Pozycja materiału w rankingach:
Czym jest depresja, wie pewnie każdy. Ale co kryje się za tym słowem tak naprawdę, nie wszyscy rozumieją. Wywiad z psychologiem i psychoterapeutą, Jarosławem Stukanem.
Czym jest depresja, wie pewnie każdy. Ale co kryje się za tym słowem tak naprawdę, nie wszyscy rozumieją. Złamane serce, śmierć bliskiej osoby czy też utrata pracy mogą spowodować, że w naszym życiu pojawi się smutek, żal, rozpacz, cierpienie... Czyli uczucia, które od samego początku naturalnie towarzyszą człowiekowi na jego drodze życia.Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
błysk 12.12.2011 14:05
Dla niewidomych:
http://twojanuta.pl/mp3,1xa51,depresja-toksyczna-psychologia-i-psychiatria.html
Mirek 12.08.2011 10:23
Ukazała się klasyka na polskim rynku pozostająca w podobnym tonie do omawianej pozycji. Książka pt. "Instytucje Totalne. O pacjentach szpitali psychiatrycznych i mieszkańcach innych instytucji totalnych" Ervinga Goffmana.
Bromba 04.03.2011 15:51
Jak można krytykować lub chwalić książkę, bez jej przeczytania? Zawsze na forum znajdzie się ktoś, kto chce pogadać, ale oceny książki na bazie wywiadu, w którym autor nie przedstawia swojej koncepcji, lecz raczej prowadzi luźną rozmowę i pisze tylko, że ona istnieje i ją nieznacznie szkicuje, powinny raczej skłonić do zapoznania się z nią lub nie. Pomyśleć, że w wywiadzie, a nie artykule!, ktoś przezntuje skomplikowaną opinię, na jeszcze bardziej skomlikowany temat, to nieco nad wyraz...
Czytałam tę książkę i w tym wywiadzie nie ma 99% jej treści.
Czytałam też wiele innych książek z psychologii, i czy się zgadzam z treścią książki, czy nie, co jest nieważne, to muszę napisać, że jego wyjaśnienie jest dla mnie, i chyba w psychologii, zupełnie czymś nowym, a na pewno bardzo odważnym.
Ireneusz Mosiczuk 18.01.2011 17:51
Panie Mariuszu szacunek za teksty poniżej. Źle Pana odbierałem, przepraszam.
Mariusz Orłowski 16.01.2011 10:52
Małgorzata Najda - dziękuję za zainteresowanie ale to nie jest właściwe miejsce na tekst naukowy, niedocelowi czytelnicy, sam tu pisuję komentarze i artykuły zaangażowane społecznie, politycznie czy ocenne. Jak nie uda mi się znaleźć pozytywnie nastawionego recenzenta, to ostatecznie opublikuję swój artykuł na portalu Wiedza i Edukacja.
Irena Wilk - nie jestem odważny, tylko zdesperowany i niedojrzały emocjonalnie. Nie umiem iść na kompromisty i gdy patrzę na ludzi, którzy stanowią dla mnie wzory osobowe, po prostu nie mam wyjścia, muszę coś szczerze napisać, żeby nie czuć się słaby i nieetyczny (gdyż oni nie tylko byli wyśmiewani ale zginęli za szczerość, konsekwencję i wierność ideałom). Myślę że Pani to rozumie.
Irena Wilk 15.01.2011 19:46
• by psychiatrze zadrżała ręka, zanim wypisze osobie cierpiącej leki i zamiast to zrobić, żeby poświęcił jej więcej czasu na rozmowę, taką ludzką.
Wizyta 5 minut, bo o czym tu rozmawiać z wariatem, czy potencjalnym wariatem?. Że leki niewłaściwe, dla kogo to miało znaczenie. Dla pacjentki, która nieomal by się po nich wykończyła. Omamy, coś dziwnego dookoła, aż w końcu próba samobójcza. Żadnego wsparcia bliskiej osoby!. Szpital - jeden, drugi.
Mariuszu podziwiam Cię za odwagę, potrafisz tak głośno powiedzieć o sobie. Ja nie.
Jestem zdrowa i bardziej normalna od normalnych co mnie dzisiaj otaczają, po wielu przykrych doświadczeniach realnie patrzę na życie. Ile to książek przeczytanych, by samemu dojść przyczyny choroby. Ile krzyku, próśb, wołań o pomoc, nieraz zupełnie ze skutkiem odwrotnym.
Pani Małgorzato, niewłaściwie podane leki wywołują w organizmie spustoszenie nawet te na spanie.
• by psycholodzy na poważnie zajęli się problematyką normy i patologii względem rzekomych zaburzeń psychicznych.
Małgorzata Najda 15.01.2011 17:11
Panie Mariuszu, a może pan opublikuje ten materiał naW24?
Mariusz Orłowski 15.01.2011 12:11
Małgorzata Musiałek - zgadzam się, mi również teoria dezintegracji pozytywnej przypadła do gustu i wydaje mi się ona wiarygodna oraz odkrywcza, wydaje się ją potwierdzać wiele ludzkich biografii (choć oczywiście jako osoba po depresji nie jestem obiektywny, być może przyjmuję tą teorię jako racjonalizację własnych problemów). No i gdyby leczono farmakologicznie i skutecznie tych pacjentów z depresją, którzy potem przeszli dezintegrację pozytywną, to by nie mieli szans jej przejść.
Ireneusz Mosiczuk - problem w tym że nie opublikowałem nigdzie mojego artykułu o FMPL, i nie mam na to szans bez wcześniejszego poparcia jakiegoś recenzenta, bo nie posiadam tytułu naukowego i kształcę się w innej dziedzinie wiedzy. No chyba że bym opublikował ten artykuł na jakimś portalu internetowym, ale tam by się pewnie zmarnował, gdyż nie dotarła by do niego docelowa grupa społeczna (psycholodzy, psychiatrzy, filozofowie), a ją ma zainspirować, nie zaś nastolatki, gospodynie domowe czy zwolenników New Age.
Ireneusz Mosiczuk 14.01.2011 19:08
A teraz ad rem. Panie Andrzeju, proszę wybaczyć ale w żaden sposób nie mogę się zgodzić z uogólnieniami i odniesieniem stanu emocjonalnego do wszechobecnego biznesu zastosowanemu przez Jarosława Stukana dla udowodnienia tezy. Tylko jakiej i co wnoszącej do poznawczego stanu rzeczy. Stąd też i książka moim zdaniem nie zasługuje na uwagę.
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)