Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36732 miejsce

Demonstracje obywateli

Zakończyły się cztery dni demonstracji obywatelskich, obywatelskich bo dotyczyły spraw tychże obywateli w zakresie między innymi prawa pracy.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że uzwiązkowienie w naszym kraju należy do najniższych w Europie i na świecie. Pomimo tego, jak sporo już lat temu, związkowcy reprezentujący interesy ludzi pracujących, tych którzy chcieliby pracować oraz tak naprawdę ogółu społeczeństwa stają się siłą naciskającą na reformowanie kraju z uwzględnieniem zarówno interesu przeciętnego obywatela jak i polskiej racji stanu w perspektywie długoterminowej. Smutne jest to, że takie inicjatywy powstają oddolnie na poziomie związkowo – obywatelskim, a nie na poziomie sprawowania władzy. Smutne jest także to, że władza jak na razie przechodzi dość obojętnie koło tych inicjatyw i postulatów.

Ograniczanie praw pracowniczych i rosnący nacisk na pracownika czyli obywatela jest drogą donikąd, ale władza sama jakby zapędziła się w ślepy zaułek, bo aktualnie nie jest łatwo prowadzić biznes w naszym kraju. Stopień zbiurokratyzowania i fiskalizmu ma bardzo wysoki poziom i zmian w tym obszarze na lepsze nie widać, zatem władza mruga jednym okiem do przyciśniętego przez biurokrację oraz fiskalizm przedsiębiorcy i daje mu kolejne narzędzia do większego naciśnięcia z kolei pracowników. Cały ten mechanizm jakąś prasę hydrauliczną zaczyna już przypominać. Ciekawe to zaiste podejście, jak na początek 21 wieku, w kraju podobno demokratycznym i rozwiniętym.

Cokolwiek by teraz oficjalne czynniki nie głosiły, sobotnia demonstracja to wielki sukces jej organizatorów, pokaz jedności i wyraz niezadowolenia czy dezaprobaty bardzo dużej albo nawet przeważającej części społeczeństwa, a nie tylko działaczy związkowych jak próbuje nam się wmawiać. Jaki jest w takiej sytuacji sens oficjalnych kolejnych kampanii antyzwiązkowych, które są tak naprawdę kampaniami antyobywatelskimi? Czy można dalej udawać, że tego niezadowolenia społecznego się nie zauważa, dalej stwarzać tylko pozory, że niby prowadzi się dialog społeczny? A jeżeli się będzie dalej tak postępowało to dokąd to doprowadzi?

Na koniec jako warszawiak, taki całkiem prawdziwy, uprzejmie informuję wszystkich zainteresowanych, że w ciągu czterech dni demonstracji nie czułem się niczyim zakładnikiem ani nikt mojego życia ani mojej rodziny nie sparaliżował. Zatem ci którzy takie zdania wypowiadali nie mówili w naszym imieniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję Panie Andrzeju, obaj sporo dostrzegamy w tej naszej rzeczywistości

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 i 7.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.