Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165 miejsce

Demencja starcza. Jak wygląda życie chorych i ich rodzin?

Życiowe okoliczności i kilka życzliwych opinii, każdego może skłonić do myślenia o jakości życia w wieku podeszłym. Czy gdzieś w trakcie wspólnego życia został popełniony błąd? Jeśli w ogóle można mówić tutaj o jakimkolwiek błędzie.

 / Fot. Malias, CC 2.0 / WikipediaDemencja starcza. Od kilku tygodni temat ten spędza Annie sen z oczu. W przenośni i dosłownie - nie pozwala spać. Budzi w nocy lub sprawia, że zanim uśnie, nasłuchuje: kroków na schodach, trzaśnięcia drzwiami, płaczu. Demencja jest doświadczeniem ciężkim nie tylko dla chorego, ale również dla jego rodziny.
Społeczeństwo często nie zdaje sobie do końca sprawy ze skomplikowania sytuacji. Na ulicy widzi tylko biedną staruszkę (częściej to spotyka kobiety), troszkę pokręconą, mówiącą bez ładu i składu, zdezorientowaną. Niektórzy jeszcze lubią pośmiać się do tego. Całość problemu jest tylko tłem, którego zwykle się nie zauważa.

"A pamięć już nie ta…"


Demencja objawia się przede wszystkim problemami z pamięcią, co zwykle stanowi dość niewinny początek. Powszechnie wiadomo, że z wiekiem pamięć pozostawia wiele do życzenia. Ze szczegółami pamięta się, co było 40 lat temu, ale nie można przypomnieć sobie, co się dzisiaj jadło na śniadanie. Jakość życia spada - babcia nie pamięta o nastawionej zupie, dziadek nie wyłączył telewizora. Najpierw sytuacje takie są sporadyczne, potem zdarzają się coraz częściej. W sytuacji, gdy taka osoba mieszka sama, może dojść do pożaru, gdyż senior po prostu wychodzi z domu, podczas gdy zupa zostaje na ogniu albo żelazko jest włączone. Takie przypadki mogą zdarzać się coraz częściej i być coraz bardziej dokuczliwe lub niebezpieczne, niezależnie od tego, czy osoba mieszka sama czy z rodziną. To nie jest tak, że ten dziadek lub babcia nie zdaje sobie z tego sprawy. W pewnym momencie uderza ich fakt, że coś jest nie w porządku. To przeświadczenie o byciu w jakiś sposób uciążliwym dla własnej rodziny może chorego niszczyć wewnętrznie. Oczywiście pomijając intencjonalność bycia kłopotliwym, a też się zdarza.

Bliskim osoby z demencją też wcale nie jest łatwo. Raz - w początkowej fazie może opowiadać różne historie na temat poszczególnych członków rodziny: córka nagle jest panią w sklepie, syn jest wnuczkiem, wnuczka siostrą. Często też jest rodzina oskarżana jest o kradzież pieniędzy lub zabieranie rzeczy. W późniejszych fazach choroby - jest tak rzeczywiście. Bliscy starają się zabezpieczyć rodzinne pamiątki i dokumenty przed wyrzuceniem lub oddaniem. Po drugie, opieka nad osobą z demencją jest uciążliwa. O dziwo - niektóre codzienne czynności, zostają zachowane, jakby chora miała zakodowane w głowie, że o dziesiątej musi wziąć leki. Problem pojawia się, gdy te leki trzeba nie tylko podawać, ale też pilnować, by zostały połknięte. Chorzy często myślą, że rodzina chce ich otruć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Morgana Jepsen
  • Morgana Jepsen
  • 05.09.2012 14:52

Na stronie http://www.naturala.pl/choroba/81/demencja są jeszcze dobre informacje dodatkowe na temat demencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Irka
  • Irka
  • 25.07.2012 21:24

Powiem dalej, mama chce dobrze, jest świadoma, że robi wybryki, jej prośba (opieprzej mnie), ale jak mam opieprzeać osobę która za 5 min. wogóle nie pamięta co zaszło, mama dużo w życiu doświadczyła (90) lat szkoda mi jej ! mam pytanie jak sobie poradzić żeby samemu nie zwariować samemu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Irka
  • Irka
  • 25.07.2012 21:07

Autorka bardzo dobrze ujeła temat, opiekuję się swoją 90 letnią mamą i wszystko się zgadza, jest mi bardzo ciężko w sytuacji gdy 100 razy zadaje mi pytanie na które już 50 razy odpowiedziałam- dalej milczę bo brak mi siły, ona się denerwuje bo ją ponoć ignoruję. Powiem tak to straszna choroba, myślę że taka osoba może każdego bliskiego doprowadzić do fuirii, tyłka dobrze też nie obetrze, grzebie w odbytnicy i brudzi wszystko dokoła, ja jestem jak ten cień towarzyszę zawsze mamie w toalecie, dzięki temu jeszcze żyję, bo nie znoszę smrodu- taka oto prawda! Zastanawiam się nad jednym czy dalej dam radę, może sama zgłupieję, bo moja psyche już wysiada!!!!!!!!!!a mama cieszy się dobrym zdroqwiem puki co!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka wrzuciła do jednego worka wszystkie rodzaje trudnej starości: demencję, otępienie, zaburzenia pamięci, Alzheimera, depresję (która może dotyczyc osób w różnym wieku) i podlega skutecznemu leczeniu, ponieważ bywa demencją rzekomą. itd, itd.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ot%C4%99pienie

Sądze, że Autorka chciała zwrócić uwagę na fakt, że rodzina obarczona człowiekiem z jakimkolwiek rodzajem demencji, a szczególnie chorobą Alzheimera - w całości jest "chora" i wszyscy jej członkowie wymagaja pomocy. Niestety - hasełko ochrony życia od poczęcia do godnej śmierci, nie jest w tym rozdziale opieki społecznej realizowane. Rodziny na ogół muszą sobie dawać radę same. Mało kogo u nas stać na utrzymanie opiekunki do osoby, która - z całym szacunkiem dla wieku i zasług - zaczyna w pewnym momencie rujnowac życie rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.