Facebook Google+ Twitter

Demokracja demokracji nierówna?

W Brukseli zakazano protestu przeciwko islamizacji Europy. Głosów oburzenia w Europie nie słychać. Chociaż może źle słucham...

Pamiętam oburzenie "postępowej Europy" na Lecha Kaczyńskiego, który będąc prezydentem Warszawy nie zgodził się na Paradę Równości. Kaczyńskiego, jak i całą niemal Polskę odsądzano od czci i wiary - że Ciemnogród, że nietolerancyjni, że przynoszący wstyd Europie. Dla środowisk "postępowych" oraz "gejowskich" warszawski zakaz stał się symbolem polskiej nietolerancji.
W krytyce Polski nawiązywano do prawa do zgromadzeń, do wolności słowa. Do wszystkich możliwych - Boskich i ludzkich - praw naturalnych. Polska stała się ulubionym celem ataków wszelkiej maści aktywistów lewackich i innych. Walnięcie w Polskę było w dobrym tonie.
Do tego Polska przegrała (moim zdaniem - słusznie!) sprawę w europejskim sądzie - gdzie uznano zakaz za nielegalny. A nasze (a raczej rządowe) groźby odwołania się od wyroku, traktowane są w całej Europie z powściągliwym uśmiechem, podszytym kpiną. I słusznie.
I słusznie, ale...
Teraz oczekuję, że wszyscy obrońcy wolności słowa i wolności zgromadzeń rzucą się, by rozszarpać burmistrza Brukseli. Czy osoby czujące zagrożenie islamską ekspansją w Europie, nie mogą tego wyrazić podczas wspólnej manifestacji? A to niby dlaczego? Czy ktoś uważa, że zgłaszanie takich obaw, to nieporozumienie? Czy mamy jakiś temat tabu?
Jeśli w czasie manifestacji okaże się, że jej organizatorzy to grupa nazistów (co absolutnie nie jest pewne!) - to trzeba osoby wznoszące nazistowskie hasła zatrzymać i osądzić. Ale nie można zakazywać samej manifestacji. Bo prawo gejów do manifestowania swojej odrębności (inna sprawa, czy to ma sens - ale prawo jest prawem), nie jest ani o grosz ważniejsze, czy lepsze od manifestowania obaw związanych z ekspansją islamu. Co więcej - w kategoriach obiektywnych - starcie cywilizacji wydaje mi się ważniejsze od dyskusji o mentalnym samopoczuciu mniejszości seksualnych.
Czekam więc na falę oburzenia w Europie. Na nową odsłonę dyskusji o wolności słowa i zgromadzeń. Czekam aż ktoś przytoczy piękne słowa: nie znoszę Twoich poglądów, ale dam się zabić za Twoje prawo do ich głoszenia.
Jeśli się tej fali nie doczekam, to europejskie elity przyznają, że lewicowy burmistrz Brukseli jest lepszy od prawicowego prezydenta Warszawy, że wolność jest dla wybranych. A na taką wybiórczą wolność mojej zgody nie ma.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.10.2007 11:56

dobre

Komentarz został ukrytyrozwiń

też uważam, że im więcej wolności zgromadzeń tym lepiej. Mniej niebezpieczne dla demokracji jest przegięcie w stronę zezwalania na demonstracje, które np. ze względów moralnych nie powinny sie odbyć, niż odwrotnie.

Niestety hipokryzja zdarza się z obu stron - i z prawicy, i lewicy. wielu protestuje tylko gdy zakaz dotyka grup bliskich im ideowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2007 08:52

Wolność innym osobom prawdopodobnie pokazać mogą tylko osoby wolne a czy naród polski jest narodem wolnym można wyczytać w komentowanym tym tekstem artykule i dlatego autor tego komentarza proponuje byśmy dążyli do wolności w Rzecpospolitej Polskiej zamiast protestować przeciwko komukolwiek tym bardziej, że w Polsce istnieją przepisy umożliwiające zmianę każdego pracownika administracji państwowej łącznie z tym z wyboru na takiego, który będzie szanował naród i przepisy Konstytucji a przede wszystkim respektował zapisane w niej prawo do życia wszystkich osób.
Przykłady są najlepszym sposobem dla innych osób a także narodów i dlatego prawdopodobieństwo, że w ten sposób pomożemy sobie i innym jest wysokie tym bardziej, że zamiast tracić czas na protestowanie szczególnie przeciwko temu co dzieje się w innych krajach wykorzystamy go tak czyniąc na poprawę własnego bytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fala oburzenia była - na Orianę Fallaci, ktora wszędzie, glośno i z pasja przestrzegała zarówno przed postepujacą islamizacja, jak i nadmierną i źle pojęta poprawnoscia polityczna w tym względzie.

Kraje islamskie takich zachowan nie tolerują, Europa i owszem. I tu jest coś na głowie postawione.
Nawet jako ateistka szanuję i przestrzegam wartości i etyki Europejskiej - chrześcijańskiej. To moja odwieczna tradycja i kolebka. Islam ma swoje miejsce na swiecie. W Europie jest nowotworem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.