Facebook Google+ Twitter

Deszcz emocji na deskach Teatru Wielkiego

Byli młodzi ludzie z Powstania Warszawskiego, była śmierć, miłość, burza emocji, ogień i był zbawienny, oczyszczający deszcz. Te wszystkie elementy złożyły się na balet Krzysztofa Pastora "I przejdą deszcze", w której polskość przedstawiona została w wielu wymiarach.

Premiera baletu "I przejdą deszcze" odbyła się 27 marca 2011 roku. Za jej I przejdą deszcze / Fot. http://www.teatrwielki.pl/fileadmin/user_upload/PDF/I_przejda_deszcze_teczka.pdfsukces odpowiedzialni są Krzysztof Pastor - choreograf oraz
Henryk Mikołaj Górecki, autor muzyki. Krzysztof Pastor stworzył sztukę o Polsce dla Polski. Symboliczne i piękne jest to, że choreografem jest Polak, historia baletu dotyczy Polaków i czasów Powstania Warszawskiego, a zatańczył Polski Balet Narodowy.

Balet "I przejdą deszcze" jest afabularny, co podkreślał sam choreograf, wyjaśniając, że nie stworzył konkretnej historii, nie wprowadził głównego bohatera i jego losów. Balet pokazuje Polaków w czasie Powstania Warszawskiego bez przytaczania konkretnych losów, ale za to skupiając się na zobrazowaniu przeżyć. Pastor pokazuje emocje: smutek, miłość, przerażenie...
Spektakl oparty jest na budowaniu emocji tańcem, światłem i muzyką.



Krzysztof Pastor podzielił spektakl na trzy części, odmienne w charakterze, pełne wspaniałych występów solowych, w których tancerze prezentowali swoje umiejętności aktorskie i taneczne. Na wyróżnienie zasługuje moim zdaniem taniec zakochanej w sobie pary młodych ludzi. Emanują szczęściem i miłością, do czego przyczynia się również liryczna melodia towarzysząca ich występowi. Ostatecznie ogień pochłania ukochaną, co jest jedną z bardziej widowiskowych scen tego spektaklu. Drugą kluczową i efektowną sceną jest finał, w którym Pastor zwizualizował puentę wiersza "Deszcz" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

I przejdą deszcze, zetną deszcze,
jak kosy ciche i bolesne,
i cień pokryje, cień omyje.
A tak kochając, walcząc, prosząc
stanę u źródeł - studni ciemnych,
w groźnym milczeniu ręce wznosząc,
jak pies pod pustym biczem głosu.

Deszcz obmyje mogiły, obmyje twarze cierpiących. Tancerz pod strugami deszczu demonstruje swoje piękne, wyrzeźbione ciało, może być metaforą siły Polaków. "Rozrzucane" z namiętnością przez tancerza krople deszczu są naocznym dowodem, że ten deszcz, na który Polacy czekali nadszedł i jest powodem ich szczęścia.

I tylko krople, deszcze, deszcze
coraz to cichsze, bezbolesne.

Piękna muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego dopełnia fantastycznego obrazu sztuki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ewa
  • Ewa
  • 09.02.2012 18:47

Zgadzam się z każdym słowem tej recenzji, ale szkoda, że nie pojawiło się w niej nazwisko jakiegokolwiek tancerza. Praca tancerza jest bardzo trudna i niedoceniana, dlatego miło byłoby uhonorować ich choćby w taki sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.