Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

98607 miejsce

Deficyt w odpowiedzialności

Autor tekstu o trotylu we wraku samolotu został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Nie będę wchodził w detale tej sprawy, tylko w ogólny kontekst odpowiedzialności w rzeczywistości, w której żyjemy.

Jak w naszym kraju z odpowiedzialnością jest, to możemy zobaczyć niemal codziennie. Wielu decydentów podejmowało i podejmuje kontrowersyjne decyzje (lub ich nie podejmuje), skutki negatywne powodując. Uzasadnienia tych decyzji rozmijają się często z faktami. No i co? No i nic. Odpowiedzialności nie ma, rozmywa się to gdzieś, publiczna kasa się kurczy, społeczeństwo dolegliwości znaczne i różnorakie z tego tytułu także odczuwa i tyle.

W mediach różne dziwne rzeczy nie raz czytam, słyszę czy oglądam, o konkretnych ludziach, danych grupach zawodowych (w ramach napuszczania ogółu na daną grupę) czy o innych kwestiach, potem się okazuje, że z prawdą to nic lub niewiele miało wspólnego, no i co? No i nic, nawet przepraszam, że takie nieprawdziwe rzeczy ktoś mówił czy też zwykłą ciemnotę wciskał nie usłyszę.

Obietnice wyborcze to już jest w ogóle temat rzeka, a przecież tu też powinna obowiązywać odpowiedzialność za słowa, bo nikt nikogo nie zmusza do składania pustych obietnic. Wmawia się nam, że mijanie się z prawdą przez polityków jest standardem, czyli standardem ma jakoby być brak odpowiedzialności za słowa.

Czasem odczuwam wręcz mdłości, gdy pomyślę ile spraw jakże poważnych pod dywan się zamiata, manipuluje faktami, rozwadnia itd. żeby tylko nikt za nic nie odpowiadał.

Skoro kreuje się taką rzeczywistość bez odpowiedzialności, z czym ja absolutnie się nie zgadzam, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego raptem w jednej kwestii takie odstępstwo od lansowanych zasad się pojawia i dlaczego słyszę jednak o odpowiedzialności w sprawie, która przecież do końca wyjaśniona nie jest.

Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby od dzisiaj wszyscy nieodwołalnie w życiu publicznym odpowiadali za swoje decyzje, ich brak oraz słowo wypowiedziane lub napisane. Ale skoro tak, to dlaczego jakoś dalej nie widzę sankcjonowania odpowiedzialnych za: błędne decyzje, zaniechanie podjęcia niezbędnych decyzji, słowa rozmijające się z prawdą oraz niezrealizowane obietnice?

Stopień manipulowania naszymi umysłami jest tak wysoki, że sporo osób po przeczytaniu tego tekstu pomyśli – o czym ten autor pisze. Nie wie na jakim świecie żyje? Nad tym też warto się zastanowić, że nienormalne stało się dla niektórych, może nawet dla zbyt wielu, normalne.
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.