Zakorkowane miasto, zdezorientowani pasażerowie i akcja służb miejskich za ponad kilkanaście tysięcy złotych. Wszystko to, za sprawą łodzianina, który wczoraj zablokował na ponad trzy godziny plac Wolności.
Godzina 9, poranny szczyt komunikacyjny, centrum miasta, plac Wolności. 37-letni Robert Ch. mieszkaniec łódzkiej dzielnicy Polesie, zażądał natychmiastowego uwolnienia żołnierzy, niedawno aresztowanych, w związku z zabójstwem cywilów w Afganistanie.
Desperat skutecznie sparaliżował ruch w centrum Łodzi. Zamknięto wszystkie ulice dojazdowe do placu Wolności, w kwadracie ulic: Zachodnia, Więckowskiego, Wschodnia, Ogrodowa. Komunikacja miejska kursowała objazdami a gigantyczne korki tworzyły się m.in. Kilińskiego, Zachodniej czy Pomorskiej. Normalny ruch został przywrócony późnym popołudniem. Zobacz także:
Artykuły
(354)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Z pasji zapalony fotograf, miłośnik starych tramwajów i symulatorów pojazdów KM. Od kilku lat jestem związany także z łódzkim sektorem pozarządowym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Andrzejak 22.11.2007 20:19
tylko 1,2 w dolnych granicach polskiej normy
Lucyna Rozlatowska 22.11.2007 09:02
Daniel, nie prowokuj :]
Na pewno ilość alkoholu we krwi wpłynęła na jego zachowanie, ale wypowiedzieć się może jedynie psychiatra, a nie psycholog...
Daniel Siwak 22.11.2007 01:15
Mógłby to zrobić normalny człowiek, ale w przypadki kiedy zostałby doprowadzony do ostateczności... Tak mi się wydaje, choć tutaj powinien wypowiedzieć się psycholog... Może Lucy jako przyszła psycholożka się wypowie :-]?
Piotr Panfil 21.11.2007 20:13
Normalny człowiek, by tak nie robił:) Tak mi się wydaje.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3053)