Facebook Google+ Twitter

Demokracja, a działalność młodych

Wczorajsza manifestacja związana z „Akcją Krzyż” to coś więcej, niż tylko wyraz sprzeciwu wobec zaistniałej pod Pałacem Prezydenckim sytuacji. To kolejny przykład, jak młodzi ludzie odnajdują się w równie młodej demokracji.

Sierpień zawsze był miesiącem obfitującym w wydarzenia związane z religią. Jak co roku, do Częstochowy ruszyły piesze pielgrzymki z całego kraju. I nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że lwią część pielgrzymów stanowią uczniowie liceów i studenci. W tym roku doszło jeszcze jedno wydarzenie, dość unikatowe, trzeba powiedzieć – mowa oczywiście o tak zwanej „wojnie krzyżowej” toczonej przed Pałacem Namiestnikowskim na Krakowskim Przedmieściu. Również tutaj, zwłaszcza w dniu wczorajszym, można było spotkać wielu młodych ludzi. Jedni są wsparciem tych, którzy postanowili bronić symbolu religijnego przed usunięciem z miejsca jego obecnego pobytu, jednak większość pojawiła się tam, by domagać się uszanowania postanowień porozumienia zawartego pomiędzy kancelarią prezydenta a harcerzami z ZHP i ZHR w obecności przedstawicieli Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oraz Duszpasterstwa Akademickiego Kościoła św. Anny.

Nie zamierzam dokonywać porównań moich młodszych kolegów i rówieśników, znajdujących się, niczym ramiona krzyża, po dwóch przeciwległych stronach, lecz zwrócić uwagę na pewną skłonność ludzi starszych, z których wielu walczyło o wprowadzenie swobód demokratycznych w Polsce. Polega ona mianowicie na umniejszaniu roli tych, którzy deklarują zupełnie odmienne postawy od tych eksponowanych przez pokolenie ich rodziców. Konflikt międzypokoleniowy może i nie jest czymś nadzwyczajnym, ale czy może być powodem do zakłóceń w demokratycznej dyskusji, która była jednym z celów ich dążeń?

Nie apeluje tutaj o natychmiastowe porozumienie nad podziałami, gdyż wymiana poglądów jest zawsze czymś pożądanym, ale o równe traktowanie całej młodzieży, która poświęca swój czas i chęci na rozwój pluralistycznego ustroju kraju. Nie mogę zrozumieć, dlaczego uczestników wczorajszej manifestacji porównywano do zbieraniny wszelakiego rodzaju „mętów” szukających tam wyłącznie okazji do wspólnego narkotyzowania się, upijania i oddawaniu innym niezgodnym z prawem czynności. Zapominając zupełnie o tym, że zgromadzenie te również było aktem spontanicznego impulsu (rozpowszechnionego na jednym z portali społecznych) i odbyło się w pełnej zgodności z zobowiązującym prawem. Oraz, co najważniejsze, miało pokojowy charakter.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Jacku, zgadzam się, że nie należy prowokować wrogości między starszym a młodszym pokoleniem.
Dotyczy to jednak obu stron, niestety. W manifestacji, o której Pan pisze, pokazały się transparenty z hasłem "mohery na stos" Wiele osób było podpitych. Dla mnie jest to powód, żeby nie traktować manifestujących jak "młodzieży, która poświęca swój czas i chęci na rozwój pluralistycznego ustroju kraju" Po prostu chcę wierzyć, że nasza młodzież jest lepsza, bardziej tolerancyjna i potrafi zachować się godnie w miejscach publicznych. Jeśli chodzi o umniejszanie roli młodzieży przez osoby starsze, znajdzie się z pewnością tyle samo osób młodych, traktujących tak samo starsze pokolenie, zarzucających sklerozę, demencję, przezywających moherami. Mają w tym udział politycy i media.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Młodzi Polacy pokazali swoją manifestacją jaki kierunel powinna obrać Polska. Zrobili bardzo dużo, tylko na zmiany w Polsce trzeba trochę poczekać:) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.