Facebook Google+ Twitter

Dekolt służbowo zakazany

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2008-08-07 10:25

Odsłonięty biust kontrolerki biletów oburzył Dolnoślązaka. Czy w pracy musimy być skazani na strój formalny?

W Eurobanku z głębokim dekoltem mogą się pojawiać tylko klientki. Pracownice obowiązuje uniform z krawatem / Fot. Paweł RelikowskiLegnicki emeryt twierdzi, że przeżył szok, gdy zobaczył kontrolerkę miejskiego autobusu. Zbyt krótka spódniczka i półnagie piersi tuż nad jego głową spowodowały, że złożył na panią skargę do prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy.

- Przez 15 minut musiałem znosić ten okropny widok - mówi emeryt Włodzimierz K., autor skargi (nie chce podać swojego nazwiska). - Autobus to nie dom publiczny i pracownice nie powinny prezentować swoich obfitych kształtów w wydekoltowanych bluzkach czy spódniczkach do połowy ud.

Teraz Franciszek Łoś, prezes MPK, będzie musiał sam sprawdzić, czy ubranie kontrolerki rzeczywiście było wyzywające. - Poproszę, by założyła tamten strój i ocenimy - mówi.

Kontrolerzy w regulaminie mają zapisane jedynie, że muszą mieć czyste ubranie i być ogoleni. Innych zasad dotyczących strojów nie ma. Inaczej jest z kierowcami. Ci od dwóch lat jeżdżą w błękitnych koszulach i w krawatach. Elegancki ubiór łagodzi obyczaje. Pasażerowie, widząc pracownika w krawacie, mają mniejszą ochotę do kłótni.

Oskarżana o kusy ubiór pracownica nie widzi niczego złego w swoim stroju, zwłaszcza gdy na termometrze jest 30 stopni. - Dotąd nikt się nie skarżył na taki wygląd - zapewnia. - Owszem, usłyszę czasem komplement, ale na nic wulgarnego pasażerowie sobie nie pozwalają.

Pięć lat temu inny legniczanin złożył skargę na wygląd miejskiej urzędniczki. Wprawdzie miała schludną, białą bluzeczkę, ale nic pod spodem. Brak stanika był powodem wydania wewnętrznego rozporządzenia na temat stroju w ratuszu. - Urzędniczka nie powinna rozpraszać petenta - wykłada podstawową regułę prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski.

Pracownik magistratu powinien być ubrany schludnie i nikogo nie razić strojem. Kolor i krój są dowolne, ale dekolt czy spódniczka do kolan - wykluczone. Wymagane są też pełne buty, zakrywające całe stopy. Nawet stażystki, które w pierwszy dzień pracy przychodzą wyzywająco ubrane, już następnego upodabniają się do etatowych pracownic. - To miejsce pracy, a nie wypoczynku - wyjaśnia Zygmunt Podlaski, dyrektor Wydziału Administracyjno-Gospodarczego legnickiego magistratu.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.08.2008 12:45

Znowu będę uznany za katola,ale co by było jak ja bym założył "męski dekolt" bo mi za gorąco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.