Facebook Google+ Twitter

Deska desce nie jest równa - to jest ma domena główna

Deski do krojenia z kocim motywem, którą przywłaszczył sobie jakiś pracownik PP, już nie odzyskam. Podobno jednak życie nie znosi próżni, więc namalowałam deski nowe. Tym razem - wysyłając je w świat - z pewnością nie skorzystam z usług Poczty Polskiej. Przecież nic dwa razy się nie zdarza. A deska desce nie jest równa, choć każda z nich ma ten sam, główny motyw, czyli koty.

1 z 8 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Ta deska pewnie cieszy oko jej aktualnego posiadacza, czyli jakiegoś pracownika PP. Fot. Ewa Łazowska
Ta deska pewnie cieszy oko jej aktualnego posiadacza, czyli jakiegoś pracownika PP. Fot. Ewa Łazowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

@esteta, a skąd szanowny esteta wie, że farba byle jaka? Czyżby szanowny esteta dotykał takiej deski własnymi "ryncami"? Hmmm...

Komentarz został ukrytyrozwiń
esteta
  • esteta
  • 02.09.2012 10:25

Kpi się z fotografii nadsyłanych z wycieczek i wakacji a chwali się takie badziewia jak te fotki. Co tutaj ładnego kawał dechy byle jaka farba i malunek dziecka ze szkoły. Co jest w tym pięknego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Poczet kotów Ewy" jest g e n i a l n y!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.09.2012 18:23

Są śliczne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomijając domniemywanie, kto sobie deskę przywłaszczył, myślę, że należy to potraktować jako komplement - komuś musiała się tak spodobać, że zdecydował się na nią wymienić swoją uczciwość i honor;) Są piękne bez dwóch zdań :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja też myślę, że ktoś oczyścił skrzynkę pocztową, albo położoną paczkę sobie zabrał....wierzę w uczciwość pracowników poczty , choć niekoniecznie w staranność wykonywanej pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doroto, dziękuję za instrukcję w sprawie wysyłania moich desek (i nie tylko desek) listami poleconymi. Rozumiem, że jako były (albo może jeszcze obecny) pracownik PP - masz prawo się oburzać i poddawać w wątpliwość moje domniemanie o kradzieżach przesyłek. Jednak - tak czy inaczej - naklejając na przesyłkę stosowną ilość znaczków pocztowych - zawieram z PP rodzaj umowy - polegający na tym, że mój list (pakiet) dotrze do adresata. Czyż nie jest tak? Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, skąd pewność że pracownik poczty stał się właścicielem deski.
Na list polecony jest potwierdzenie, a zwykłym się takich rzeczy nie wysyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

umknęła mojej uwadze... no i awatar Autorki nowy, przepięknościowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tu cała plejada kocich miss-ek i misterów.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.