które chcą iść drogą podatku od transakcji finansowych, żeby same ten eksperyment przećwiczyły - dodał.

Nieco wcześniej minister Rostowski tłumaczył się z konieczności nowelizacji budżetu. - Budżet na 2013 rok był kolejnym budżetem konstruowanym w warunkach niepewności - zaznaczył w swoim wystąpieniu szef resortu finansów.

Odchylenia prognoz prawie identyczne

Prognozując wzrost PKB w Polsce w 2013 roku, powiedział, iż rząd opierał się na centralnej prognozie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) z września 2012 roku, wedle której wskazywano wzrost w strefie euro na poziomie 0,5 proc. PKB. - Prognoza EBC odpowiadała naszej prognozie wzrostu 2,2 proc. dla Polski - zaznaczył Jacek Rostowski.

Minister finansów przypomniał, że tempo wzrostu w Polsce, w pierwszej połowie bieżącego roku wyniosło 0,9 proc., zamiast zakładanych 2,2 proc., a w strefie euro - minus 0,9 proc. - Odchylenia w naszych prognozach dla Polski, i EBC - dla strefy euro - okazały się prawie identyczne, zauważył minister Rostowski.

Zwiększenie deficytu - pobudzi gospodarkę

- Zwiększenie deficytu budżetowego o 16 mld zł, dodatkowo wzmocni naszą gospodarkę - powiedział Jacek Rostowski. Jak dodał, w Polsce widać już pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego. - Częściowo na skutek naszych działań, a częściowo na skutek ożywienia w strefie euro, którego wszyscy się spodziewali, ale 4-5 miesięcy wcześniej - podkreślił minister finansów w sejmowej debacie nad nowelizacją budżetu na 2013 rok.

Minister finansów zapewnił, że rząd działa na rzecz pobudzania polskiej gospodarki. Uruchomiono, m.in. program gwarancji kredytowych dla małych i średnich firm, wprowadzono liberalizację warunków udzielania kredytów mieszkaniowych i konsumenckich i elastyczny czas pracy. - Poza zwiększeniem deficytu budżetowego o 16 mld zł, gospodarce pomogą też oszczędności w resortach na poziomie 7,6 mld zł - dodał.

- W latach 2008-2012 mieliśmy piąty najniższy wzrost zadłużenia, w relacji do PKB, wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Dług w Polsce wzrósł o 10,5 pkt proc. PKB, w tym czasie. W tym samym czasie, w tak odpowiedzialnych finansowo krajach, jak: Niemcy, Finlandia czy Holandia - relacja długu do PKB wzrosła odpowiednio: w Niemczech o 17 pkt proc., w Finlandii o 17,8 pkt proc., a w Holandii aż 26,2 pkt proc. W Stanach Zjednoczonych relacja długu do PKB, w tym czasie, wzrosła o 41 pkt proc. - powiedział minister Rostowski.

"Pan nie jest od tego, żeby się nie mylić"

Do słów ministra Jacka Rostowskiego o tym, że w wielu europejskich krajach wystąpiły pomyłki w prognozach, odniosła się Beata Szydło. - Panie ministrze, co to obchodzi Polaków? Pan nie jest od tego, żeby się nie mylić, tylko od tego, by planować budżet tak, aby nie trzeba było wprowadzać nowelizacji, która odbije się na różnych resortach, na różnych dziedzinach życia. Nie jest prawdą to, co mówi premier, że będzie to nowelizacja, która nie dotknie Polaków - mówiła poseł Szydło. - Pomyłek ministra Rostowskiego było już wystarczająco dużo. Te dzisiejsze zapewnienia mogą być jedną wielką pomyłką – powiedziała.

W kolejnych słowach mówiła ostrzej i krytyczniej pod adresem ministra. - Nie macie wizji rozwoju gospodarki. Nie macie na nią żadnego pomysłu. Żyjecie dniem dzisiejszym. Byle do jutra. A dalej jakoś to będzie. Wskazała jednocześnie, że o 127 mln zł ograniczone będą wydatki na szkolnictwo wyższe, a o 160 mln zł - na innowacyjność i naukę. Przypomniała, że w unijnych rankingach, pod tym względem, Polska zajmuje czwarte miejsce od końca, a w tym czasie wydatki Kancelarii Premiera obcięto jedynie o 500 tys. zł – dodała poseł Szydło.

Poseł SLD: "Polacy! Gaz do dechy!"

Krytycznie i ostro, wypowiadał się również poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny. - Kierowcy! Gaz do dechy! Rząd koalicji PO-PSL potrzebuje waszej patriotycznej postawy - mówił, odnosząc się w ten sposób do zysków, jakie Skarb Państwa czerpie z mandatów. - Czy nasze dzieci i wnuki będą w stanie spłacić długi, które dziś zaciąga PO i PSL.

- Gierek, przy Tusku - to trampkarz. To, co Gierek zrobił przez dekadę, Tusk zrobił przez rok. Ta nowelizacja niczego nie załatwia i tylko pogłębia kryzys. A kolejny raz ministra finansów Rostowskiego ratuje prezes NBP, Marek Belka, który wpłacił do budżetu aż 5,3 mld zł – to znacznie więcej od planowanego zysku NBP - mówił poseł Ryszard Zbrzyzny.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.