Facebook Google+ Twitter

Deszczowa rozpacz w Katowicach. GieKSa przegrywa z Widzewem 0:3

To już koniec marzeń GKS-u Katowice o awansie do ekstraklasy. W deszczowej aurze, piłkarze ze stolicy Górnego Ślaska ulegli Widzewowi Łódź aż 0:3.

Kilka tysięcy kibiców przyszło na stadion przy ul. Bukowej 1 w Katowicach, żeby zobaczyć mecz Walka na mokrym boisku / Fot. Paweł Kiliańskipomiędzy miejscową GieKSą a Widzewem Łódź. Spotkanie było o tyle interesujące, że już dzisiaj goście mogli zapewnić sobie awans do ekstraklasy, natomiast gospodarze ciągle liczyli się w walce o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju. Niestety, tylko liczyli...

Pierwsi do ataku ruszyli piłkarze Widzewa, którzy przez całą pierwszą połowę dominowali na boisku. W 13. minucie Łukasz Grzeszczyk strzałem głową starał się zaskoczyć bramkarza GieKSy, Jacka Gorczyce, jednak ten bez najmniejszych problemów złapał piłkę. W 20 min. mocnym uderzeniem popisał się Krzysztof Ostrowski i piłka zatrzepotała w siatce. Radość piłkarzy w czerwonych koszulkach jednak nie trwała długo, bo po chwili sędzia podniósł chorągiewkę, sygnalizując Stadion był wypełniony niemal po brzegi / Fot. Paweł Kiliańskispalonego.

GKS również miał swoje szanse na objęcie prowadzenia. W 28. minucie, Piotr Plewnia strzelił prosto w bramkarza, natomiast chwile później, Tomasz Hołota uderzył minimalnie obok prawego słupka Macieja Mielcarza.

Widzew rządził i dzielił na boisku, a konsekwencją tego była bramka strzelona w 34. minucie spotkania, po efektownych podaniach "klepką" pomiędzy Marcinem Robakiem, a Tomaszem Piłkarze w żółtych koszulkach mogą zapomnieć o występach w ekstraklasie / Fot. Paweł KiliańskiLisowskim. Ten ostatnim w sytuacji sam na sam z golkiperem nie pomylił się i łodzianie mogli cieszyć się z wyjścia na prowadzenie.

Druga połowa również rozpoczęła się po myśli gości. W 55. minucie meczu, Tomasz Lisowski strzelił pomiędzy nogami Jacka Gorczycy i futbolówka po raz drugi zatrzepotała w siatce. GieKSa próbowała ruszyć do ataku, jednak każda akcja kończyła się niedokładnym dośrodkowaniem albo niecelnym strzałem. W 90 minucie, kropkę nad "i" postawił Marcin Robak, zapewniający tym samym awans Widzewa Łódź do ekstraklasy. GieKSa przynajmniej na rok, musi zapomnieć o najwyższej klasie rozgrywkowej .

Bramki:
Widzew: 34. min i 55. min- Tomasz Lisowski, 90 min- Marcin Robak
Widzów: ok. 6, 7 tysięcy kibiców

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.