Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51284 miejsce

Dell w Łodzi nie chce drażnić arabskich klientów

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-11-08 11:19

Amerykański koncern komputerowy Dell nie chce, żeby jego łódzka fabryka stała przy al. Ofiar Terroryzmu 11 Września, której nazwa ma przypominać tragiczny w skutkach atak arabskich fundamentalistów na Nowy Jork i Waszyngton.

 / Fot. Dziennik ŁódzkiAleją Ofiar Terroryzmu 11 Września radni miejscy nazwali zaledwie dwa miesiące temu, ulicę na łódzkim Olechowie, przy której stoi zakład Della. Kilka dni później, podczas obchodów szóstej rocznicy tragicznych wydarzeń w Ameryce, w łódzkim magistracie wzruszony Kenneth Hillas, zastępca ambasadora USA, dziękował mieszkańcom Łodzi za pamięć i solidarność.

- To najczarniejsza data w historii Ameryki. Jesteśmy wdzięczni, że miasto Łódź wspomina ten dzień razem z nami - mówił Kenneth Hillas.

Poruszenia nie ukrywały też władze miasta.

- Świat już nigdy nie będzie taki sam. To, co się stało, podzieliło historię naszych czasów - mówił w swoim wystąpieniu Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi. - Przed szaleństwem, instynktem mordu, nie ma żadnych granic. Tego dnia świat skurczył się - atak za oceanem równie dobrze mógł zdarzyć się u nas. Dlatego dziś pamięć, ból są naszym wspólnym dziedzictwem.

Aleja Ofiar Terroryzmu 11 Września nie spodobała się jednak szefom Della. Firma zdecydowanie chce mieć inny adres, dlatego poprosiła o nadanie nazwy bezimiennej uliczce otaczającej fabrykę.

Rafał Branowski, rzecznik Della sugeruje, że mogłaby się nazywać Technologiczna, Komputerowa albo po prostu Della. Podkreśla, że w amerykańskim Austin ulica, przy której stoi główna siedziba komputerowego giganta, nazywa się Dell Way.

Co złego jest w starej nazwie? Branowski podkreśla, że ofiary 11 września jak najbardziej zasługują na pamięć. Przyznaje jednak, że taka nazwa w adresie amerykańskiej firmy mogłaby się źle kojarzyć arabskim kontrahentom. Rzecznik dodaje, że nazwa jest poza tym bardzo długa i "zdecydowanie zbyt mało optymistyczna".

Władze miasta nie robią na razie Dellowi żadnych problemów. Wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski skierował już do Rady Miejskiej projekt uchwały o nadaniu małej uliczce nazwy Michaela Della, założyciela koncernu.

- Nie ma w tym nic złego -uważa Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi. - W Trójmieście siedziba dużej firmy ubezpieczeniowej Hestia mieści się przy ulicy Hestia. W Łodzi mamy już ulicę Kinga Gillettea. Chodzi o to, żeby uhonorować dużego inwestora a zarazem wybitnego biznesmena Michaela Della.

W tym tygodniu do Polski wraca ponad 400 pracowników fabryki Della, którzy przez ostatnie trzy miesiące szkolili się w irlandzkim Limerick. Za kilka dni staną przy taśmie produkcyjnej łódzkiej fabryki. Pod koniec listopada z zakładu na Olechowie wyjadą do klientów pierwsze komputery. Choć montaż notebooków i serwerów ruszy lada dzień, uroczyste otwarcie łódzkiej fabryki koncern zaplanował dopiero na połowę stycznia. Zatrudnienie w firmie ma znaleźć 1100 osób. Dell kończy właśnie rekrutację.

Piotr Brzózka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tych 400 Polaków wracających z Limerick, to pewnie pokłosie strategii polskiego państwa i programu "Powrót". :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.