Facebook Google+ Twitter

64 miejsce

Demencja starcza. Jak wygląda życie chorych i ich rodzin?

Życiowe okoliczności i kilka życzliwych opinii, każdego może skłonić do myślenia o jakości życia w wieku podeszłym. Czy gdzieś w trakcie wspólnego życia został popełniony błąd? Jeśli w ogóle można mówić tutaj o jakimkolwiek błędzie.

Zdarza się, że osoba chora kojarzy bliskie osoby, ale nie rozpoznaje miejsca. Wydaje jej się, że jest gdzieś w sklepie, pensjonacie, starym domu (jeśli takowy był) lub w szpitalu. Zwykle są to miejsca, w których osoba chora kiedyś była. Zdarza się, że widzi osoby, których w ogóle nie ma. Może to prowadzić nawet do stanów lękowych lub agresji. Tak jest w przypadku mamy pani Anny. Chorej wydawało się, że przebywa w jakimś ośrodku z obcymi ludźmi. Przez kilka godzin uparcie twierdziła, że została przywieziona tutaj wbrew jej woli i próbowała dodzwonić się na policję.

Narastające poczucie bezsensu własnego życia, przeświadczenie o byciu uciążliwym dla rodziny oraz świadomości tracenia kontroli nad własnym życiem - wszystko to przyczynia się do obniżenia nastroju osoby chorej. W skrajnych przypadkach można nawet mówić o depresji. Niektórzy starają się być „jeszcze przydatni”, jednakże często, chcąc pomóc, wzbudzają tylko niechęć i zdenerwowanie u członków rodziny. Nie jest to łatwa sytuacja dla żadnej ze stron.

I ciężko jest tu kogokolwiek oceniać. W dzisiejszych czasach, mało którą rodzinę stać na regularnie przychodzącą pielęgniarkę, a tym bardziej na ośrodek. Wiele rodzin nie może poświęcić się i na własną rękę opiekować się chorą: wszyscy albo pracują, albo się uczą. Poświęcają tyle czasu, ile mogą, ale to nie wystarcza. Chora musi otrzymywać leki, z czasem nie powinna zostawać sama w domu. Warto postarać się o pełnienie tzw. dyżurów: przez członków rodziny, zaufanego sąsiada lub przyjaciela rodziny. Konieczna jest też regularna opieka specjalisty. Częste konsultacje, nie tylko chorej, ale również członków rodziny - dobry lekarz powinien poinformować bliskich chorej o przebiegu choroby oraz możliwych rozwiązaniach.

Mówienie, że nie ma problemu jest absurdem. Problem istnieje. Podważyć to może jedynie osoba z zewnątrz, nie mająca pojęcia o tym, co przechodzi chora i rodzina.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Morgana Jepsen
  • Morgana Jepsen
  • 05.09.2012 14:52

Na stronie http://www.naturala.pl/choroba/81/demencja są jeszcze dobre informacje dodatkowe na temat demencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Irka
  • Irka
  • 25.07.2012 21:24

Powiem dalej, mama chce dobrze, jest świadoma, że robi wybryki, jej prośba (opieprzej mnie), ale jak mam opieprzeać osobę która za 5 min. wogóle nie pamięta co zaszło, mama dużo w życiu doświadczyła (90) lat szkoda mi jej ! mam pytanie jak sobie poradzić żeby samemu nie zwariować samemu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Irka
  • Irka
  • 25.07.2012 21:07

Autorka bardzo dobrze ujeła temat, opiekuję się swoją 90 letnią mamą i wszystko się zgadza, jest mi bardzo ciężko w sytuacji gdy 100 razy zadaje mi pytanie na które już 50 razy odpowiedziałam- dalej milczę bo brak mi siły, ona się denerwuje bo ją ponoć ignoruję. Powiem tak to straszna choroba, myślę że taka osoba może każdego bliskiego doprowadzić do fuirii, tyłka dobrze też nie obetrze, grzebie w odbytnicy i brudzi wszystko dokoła, ja jestem jak ten cień towarzyszę zawsze mamie w toalecie, dzięki temu jeszcze żyję, bo nie znoszę smrodu- taka oto prawda! Zastanawiam się nad jednym czy dalej dam radę, może sama zgłupieję, bo moja psyche już wysiada!!!!!!!!!!a mama cieszy się dobrym zdroqwiem puki co!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka wrzuciła do jednego worka wszystkie rodzaje trudnej starości: demencję, otępienie, zaburzenia pamięci, Alzheimera, depresję (która może dotyczyc osób w różnym wieku) i podlega skutecznemu leczeniu, ponieważ bywa demencją rzekomą. itd, itd.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ot%C4%99pienie

Sądze, że Autorka chciała zwrócić uwagę na fakt, że rodzina obarczona człowiekiem z jakimkolwiek rodzajem demencji, a szczególnie chorobą Alzheimera - w całości jest "chora" i wszyscy jej członkowie wymagaja pomocy. Niestety - hasełko ochrony życia od poczęcia do godnej śmierci, nie jest w tym rozdziale opieki społecznej realizowane. Rodziny na ogół muszą sobie dawać radę same. Mało kogo u nas stać na utrzymanie opiekunki do osoby, która - z całym szacunkiem dla wieku i zasług - zaczyna w pewnym momencie rujnowac życie rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.