Facebook Google+ Twitter

Derby Londynu nierozstrzygnięte

Po niesamowitym meczu, gracze Chelsea i Arsenalu podzielili się punktami.

Za takie spotkania kocha się futbol. Po fenomenalnym meczu walki, The Blues zremisowali z Kanonierami 1:1. Pierwsza połowa nie zapowiadała tak ciekawego widowiska. Dużo walki w środku pola, wiele niecelnych podań, mało strzałów na bramkę. Pierwszej dogodnej sytuacji nie wykorzystał w 18 minucie Frank Lampard, uderzając z woleja w słupek. Piłka odbiła się jeszcze od głowy zaskoczonego bramkarza Arsenalu, Jensa Lehmanna.

W 24 minucie były zawodnik The Gunners, Ashley Cole został ukarany żółtą kartką, po ostrym wejściu w nogi Aleksandra Hleba. I szczerze mówiąc tyle ciekawego wydarzyło się w pierwszych 45 minutach. Całkowicie niewidoczny był Andriej Szewczenko, który chyba powoli może pakować walizki.

Druga połowa w swojej pierwszej fazie przypominała pierwszą. Dużo fauli, brutalne wejścia i słowne utarczki. Tak wyglądała sytuacja do 67 minuty, kiedy to Jose Mourinho zdecydował się na przeprowadzenie podwójnej zmiany.

Słabego Szewczenkę zastąpił Holender Arjen Robben, a za Geremiego wszedł były zawodnik Manchesteru City Shaun Wright-Philips. Od tego momentu gra diametralnie się zmieniła. Lewoskrzydłowy Chelsea, Robben, swoimi pięknymi rajdami wprowadził wiele ożywienia. The Blues zamknęli Arsenal na jego połowie boiska.

W 71 minucie groźnie uderzał Holender, a następnie dwie dobitki Franka Lamparda wybronił bardzo dobrze dziś grający Lehmann. Przez kolejne kilka minut strzały oddawali Didier Drogba i ponownie Robben. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też się stało.

W 78 minucie składną akcję przeprowadzili piłkarze z The Emirates Stadium, którą celnym strzałem zakończył Mathieu Flamini. Nie podcięło to jednak skrzydeł gospodarzom, którzy rzucili się do odrabiania strat. W 85 minucie Chelsea przeprowadziło akcję, którą niesamowitym strzałem z około 30 metrów zakończył Michael Essien. W tej sytuacji Lehmann nie miał nic do powiedzenia.

The Blues remis jednak nie satysfakcjonował. Atakowali więc dalej. W doliczonym czasie gry mieli dwie stuprocentowe sytuacje. Wpierw z 2 metrów nie trafił Essien, uderzając w poprzeczkę. Tuż przed końcem meczu po kiksie Lehmanna na pustą bramkę strzelał Lampard, jednak trafił w słupek. Po tej akcji sędzia Alan Wiley zakończył mecz, który był hitem tej kolejki. Chelsea może czuć lekki niedosyt, gdyż przeważała wyraźnie. Po tym meczu sytuacja w Premiership wygląda następująco: liderem pozostał Manchester United, który ma 5 punktów przewagi nad Chelsea i 9 nad Arsenalem. W następnej kolejce Chelsea zagra na wyjeździe z Evertonem, natomiast Arsenal podejmnie na swoim stadionie Portsmouth.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Piotrze, pan jest dobry w tym co robi ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, myślałem, że wygra Chelsea. Szkoda

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.