Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11742 miejsce

Dennis Lehane „Mila księżycowego światła”. Recenzja

Najnowsza powieść autora "Wyspy tajemnic" to wybitny utwór, zmuszający czytelnika do podjęcia niełatwej decyzji: czy można się mylić, postępując słusznie z punktu widzenia prawa? I odwrotnie: czy można czynić źle, mając przy tym rację?

"Mila księżycowego światła" - okładka książki. Fot. Wydawnictwo Prószyński i S-ka / Fot. "Mila księżycowego światła" - okładka książki. Fot. Wydawnictwo Prószyński i S-kaDennis Lehane to autor dziewięciu powieści, spośród których wiele zostało zekranizowanych, m. in.: „Rzeka tajemnic”, „Wyspa tajemnic” i „Miasto niepokoju”. Jest to bez wątpienia jeden z najzdolniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Jego powieści czyta się lekko i przyjemnie, nawet pomimo faktu, iż dotyczą one najczęściej spraw trudnych, opisują sytuacje pełne sprzeczności, a nierzadko brutalne akty przemocy. Wynika to z faktu, iż w usta bohaterów swoich utworów Lehane wkłada często komentarze noszące pewne znamiona komizmu. Nawet w obliczu zagrożenia śmiercią bohaterowie powieści tego autora potrafią żartować z samych siebie czy sytuacji, w jakiej się znaleźli w danym momencie, a nawet bawić się słownymi gierkami. Nie znaczy to przy tym wcale, iż tego rodzaju ich zachowanie budzi w czytelniku jakieś wątpliwości. Postacie znane z książek pisarza są jak najbardziej prawdopodobne i nie różnią się zbytnio od realnych ludzi. Ludzkimi czynią ich rozterki, które przeżywają, gdyż życie bohaterów powieści tego autora zawsze pełne jest trudnych wyborów. Ich optymizm, odwaga i hart ducha pozwalają jednak czytelnikowi na lekkie odprężenie i łagodzą atmosferę, zwłaszcza wtedy, gdy opisywane sceny są brutalne i wywołują dreszcz silnych emocji.

„Mila księżycowego światła” nawiązuje tematycznie do jednej z wcześniejszych książek Dennisa Lehane, a konkretnie „Gdzie jesteś, Amando?”. Oba te utwory łączą zarówno główni bohaterowie, jak i problem zniknięcia tej samej dziewczynki. Obie posiadają cechy powieści sensacyjnej, detektywistycznej i kryminalnej. Każdy z tych utworów stanowi jednak odrębną całość i można przeczytać drugi, nie znając treści pierwszego, gdyż pomimo podobieństwa tematycznego, każde z tych dzieł opowiada zupełnie inną historię. Mimo wszystko przed przeczytaniem „Mili księżycowego światła” warto jest zapoznać się z treścią wcześniejszej powieści. Jeżeli nie poprzez przeczytanie książki, to przynajmniej poprzez obejrzenie filmu pod tym samym tytułem (tytuł oryginału: "Gone baby gone"), wyreżyserowanego przez Bena Afflecka. W „Gdzie jesteś, Amando?” autor stawia bowiem czytelnikowi pytanie o to, czy można mylić się, czyniąc dobrze lub też odwrotnie: czy można czynić źle, ale mieć rację. W „Mili księżycowego światła” Lehane rozwija tę problematykę, jednocześnie wyraźniej ukazując i uzasadniając stanowisko, które sam zdaje się zajmować w tej sprawie.

Amanda znika po raz pierwszy jako czteroletnia dziewczynka. Małżeństwo prywatnych detektywów – Patrick Kenzie i Angie Genaro – robią wszystko, by odnaleźć ją na prośbę jej ciotki. Po długich poszukiwaniach, pełni niepewności czy postępują słusznie, zwracają jej dziecko, mając świadomość faktu, iż porywacze dziewczynki chcieli tylko jej dobra, kochali ją i byliby dla niej lepszymi opiekunami niż matka - zaniedbująca dziecko narkomanka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.