Facebook Google+ Twitter

Debiuty nowych gwiazd Premier League

W letnim oknie transferowym do Premiership przybyło wiele nowych gwiazd. Większość z nich miała okazję, zarówno w meczach ligowych jak i eliminacyjnych do LM, udowodnić czy warto było inwestować miliony funtów, by je sprowadzić.

Logo Premiership / Fot. F.A Premier LeagueW minioną sobotę ruszyła prawdopodobnie najsilniejsza liga na świecie czyli angielska Premier League. W letnim oknie transferowym pojawiło się w niej wiele nowych piłkarzy światowej klasy, którzy zdążyli już zaistnieć na europejskich boiskach, bądź mają dopiero szansę to zrobić. Przybywają oni do Premiership zazwyczaj w jednym, najważniejszym celu - by pomóc swojej ekipie zdobyć wymarzone mistrzostwo Anglii. Jak co roku, największe wzmocnienia wykonało czterech najpoważniejszych pretendentów do zdobycia tego prestiżowego trofeum. Na przykładzie rozegranych już meczy i pierwszych debiutów nowych nabytków, popatrzmy na ile trafnie menedżerowie poszczególnych teamów przemyśleli swoje letnie zakupy.

Manchester United


Ubiegłoroczny mistrz Premier League w tym roku na transfery wydał, bagatela, ponad 80 milionów funtów. Ściągnął jednak czterech doskonałych piłkarzy. Dwóch z nich miało już okazję zaprezentować się w barwach ManU, a dwóch kolejnych czeka dopiero na swoją szansę. Zobaczmy czy sir Alex Ferguson dobrze wybrał zawodników, którzy mają mu pomóc w obronie mistrzowskiego tytułu.

Kogo już widzieliśmy?

W pierwszej kolejce Premiership Manchester podejmował na Old Trafford FC Reading. Podczas tego spotkania zaprezentował się portugalski pomocnik, sprowadzony ze Sportingu Lizbona, Nani, który w przerwie meczu zmienił kontuzjowanego Wayne'a Rooneya. Nani miał kilka okazji bramkowych, jednak nie był w stanie pokonać bramkarza gości, a swoją grą niespecjalnie zachwycił kibiców.

W drugim meczu 'Czerwone Diabły' pojechały do Portsmouth, aby zmierzyć się z tamtejszymi Pompeys. Tu całe 90 minut rozegrał Nani i bohater bodaj najbardziej oczekiwanego transferu w tym oknie tranferowym, Carlos Tevez. Argentyńczyk zaprezentował się doskonale m.in stwarzając wiele groźnych sytuacji bramkowych, wieńcząc swój świetny występ asystą przy bramce Paula Scholesa.

Na kogo czekamy?

Czekamy przede wszystkim na byłą już gwiazdę Bayernu Monachium, Owena Hargreavesa. Ostatnim wzmocnieniem United jest Anderson sprowadzony z portugalskiego FC Porto. Może w nadchodzącym meczu derbowym z Manchesterem City Ferguson da szansę chociaż jednemu z nich.

Chelsea Londyn


Słynąca z wydawania olbrzymich sum na kupno piłkarzy, drużyna ze Stamford Bridge wydała jak na razie 'tylko' 13,5 miliona funtów na jednego zawodnika, ponieważ reszta przyszła do Chelsea bądź na zasadzie wolnego transferu bądź wrócili z wypożyczenia. Większość z nich zdążyła się już zaprezentować w barwach swojego nowego klubu.

Kogo już widzieliśmy?

Od pierwszej minuty meczu z Birmingham City na murawie pojawiło się czterech nowych graczy: Glen Johnson (powrót z wypożyczenia), Tal Ben Haim (wolny transfer z Boltonu), Claudio Pizarro (wolny transfer z Bayernu) oraz Florent Malouda (kupiony z Olympique Lyon). Ci dwaj ostatni nie mogli sobie wymarzyć lepszego debiutu na angielskich boiskach. Obaj zdobyli po bramce dla swojego zespołu, dając tym samym zwycięstwo dla Chelsea w ich pierwszym meczu. Pod koniec spotkania na boisku pojawił się też sprowadzony z Reading Steve Sidwell, ale nie pokazał nic nadzwyczajnego.

Na kogo czekamy?

Czekamy tylko na, powracającego z wypożyczenia w PSV, brazylijskiego obrońcę Alexa, który ma wzmocnić poważnie osłabioną kontuzjami defensywę 'The Blues'. Coraz bliżej sfinalizowania transferu jest też gwiazda Sevilli, Daniel Alves, który niebawem ma się pojawić na Stamford Bridge.

FC Liverpool


Team Rafy Beniteza tego lata również przeszedł poważne wzmocnienia. LFC sprowadził wielu świetnych piłkarzy, którzy mają wreszcie, po wielu latach oczekiwania, dać szansę Liverpoolowi na walkę o mistrzostwo Anglii. Jednak czy im się uda?

Kogo już widzieliśmy?

W wygranym przez 'The Reds' meczu z Aston Villą
od pierwszych minut zagrał, sprowadzony z Atletico Madryt za ciężkie pieniądze, Hiszpan Fernando Torres, jednak swoją grą nie zachwycił. W trakcie meczu na boisku pojawił się też Ryan Babel, jednak i on nie pokazał nic wspaniałego.

Mecz eliminacyjny Ligi Mistrzów z francuską Tuluzą pokazał jednak prawdziwą nową gwiazdę Liverpoolu. Został nią Andriy Voronin, który strzelił jedyną bramkę w tym meczu i dał cenne wyjazdowe zwycięstwo. Całkiem nieźle zaprezentowali się też wspomniany wcześniej Ryan Babel i, pochodzący z Izraela,Yossi Benayoun.

Na kogo czekamy?

Czekamy przede wszystkim na Lucasa Leivę, byłego piłkarza brazylijskiego Gremio, który miał okazję już się dobrze zaprezentować na przedsezonowych sparingach. Latem do klubu sprowadzony został też zmiennik Pepe Reiny, Charles Itandje z Racingu Lens.

Arsenal Londyn


Klub z Emirates Stadium zakupił tylko jednego zawodnika, Eduardo da Silvę z Dynama Zagrzeb, który z powodu dręczącej go kontuzji, nie doczekał się jeszcze występu w barwach londyńskiego Arsenalu.

Podsumowanie



Na podstawie wzmocnień poszczególnych klubów i występów nowych zawodników można śmiało pokusić się o opinię, że finałową i zaciętą walkę o tytuł stoczą dwa zespoły: Manchester United oraz Chelsea Londyn. Myślę też, iż będziemy w tym sezonie świadkami niesamowitych spotkań z udziałem tych dwóch drużyn, a ten sezon Premier League, pomimo falstartu United, będzie jednym z najbardziej emocjonujących w długiej historii ligi angielskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.