Facebook Google+ Twitter

"Derby Krakowa" dla Wisły Kraków!

Po fantastycznej rywalizacji prymat w Krakowie obejmuje na kolejny sezon Wisła Kraków!

 / Fot. Dominika DrabikNa ten mecz w 25. kolejce T-Mobile Ekstraklasie chyba czekali wszyscy. Semir Stilić i Paweł Brożek nie zawiedli swoich kibiców którzy śmiało przez najbliższy sezon mogą krzyczeć : "Wisła Pany". Jednak kibice Cracovii również nie powinni być zawiedzeni, ich ulubieńcy pokazali honor i serce do walki. Mecz był naprawdę pięknym widowiskiem wymiany ciosów, ale piłka nożna lubi być przewrotna. Postaram się przybliżyć wam kilka emocjonujących chwil z tego meczu.

Mecz od środka rozpoczęła Wisła Kraków. Przez kilka pierwszych minut obie drużyny bardzo skrupulatnie rozgrywały piłkę, jednak w 5. minucie meczu słupek uratował Cracovię od utraty gola. Po dośrodkowaniu z rożnego Garguły, głową piłkę w kierunku bramki posyła Głowacki. W 12. minucie Głowacki lekko podał piłkę do swojego bramkarza, w polu karnym zjawił się Rakels, ale uderzenie z ostrego kąta nie zaskoczyło Buchalika.

W 16. minucie Wisła obejmuje prowadzenie. Piłkarze Białej Gwiazdy przeprowadzili sobie piłkę przez całe boisko i na koniec Garguła podaje do Stilicia, a ten pokonuje pewnie Pilarza. Na tablicy mamy 1:0. Kibice Cracovii wstrzymali oddech.

Gra stanęła w martwym punkcie. Wisła niby kontrolowała grę, a Cracovia biegała za piłką, nie mogąc stworzyć sobie żadnej dogodnej sytuacji do oddania strzału. W 22. minucie Rakles nieśmiało spróbował oddać strzał na bramkę Białej Gwiazdy, ale piłka została uprzednio stłumiona przez Guzmicsa i trafiła w ręce znużonego brakiem pracy na boisku Buchalika. Na uwagę w pierwszej połowie zasłużył sobie za to lis który wpadł jako nieproszony gość! Zwierzak zrobił rundkę po murawie aby na końcu "przywitać" się z ławką rezerwowych Cracovii. W 40. minucie bardzo niecelny strzał na bramkę Pasów oddał Jović. W 43. minucie Dąbrowski oddał z 25 metra strzał, ale czymś takim Cracovia nie mogła zaskoczyć Buchalika. Do przerwy mamy 1:0.

Wnioski po pierwszej połowie: po szesnastej minucie na Reymonta 22 zaczęło wiać nudą. Gra Wisły jakby po jednej bramce osiadła na laurach, natomiast Cracovia jeszcze nie do końca wierzyła w siebie. Mija 15 minut przerwy, zaczynamy drugą połowę.

Tym razem od środka rozpoczyna Cracovia. Speaker na stadionie podał do informacji, że mecz ogląda prawie 24 tysiące ludzi, ta liczba mówi sama za siebie. Piłkarze znów oswajają się z futbolówką i w 53. minucie Brożek pokonuje Pilarza! Po efektownym podaniu od Stlicia, nożycami wbija piłkę do bramki. W prawdzie refleks nie zawiódł Pilarza, wyczuł on intencje "Brozia", ale niestety od 53. minuty na tablicy widnieje 2:0.

W 54. minucie Budziński w ratach pokonuje Buchalika. Cracovia się przebudziła. Na tablicy mamy 2:1. Ile emocji w tak krótkim czasie. Urazu doznał Guerrier i nie pozwala mu to na kontynuowanie gry, zmienia go Boguski.

W 62. minucie poprzeczka ratuje Cracovię od utraty gola, z 25 metrów "petardę" posłał Stilić. W 65. minucie po dośrodkowaniu na 12 metrze z piłką znalazł się Rymaniak. Nie pokonuje jednak Buchalika. W 67. minucie Dudka z 25 metrów posłał mocną piłkę, Pilarz jednak pozostaje czujny. Chociaż mogłoby się wydawać, że Wisła Kraków kontroluje grę i częściej interweniować musi bramkarz Cracovii, to jednak Pasy małymi krokami zamykają Wisłę w jej polu karnym. W 75. minucie swoją szanse zmarnował Barrientos.

Po podaniach z "Broziem" posyła piłkę nad poprzeczką z 9. metra! W 79. minucie Kapustka ogląda czerwoną kartkę. Wszystko przez faul na Brożku. Ten zdolny nastolatek z Cracovii chciał dogonić wspomnianego wcześniej napastnika Wisły i na 20. metrze w niezbyt ładny sposób"skosił" Wiślaka. Od tej pory Cracovia gra w dziesiątkę. Od 85. minuty właściwie w "dziewiątkę" ponieważ Budziński doznał urazu biodra. Cóż za pech Cracovii. Chyba na prawdę na stadionie Białej Gwiazdy zawisło nad nimi jakieś fatum albo to ten lis, a może to nie był lis tylko czarny kot przebrany za lisa?!

Sędzia doliczył 3 minuty do podstawowego czasu gry, jednak nic się już nie wydarzyło i tak kończymy mecz wynikiem 2:1 dla Wisły Kraków.

Druga połowa meczu przysporzyła znacznie więcej emocji. Dwie piękne bramki Brożka i Budzińskiego. Poziom obu drużyn bardzo wyrównany w kwestii gry. Pomysłowa gra Stilicia, znikająca blokada Brożka. W Cracovii strasznie brakowało Covilo, który był nijaki w meczu. Stracona szansa wyrównania wyniku przez Rymaniaka. Na wyróżnienie zasługuje jedynie Budziński, który uratował honor drużyny. Reszta nie grała źle ale brakuje im wiary w siebie, bo umiejętności, sprawność, moc, chęć walki i potencjał mają.

Dziękujemy za walkę zarówno drużynie Wisły Kraków, jak i Cracovii.



Wisła Kraków - Cracovia 2:1 (1:0)
1:0 - Stilic 16'
2:0 - Brożek 53'
2:1 - Budziński 54'

Składy:

Wisła Kraków: Michał Buchalik - Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Łukasz Burliga - Alan Uryga, Dariusz Dudka - Semir Stilić, Łukasz Garguła (73' Jean Barrientos), Donald Guerrier (57' Rafał Boguski) - Paweł Brożek (90' Mariusz Stępiński).

Cracovia: Krzysztof Pilarz - Bartosz Rymaniak, Sreten Sretenović, Piotr Polczak - Krzysztof Nykiel, Miroslav Covilo, Damian Dąbrowski (65' Armiche Ortega), Boubacar Dialiba (55' Mateusz Wdowiak) - Bartosz Kapustka, Marcin Budziński - Deniss Rakels (76' Erik Jendrisek).

Żółte kartki: Guerrier, Uryga, Jović, Garguła, Dudka, Burliga (Wisła Kraków) oraz Nykiel, Polczak (Cracovia).

Czerwona kartka: Kapustka /79' za faul/ (Cracovia).

Widzów: 23 307

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.