Facebook Google+ Twitter

Densujmy zamiast fejsować

„Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane?”- pytał niegdyś Wojciech Gąsowski. Po weekendowym wypadzie do stołecznych klubów ponawiam pytanie.

Całkiem niedawno, jadąc na Starówkę, wdałam się w dyskusję z warszawskim taksówkarzem. Spytałam, czy pochodzi ze stolicy. Po twierdzącej odpowiedzi, drążyłam dalej temat i czekałam co mi odpowie na pytanie: „A podoba się panu Warszawa?”. Na co on stwierdził, że to już nie to samo miasto, co kiedyś, zwłaszcza z perspektywy zarobkowej. „Kiedyś to miasto tętniło życiem całą noc i cały dzień. Ludzie wychodzili na tańce, do kawiarni, pijalni. A teraz pustki. Niech pani patrzy. Ładna pogoda, czwartkowy wieczór, a tu żywej duszy nie ma”.

Rzeczywiście, plac Zbawiciela, godzina 22.00 a tu pojedyncze osoby zmierzające do stacji metra lub biegnące do tramwaju. Może w weekend coś się dzieje? Sprawdziłam. I już wiem, że nocne życie w stolicy po prostu nie istnieje. Po pierwsze, kluby porozrzucane są po całym mieście, więc ciężko zmieniać lokal w razie kiepskiej zabawy w którymś z nich, Szybciej jest zebrać ekipę i jechać na domówkę albo po prostu darować sobie dalszą zabawę i iść spać. Można zawsze zaopatrzeć się w jakiś płyn w całodobowym „okienku życia” i pójść nad Wisłę ze znajomymi. Ale to może skończyć się w najlepszym przypadku mandatem lub spisaniem i upomnieniem, o czym sama mogłam się przekonać.

Ludzie! Co się z Wami dzieje? Zamiast siedzieć przed komputerem i zamieszczać na Facebooku kolejne linki ze stronami imprez, w których „Wezmę udział” - TAK, NIE, MOŻE, wyjdźcie z domów. Gdyby wszystkie te osoby, którą spędzają samotne, nudne wieczory, spotkały się ze znajomymi, wyszły na spacer, na piwko, gdziekolwiek, okazałoby się, że oprócz nigdy nie gasnących neonów, to miasto ma duszę.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.