Facebook Google+ Twitter

Derby Dolnego Śląska dla Śląska Wrocław

Piłkarze Śląska Wrocław pokonali Zagłębie Lubin 1:0 i utrzymali prymat na Dolnym Śląsku. O wyniku spotkania zadecydował błąd bramkarza Zagłębia, który pewnie wykorzystał Piotr Celeban.

Zawodnik Śląska Wrocław Tadeusz Socha (2P) w pojedynku o piłkę z Błażejem Vascakiem (2L) z Polonii Bytom podczas meczu polskiej ekstraklasy. / Fot. PAP/Adam HawałejMecze obu drużyn od zawsze budzą duże emocje w regionie i oprócz punktów do ligowej tabeli liczy się jeszcze "coś". Pojedynki z rywalem "zza miedzy" cieszą się szczególnym zainteresowaniem kibiców obu klubów. Na lubińskiej Dialog Arenie wtorkowy mecz obejrzało 10723 kibiców w tym około 1000 sympatyków drużyny z Wrocławia.

Wrocławianie mimo dwóch nominalnych napastników w wyjściowej jedenastce (Szewczuk i Jezierski) nie pokazali zbyt ofensywnego futbolu. W pierwszej połowie raczej odpierali ataki piłkarzy Zagłębia.

Decydującym momentem dla losów spotkania była 63 minuta w której po rzucie wolnym wykonywanym przez Sebastiana Milę bramkarz Zagłębia popełnił błąd wypuszczając futbolówkę z rąk. Z "prezentu" skorzystał Piotr Celeban, który bez żadnego problemu umieścił piłkę w oddalonej o kilka metrów bramce.

W końcówce spotkania gracze z Lubina byli bliscy wyrównania i wywalczenia choć jednego punktu, jednak strzał Dawida Plizgi efektowną bramkarską paradą wybronił filar wrocławskiej defensywy - Marian Kelemen.

- Kolejny mecz, w którym uciekły nam punkty, które uciec nie powinny. Chociaż patrząc na całość tego spotkania było widać, że któraś z drużyn jeśli strzeli bramkę to będzie mieć duże szanse, żeby wygrać to spotkanie. Śląsk mimo dwóch napastników w składzie zagrał bardzo ostrożnie szukając swojej szansy w kontrataku czy też w stałym fragmencie gry. My atakiem pozycyjnym robiliśmy co mogliśmy, ale nie byliśmy w stanie stworzyć jakiejś klarownej sytuacji. W pierwszej połowie jedna sytuacja Madeja, jedna Osmaganića i na tym można by zakończyć rozmowę na temat sytuacji podbramkowych. W drugiej połowie po błędzie indywidualnym straciliśmy bramkę i znów staraliśmy się grać atakiem pozycyjnym do którego byliśmy zmuszeni przez Śląsk. Na pewno nie byliśmy drużyną gorszą. Szkoda nam przede wszystkim kibiców bo wiemy, jak ważny to był dla nich mecz - komentował po meczu Jan Urban, szkoleniowiec Zagłębia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.