Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > Depresja - toksyczna psychologia i psychiatria

Pozycja materiału w rankingach:

4555 miejsce

Dział: Zdrowie

Ocena: 46pkt

Oceń:

Depresja - toksyczna psychologia i psychiatria


Czym jest depresja, wie pewnie każdy. Ale co kryje się za tym słowem tak naprawdę, nie wszyscy rozumieją. Wywiad z psychologiem i psychoterapeutą, Jarosławem Stukanem.

Depresja / Fot. Günter Havlena_pixelio.deCzym jest depresja, wie pewnie każdy. Ale co kryje się za tym słowem tak naprawdę, nie wszyscy rozumieją. Złamane serce, śmierć bliskiej osoby czy też utrata pracy mogą spowodować, że w naszym życiu pojawi się smutek, żal, rozpacz, cierpienie... Czyli uczucia, które od samego początku naturalnie towarzyszą człowiekowi na jego drodze życia.

Wiosną tego roku pojawiła się na polskim rynku wydawniczym książka autorstwa Jarosława Stukana, psychologa, psychoterapeuty, pt.: „Toksyczna psychologia i psychiatria. Depresja a samobójstwo”. W tej w miarę przystępnie dla przeciętnego czytelnika napisanej pracy autor udowadnia, iż depresja nie istnieje w ogólnie przyjętym kontekście, a jest jedynie ekonomicznym oszustwem, natomiast tzw. antydepresanty trzeciej generacji nie mogą być określane terminem „leków na depresję”.

Według Stukana, to właśnie procedury rzekomego leczenia rzekomymi antydepresantami pośrednio i/lub bezpośrednio odpowiedzialne są za wzrost samobójstw na świecie. Według autora należy więc zakładać, że „obserwowany i przewidywany wzrost zaburzeń depresyjnych oraz wzrost liczby samobójstw, to problemy wytworzone przez przemysł farmaceutyczny i jest on całkowicie odpowiedzialny za śmierć dziesiątek tysięcy ludzi na przestrzeni ostatnich lat.”

Jasne i ostre słowa, przez co książka porusza czytelnika do myślenia i spojrzenia na temat tzw. depresji nie przez pryzmat choroby biologicznej, jak cały czas sugeruje swoimi hipotezami (przypuszczeniami) psychiatria, a pod kątem błyskawicznie wokół niej kwitnącego biznesu farmakologicznego. Stukan w prosty sposób udowadnia, że wprowadzenie do obowiązującej klasyfikacji chorób (ICD-10) takich diagnoz, jak „depresja lekka” i „depresja umiarkowana” zupełnie pozbawiły nas, ludzi, „prawa do cierpienia” i każde tego rodzaju naturalne „zachwianie” (spowodowane np. śmiercią bliskiego, rozstaniem z ukochaną osobą, czy utratą pracy i związanym z tym lękiem o przyszłość) definiowane jest jako „choroba” i natychmiast „leczone chemią” Cóż za paradoks?! Nie dość, że doznajemy załamania spowodowanego życiowym zbiegiem okoliczności, to w gabinecie u Pana Doktora dowiadujemy się, że jesteśmy... „chorzy psychicznie”...

Zobacz także:

Andrzej Skulski OFFline profil autora

Autor: Andrzej Skulski

Napisz do autora

Artykuły (33) Galerie (0) Średnia ocen (4.73)

Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

Ireneusz Mosiczuk 14.01.2011 19:03

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 91

.....napisałem artykuł naukowy opisując swoja teorię psychiki ludzkiej..... Panie Mariuszu chętnie zapoznam się z Pańskim przemyśleniami. Może Pan podać miejsce, gdzie ten materiał przeczytam? Byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Musiałek 14.01.2011 18:39

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 83

Wobec tej publikacji, zdecydowanie wartą polecenia jest także książka nieżyjącego już, wybitnego psychiatry, psychologa i filozofa, prof. dr Kazimierza Dąbrowskiego "Trud istnienia", w której opisuje szczegółowo swoja teorię "dezintegracji pozytywnej". Rewelacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski 14.01.2011 16:38

Ocena: Ocena pozytywna 102 Ocena negatywna 91

Bdb tekst. Jako wieloletni pacjent psychiatryczny widzę tu obnażenie kliku ważnych mitów, które powszechnie dziś funkcjonują. Też jestem za tym żeby "ręka zadrżała psychiatrze zanim wypisze receptę", choć niedokładnie z tych powodów które są wymienione w artykule. Antydepresanty oczywiście wyciągają osobę przygnębioną i zniechęconą ze stanu apatii i dzięki nim może być zdolna do popełniania samobójstwa (do którego we wcześniejszej obojętności nie była zdolna), lecz nie przypisuję samobójstwu apriorycznej oceny negatywnej. Martwi mnie co innego - że psychiatrzy po 15 minutowej wizycie, bez uprzednich badań i testów psychologicznych, zapisują pacjentowi lek wskazany przez ich intuicję. Dla przykładu podam swoje doświadczenia - leczono mnie od okresu liceum przy pomocy leków psychotropowych na schizofrenię, choć nie było jakichkolwiek przesłanek że jestem na nią chory (w ogóle nie zweryfikowano mojego stanu zdrowia testami psychologicznymi, jak np. MMPI). Zepsuto mi wątrobę, próbując doprowadzić moje rozumowanie do stanu który dane osoby (psychiatrzy) uważałyby za normę, gdyż byłby analogiczny do ich rozumowań, poglądów i postaw (cała psychologia i psychiatria polega na homogenizowaniu społeczności). Dopiero gdy trafiłem na obserwację sądowo-psychiatryczną na oddziale zamkniętym w szpitalu psychiatrycznym w Kocborowie, miesiąc testów, badań i obserwacji wykazał że jestem zdrowy psychicznie, i dopiero wówczas porzucono przepisywanie mi nieadekwatnych leków. Co więcej, uważam że obecny stan dyscyplin wiedzy (czy też dyscyplin naukowych) takich jak psychologia czy psychiatria nie spełnia wyznaczników naukowości i jest błądzeniem po omacku. Aby rozwiązać ten problem napisałem artykuł naukowy opisując swoja teorię psychiki ludzkiej, gdzie zamiast wyrywkowych czy życzeniowych tez pojawia się obliczalny model psychiki ludzkiej, jednak spotkał się on z krytyką (bez odniesienia do treści teorii) wykładowcy któremu go przedstawiłem i nie mam szans na jego publikację w periodyku naukowym jako doktorant na wydziale filologicznym. Byłoby mi miło gdyby inny lekarz czy psycholog zrecenzował tenże mój artykuł, zatytułowany "Funkcjonalny model psychiki ludzkiej", lecz żadnego praktyka czy wykładowcy z tych dziedzin osobiście nie znam (za wyjątkiem osób na których się zawiodłem podczas gdy "leczyli" mnie samego).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 14.01.2011 15:31

Ocena: Ocena pozytywna 110 Ocena negatywna 87

Ciekawie przedstawiony temat.
Zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego nie można człowiekowi ulżyć w cierpieniu przepisując mu tabletkę. Powiedzmy, jeżeli z przepracowania nie możemy zasnąć ( pewnie to stan normalny) to jaką mamy ulgę po zażyciu specyfiku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mickiewicz

Mickiewicz 08.09.2010 11:09

Ocena: Ocena pozytywna 109 Ocena negatywna 115

W końcu ktoś prawdę pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.