Facebook Google+ Twitter

Debilizm i profesjonalizm na Przeglądzie Piosenki Debilnej

Piętnaście podmiotów artystycznych, ponad trzydzieści piosenek, pięć bitych godzin siedzenia w studiu Polskiego Radia na al. Tak wyglądał sobotni Przegląd Piosenki Debilnej - drugi dzień festiwalu WROCEK.

LaTaż - ekspresja w stylu retro. Fot. Adam DeglerW drugi dzień IV Kabaretowego Międzynarodowego Festiwalu WROCEK. Piętnastu wykonawców, w tym kabarety, które oglądaliśmy już dzień wcześniej na Potyczkach Kabaretowych oraz soliści, rywalizowało o nagrody. Główna wygrana to 2,5 tys. zł, druga i trzecia – po 500 zł, a prestiżowe wyróżnienie to „Czarna Cegła” – dla wyjątkowo ciężkiego, czarnego humoru. O tym, kto z wykonawców miał szansę wykonać drugi, a nawet trzeci kawałek, decydowało jury w składzie rozszerzonym, czyli cała publiczność, a o tym, kto zdobędzie nagrody zadecyduje jury w składzie zawężonym, czyli: Katarzyna Piasecka, Paweł Gołębski i Jerzy Kołtuński. Wyniki poznamy już dziś.

Imprezę miał poprowadzić Krzysztof Skiba, który jednak znalazł sobie inne zajęcie i organizatorzy musieli ratować się zastępstwem. Zgodził się wystąpić w tej roli kabaret Chatelet. I może dobrze się stało. Hutasy – tak nazywają sami siebie dwaj Adasie z Nowej Huty – zrobili z konferansjerki doskonały show. „Podmioty artystyczne” to ich inwencja, jak również inne kwiatki: „Jakby Kombi przyjechali na WROCEK, to by zgarnęli główną nagrodę”, „Adam na czole ma znak McDonald’s, ale będzie niedługo Pizza Hut”, „Adam Grzanka dublował nogi Julii Roberts w Pretty Woman”, „Czemu Nową Hutę nazywają wioską olimpijską? Bo wszyscy chodzą w dresach”, „Szczyt odwagi? Wyjście kolesia z szalikiem Legii na Nową Hutę”, „Dla tych, którzy będą czuć niedosyt debilizmu, polecamy Wiadomości TVP”.

Tak jak przedwczoraj, tak i wczoraj prowadziłem własny ranking zespołów, ale tym razem będzie on bardziej wiarygodny, bo towarzyszyła mi żona, która też oceniała i wyciągnęliśmy średnią. Poziom ogólny był wysoki i właściwie prawie nikt znacząco nie odstawał. Skala ocen: 1-10.

Dwa zespoły, które znalazły się pod kreską w piątek lepiej wypadły wczoraj: Cegła (5 punktów) – zaprezentowali piosenkę o heavy-metalowym ubijaniu jajka oraz Weźrzesz (7 punktów), którzy zaśpiewali całkiem zgrabnie o damsko-męskich stosunkach. Najsłabiej wypadła Ania Przędza (2,5 punktów), która zaśpiewała, że jest jej źle (wszystkim zrobiło się źle), ale postanowiliśmy Ani dodać dwa punkty za odwagę, bo wystąpiła po wielu, wielu gwiazdach... czyli – 4,5 punktów.

Troszkę zawiedli Paranienormalni i KMP (6 i 5,5 punktów), którzy lepiej zaprezentowali się na Potyczkach. Nie poraził niczym występ kabaretu Kobo ani Wagantów (po 6 punktów). Ci ostatni mieli wprawdzie całkiem ciekawy pomysł, bo śpiewali „przepraszam, że czasem cię olewam” do... sedesu, no ale jednak... Widelec (7 punktów) miał sprytny numer, w którym facet chodzi od jednego mikrofonu do drugiego i udaje, że gra hejnał mariacki.

No i dochodzimy do czołówki naszego rankingu, jednak bardzo kontrowersyjnej. Bo znaleźli się tu zarówno profesjonaliści, jak i wykonawcy porażający skończonym debilizmem. I tak: Zgas Beatbox (7,5 punktów) zaprezentował prawdziwe warsztaty beatboxu, czyli emisji... nie, nie oka, a dźwięków różnych instrumentów i nie tylko instrumentów – ustami. Paweł & Mół otrzymali 7,5 punktów, ale trzeba zaznaczyć, że żona dała 5, a ja 10. Ich występ był czystym debilizmem – zobaczcie galerię zdjęć, bo tego nie da się opisać.

Trzecie miejsce w naszym rankingu zajęli ex equo, zwynikiem 8,25 punktów, Miszcz Pawarotii i Ścibor Szpak. I znowu Miś otrzymał u żony 7,5 a u mnie 9,5 punktów. Śpiewał: „Człowiek to widmo jest, widmo jest” oraz „Czarny krzyż to zło jest, zło jest”. Debilizm powalający. Ścibor zaprezentował tradycyjną chińską pieśń z akompaniamentem instrumentu string – stringi „made in China” naciągnięte na obręcz. Drugie miejsce, z wynikiem 8,5 punktów, przypadło znowu dwóm zespołom: Kabaretowi Skeczów Męczących, za ich piosenkę o kowboju, drodze, koniku i kurczakach oraz kabaretowi LaTaż, w którym wystąpiły trzy przebojowe dziewczyny w debilnej charakteryzacji (galeria, galeria!). No i – tudum! – zwycięzcą jest... kabaret Smile! Ich piosenka poświęcona skarpecie („Dziś w bąbelkach chcę pławić się, więc kolejny dzień nie noś mnie”) podbiła nasze serca wysokim poziomem debilizmu, ale i wykonania. Brawo!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.