Facebook Google+ Twitter

Debiut TVN w transmitowaniu spotkań Ligi Mistrzów

Pierwsza kolejka spotkań piłkarskiej Ligi Mistrzów już za nami. Niestety większość Polaków ogląda te mecze tylko w telewizji i pod tym właśnie kątem warto na to spojrzeć.

Wtorkowy debiut TVN

We wtorek na antenie telewizyjnej stacji TVN zadebiutowała Liga Mistrzów. Grupa ITI wykupiła prawa do transmisji na lata 2006-2009. Stałych widzów piłkarskich oglądanie studia Ligi Mistrzów w tym programie może nieco dziwić. Nowe twarze, nowe głosy, nowi komentatorzy - wszystko to spowodowało, że mecz oglądało się inaczej niż zazwyczaj. Cały program prowadzony był bez zarzutów, co do transmisji też nie można mieć zastrzeżeń, obraz był ładny bez zakłóceń i przerw. Jedyne, do czego mogą mieć zastrzeżenia wytrawni widzowie piłkarscy to komentarz, który moim zdaniem był mało energiczny i momentami nudny. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale oglądając mecz czekam na jakieś ciekawostki, newsy, uwagi komentatora, a tu niestety nie było ich zbyt wiele.

TVP w roli nauczyciela

Komentatorzy i prowadzący z TVN mogą i muszą się jeszcze wiele nauczyć jeśli chcą, aby ich programy były oglądane z większym zainteresowaniem. Spójrzmy jak to robi telewizja publiczna. Po pierwsze komentarz, a tu w roli mistrza – nauczyciela występuje Dariusz Szpakowski. Głos, który znany jest w całej Polsce. Komentowane przez niego mecze ogląda się bardzo przyjemnie. Sypie ciekawostkami i potrafi to, czego brakuje dużej ilości komentatorów, bardzo dobrze steruje natężeniem swojego głosu. Widz, który przez chwilę nie patrzy w telewizor może, słysząc jego głos, zorientować się, że akcja jest groźna. Po drugie, prowadzenie całego studia Ligi Mistrzów. TVP ma już bardzo duże doświadczenie w tej dziedzinie. Ich prowadzący występują na luzie, rozmowy są prowadzone swobodnie, a to ułatwia oglądanie. I coś czego brakuje TVN-owi - po meczowe analizowanie sytuacji przez zaproszonych gości.

Dostęp do odbioru

Bardzo dużym plusem dla TVP jest to, iż stacja ta jest ogólnie dostępna, nie potrzebna jest do jej odbioru antena satelitarna ani żadnego rodzaju dekodery. W przypadku TVN jest inaczej. Pomimo, iż TVN można odbierać z anten naziemnych, to mecz był transmitowany na TVN Turbo, a do jego odbioru potrzebne są już antena oraz dekoder. Działa to na dużą niekorzyść grupy zarządzanej przez Pana Waltera.

Tak więc beniaminek, czyli TVN musi się jeszcze dużo nauczyć, aby dorównać takim potęgom, jak TVP, Polsat czy Canal+. Miejmy nadzieję, że w przyszłości programy te będą prowadzone z werwą, komentarze bedą trafne i ciekawe, a mecze szczęśliwie dobierane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.